OZZPiP alarmuje: degradacja płacowa pielęgniarek i położnych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym

Autor: JKB • Źródło: ZOZ OZZPiP, Rynek Zdrowia13 lipca 2021 09:27

OZZPiP z Kalisza pisze do marszałka województwa wielkopolskiego ws. "degradacji płacowej pielęgniarek oraz położnych". Przewodnicząca alarmuje: wszystkie pielęgniarki i położne posiadające wyższe wykształcenie oraz specjalizację nie otrzymają wzrostu wynagrodzenia zasadniczego

OZZPiP ze szpitala w Kaliszu pisze do marszałka w sprawie trudnej sytuacji pielęgniarek i położnych/ Fot. PTWP
  • OZZPiP z Kalisza pisze do marszałka województwa wielkopolskiego ws. "degradacji płacowej pielęgniarek oraz położnych".
  • Jak informuje w liście otwartym przewodnicząca Iwona Buczkowska wszystkie pielęgniarki i położne z wyższym wykształceniem ze specjalizacją zostały przesunięte do grupy 8
  • W związku z degradacją, nie otrzymują one - jak alarmuje Buczkowska -  wzrostu wynagrodzenia zasadniczego
  • Pielęgniarki skarżą się m.in. na to, że dyrektor szpitala od 2019 roku nie wypłaca im nadgodzin ani środków z tzw. zembalowego

Degradacja płacowa pielęgniarek i położnych w Kaliszu?

List do marszałka woj. wielkopolskiego w sprawie sytuacji pielęgniarek i położnych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu podpisała przewodnicząca ZOZ OZPPiP Iwona Buczkowska.

Czytaj również: Zarobki pielęgniarek. Wiceminister broni tezy o 6500 zł. Wylicza, że ponad 30 tys. dostało dodatki covidowe

Jak twierdzi dotychczasowe działania, jakie podjęły pielęgniarki i położne, niestety przeszły bez echa. W związku z tym w liście do marszałka Marka Woźniaka, przewodnicząca uszczegółowiła problemy, z jakimi borykają się pielęgniarki w kaliskim szpitalu

- Od kilku dni doświadczamy zupełnie niezrozumiałych działań ze strony człowieka , który powinien rozumieć potrzebę posiadania wykształconej kadry pielęgniarskiej w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Nie tylko słowa dyrektora WSZ, ale przede wszystkim działania podejmowane wobec pielęgniarek i położnych naszego szpitala zmierzają do deprecjonowania naszego zawodu.  Przykładem tego jest kuriozalny zarzut jaki usłyszały pielęgniarki od dyrektora Kołacińskiego na negocjacjach  o najniższych wynagrodzeniach, który sam nie posiadając  wykształcenia medycznego, twierdzi, że tylko dla pieniędzy podnosiły swoje kwalifikacje zawodowe, a ich wyższe wykształcenie pielęgniarskie i specjalizacje są zbędne w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu – czytamy w liście.

Oprócz tego, pielęgniarki i położne - jak wskazuje przewodnicząca - nie otrzymują wypłaty za nadgodziny, a od 2019 roku również środków z tzw. zembalowego. "Panie Marszałku, to nie tak jest tak, że pielęgniarki i położne posiadające wyższe wykształcenie, specjalizację, nie wykorzystują tego w swojej pracy zawodowej" – kontynuuje przewodnicząca.

W dalszej treści listu pojawiła się także wzmianka o tym, że w szpitalu oddziały stoją puste, ponieważ brakuje personelu medycznego, a postawa obecnego dyrektora kaliskiego szpitala w stosunku do wykształconych pielęgniarek, skutecznie "odstrasza młode pokolenia od tego zawodu".

Czytaj: Burza wokół minimalnych wynagrodzeń: "Różnice wyrównywane stażem i dyżurami"

Nagroda dla dyrektora kosztem pielęgniarek

Przewodnicząca w liście podkreśla rozgoryczenie pielęgniarek faktem, że dyrektor placówki ma otrzymać nagrodę za swoją pracę.

- Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że prowokacyjnie wręcz nagradzacie pana dyrektora w sytuacji, gdy umniejsza się i nie podwyższa wynagrodzeń pielęgniarek, gdy nie wypłaca się nadgodzin i zmusza do pracy ponad siły. Przewodniczący RS zawnioskował dla swojego partyjnego kolegi o kolejną w tym roku nagrodę w wysokości 3 miesięcznych pensji  za to, że "zmniejszył się dług szpitala". […] Dyrektor otrzymać ma w 2021 roku dodatkowo 50% swojego rocznego wynagrodzenia, a pielęgniarki mają zadowolić się statuetkami i  kwiatkami od władz szpitala za walkę z COVID, co uwieczniono w mediach dla PR-u – podkreśliła Buczkowska w liście.

Na koniec przewodnicząca dosadnie stwierdziła, że władze szpitale "potrzebują taniej siły roboczej, a nie wykwalifikowanego personelu". Poprosiła marszałka o interwencję i objęcie patronatem negocjacji płacowych.

Czytaj:  Wiemy, ile zarabia lekarz, pielęgniarka i salowa. Wynagrodzenia zmieniły się 1 lipca

Pełna treść listu:  KALISZ: LIST OTWARTY DO MARSZAŁKA

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum