O polityce senioralnej, czyli czas dojrzeć do zmian

Autor: Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia • • 01 lutego 2014 08:00

Z szacunków WHO wynika, że za 40 lat co piąty mieszkaniec świata będzie miał więcej niż 60 lat. Starzenie się społeczeństw powinno nieść za sobą zmiany systemowe oraz w relacjach międzyludzkich. W krajach Europy Zachodniej zrozumiano to już dawno, dlatego obecnie funkcjonują tam rozwiązania i programy, które umożliwiają osobom starszym aktywny udział w życiu społecznym. W Polsce dopiero do nich dojrzewamy.

Rosnąca średnia długość życia oraz spadek liczby narodzin, które do niedawna dotyczyły głównie zamożnych społeczeństw zachodnich, stały się dziś udziałem także naszego kraju. Największy sukces cywilizacyjny współczesnej Polski, jakim jest wydłużenie życia obywateli, okazał się jednocześnie wyzwaniem dla systemu zabezpieczenia społecznego i ochrony zdrowia.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, między 2010 a 2035 r. prognozowana liczba mieszkańców Polski zmaleje o ponad 2,1 mln osób. Jednocześnie w znacznym stopniu zwiększy się udział w populacji osób w wieku późnej starości (80 lat i więcej) - z około 3,5 proc. populacji obecnie do ponad 7,2 proc. W roku 2035 takich osób będzie w Polsce ponad 2,5 mln.

Pracownik socjalny w każdym szpitalu
Zdrowie seniora jako temat pilny i ważny dla systemu opieki zdrowotnej zdefiniowali uczestnicy I Kongresu Zdrowego Starzenia, który obradował w dniach 30-31 stycznia w Warszawie.

Minister Kosiniak-Kamysz przypomniał główne tezy ''Założeń długofalowej polityki senioralnej na lata 2014-2020'': poprawę jakości opieki zdrowotnej nad osobami starszymi, wsparcie osób 50+ na rynku pracy, działania na rzecz aktywizacji społecznej i edukacyjnej osób starszych.

Wskazywał, że polityka senioralna dotyczy wszystkich aspektów życia osób starszych i dlatego powinna przekraczać gmachy wszystkich ministerstw i łączyć je ze sobą. Zwrócił też uwagę na wyzwania jakie stoją przed ochroną zdrowia. Mówił m.in. o potrzebie uproszczenia procedur w kształceniu geriatrów (wprowadzenie np. kursów zamiast specjalizacji z geriatrii) oraz konieczności zapewnienia kompleksowej opieki nad osobami starszymi w POZ.

Podkreślił potrzebę połączenia działań pomocy społecznej z ochroną zdrowia, co mogłoby się odbywać m.in. poprzez zatrudnienie w szpitalach pracowników socjalnych, którzy w obszarze bezpieczeństwa socjalnego potrafią wykonać dużo więcej działań na rzecz osoby starszej niż lekarz czy pielęgniarka.

Zmiany potrzebne od zaraz

W rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Bolesław Samoliński, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego, wskazywał wcześniej, że starzenie się społeczeństwa stanowi zagrożenie dla kondycji polskiej gospodarki, która straci piątą część kapitału ludzkiego i obciążona zostanie kosztami opieki medycznej nad rosnącą liczbą osób starszych: na 1 tys. pracujących przypada obecnie około 500 seniorów, a za 20 lat będzie ich 800.

Prof. Samoliński zaznaczył, że ochrona zdrowia, która jest bardzo ważnym element polityki senioralnej, już dziś wymaga zmiany organizacyjnych.

- Przy ogromnym niedoborze specjalistów w dziedzinie geriatrii, senior mający 3-4 choroby spędza czas w kolejkach, krążąc od jednego do drugiego lekarza. Czuje się wykluczony, jest zniedołężniały, zajmuje się głównie swoim zdrowiem. Możemy to wszystko odwrócić, przywrócić seniorom sprawność i radość życia - wymieniał prof. Samoliński.

Dodał, że za dobrą kondycją idzie możliwość angażowania się w inicjatywy z własnego otoczenia czy wspomagania rodziny w organizacji życia, np. w opiece nad dziećmi. Według konsultanta, natychmiastowego zainteresowania wymaga grupa 5 mln osób po 65. roku życia.

Obszary wyzwań zdrowotnych
Z badań wynika, że większość osób w wieku 55-59 lat cierpi na jedną lub dwie choroby (średnio 1,8 schorzeń). Po przekroczeniu 65. roku życia seniorzy narzekają na dwie lub trzy choroby (średnio 2,5). Do najczęściej występujących schorzeń zalicza się  m.in. choroby układu krążenia, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), nowotwory, zapalenia stawów, osteoporozę, zaćmę, cukrzycę typu 2, chorobę Alzheimera.

Dane zawarte w Białej Księdze na temat Zdrowego Starzenia Się wskazują, że na chorobę Alzheimera i inne rodzaje otępień cierpi obecnie w Europie około 7,3 mln osób, rocznie u 2 mln występują objawy udaru mózgu, a ponad 9 mln żyje z następstwami udaru. Zwiększająca się liczba osób w wieku podeszłym oraz przewlekły przebieg zarówno zespołów otępiennych, jak i niepełnosprawności po udarze mózgu powodują, że leczenie i opieka stają się problemem nie tylko medycznym, lecz także społecznym i ekonomicznym.

"W Polsce doznaje udaru mózgu 70 tys. osób rocznie. Z powodu otępienia cierpi około 400 tys. osób. Najczęstszą przyczyną otępienia w wieku podeszłym jest choroba Alzheimera, na którą w Polsce choruje 250 tys. osób. Przewiduje się, że tylko w Polsce do 2020 r. choroba ta stanie się udziałem około 1 mln osób.

W starzejącym się społeczeństwie choroby neurodegeneracyjne i choroby naczyniowe mózgu będą stanowić poważne i coraz większe obciążenie dla systemów opieki zdrowotnej, w tym dla opieki niezinstytucjonalizowanej oraz placówek opieki długoterminowej. Dlatego też konieczne jest zapewnienie stabilności świadczeń zdrowotnych z budżetów państw oraz ze środków pomocowych UE, które powinny być wykorzystywane również w celu lepszego finansowania badań naukowych” - czytamy w Białej Księdze na Temat Zdrowego Starzenia Się.

Kolejny obszar to choroby serca i naczyń, które są przyczyną blisko połowy wszystkich zgonów w Polsce, natomiast u osób powyżej 65. roku życia - 54 proc. Łącznie w 2009 r., według danych GUS, na choroby układu krążenia zmarło w Polsce 178 tys. osób. W efekcie starzenia się populacji Polski liczba zgonów z powodu chorób układu krążenia po 2020 r. może przekroczyć 200 tys. Będzie także rosła zachorowalność na nowotwory.

Potrzebujemy geriatrów
Eksperci alarmują, że istotnym problemem w opiece nad seniorami jest wielolekowość, która narasta z wiekiem i niesie ze sobą ryzyko występowania niekorzystnych interakcji, które mogą znacząco pogarszać sprawność oraz stan zdrowia osób starszych. Konieczne jest zatem przeprowadzanie przez każdego lekarza analizy wszystkich przyjmowanych przez osoby starsze leków.

Specjaliści zwracają też uwagę, że aby uniknąć nawrotowych hospitalizacji należy monitorować wdrażanie zaleceń szpitalnych w życie. Dlatego niezbędna jest poprawa komunikacji pomiędzy przedstawicielami opieki szpitalnej oraz tej sprawowanej w miejscu zamieszkania, a także ścisła współpraca placówek medyczny i pomocy społecznej.

Zdaniem ekspertów, w celu sprostania potrzebom zdrowotnym zwiększającej się liczby osób starszych z chorobami typowymi dla wieku podeszłego, konieczne jest zwiększenie w kraju liczby specjalistów z zakresu geriatrii, a także liczby zakładów opieki zdrowotnej o profilu geriatrycznym. Brak geriatrów powoduje obecnie, że główny ciężar opieki lekarskiej nad osobami starszymi spada na lekarzy rodzinnych, którzy nie są szkoleni w kierunku geriatrii.

Ważne wydaje się też szkolenie innych grup zawodowych związanych z opieką zdrowotną i pomocą społeczną, a szczególnie pielęgniarek, fizjoterapeutów, psychologów, pracowników socjalnych, również menedżerów opieki zdrowotnej, co powinno poprawić skuteczność ich działania oraz wpłynąć na obniżenie kosztów leczenia i wydatków na opiekę długoterminową.

W oczekiwaniu na lidera
Podczas I Kongresu Zdrowego Starzenia dr Maciej Piróg, doradca Prezydenta RP wskazał, że polityka senioralna w Polsce ma już sprecyzowane zasady, ale potrzebuje lidera.

- Polityka senioralna ma swój szyld: to nazwisko: prof. Bolesław Samoliński. Mamy też lidera w zakresie polityki senioralnej na poziomie rządowym -  to minister Kosiniak-Kamysz, ale potrzebny jest również lider w zdrowiu publicznym. Powinien nim być minister zdrowia. Powinien, ale póki co jeszcze nie jest - mówił dr Piróg.

Prof. Marian Zembala, konsultant krajowy w dziedzinie kardiochirurgii, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu podkreślił natomiast, że 40 proc. seniorów ocenia, że ich największym problemem jest... samotność. Według profesora, jest to problem z którym ochrona zdrowia styka się na co dzień i którego nie można pominąć, jest on bowiem jedną z przyczyn kolejek do lekarzy.

Prof. Zembala wskazał też, że w Polsce wciąż nie docenia się wolontariatu wypełnianego również przez seniorów. - W Śląskim Centrum Chorób Serca mamy takich wolontariuszy. Byli operowani w naszym szpitalu, teraz wracają aby pomagać. Mają czas na rozmowy, swobodnie poruszają się po lecznicy, nie są intruzami. Czują się potrzebni, spełnieni, można korzystać z ich doświadczenia. Dlaczego by nie wprowadzić tego rozwiązania np. w szkołach i urzędach? - pytał profesor.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum