Nowe uprawnienia pielęgniarek: teoria, praktyka, nadzieje i obawy

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 27 stycznia 2016 04:35

Już od blisko miesiąca pielęgniarki mogą wypisywać recepty i zlecać niektóre badania diagnostyczne. To jednak teoria, bo w praktyce faktyczne uprawnienia zdobyła na razie niewielka grupa. Zainteresowanie środowiska jest jednak duże, choć nie brakuje również obaw.

Pielęgniarki mają nadzieję, że szkolenia ruszą wkrótce pełną parą, ponieważ zainteresowanie nimi jest duże Fot. Archiwum RZ

- Tylko nieliczne pielęgniarki Oddziału Dolnośląskiego zostały przeszkolone w zakresie ordynowania leków i wypisywania recept, ponieważ program kursu specjalistycznego został opublikowany zbyt późno aby zapewnić wdrożenie przepisów rozporządzenia od 1 stycznia br. - mówi nam Julia Peszyńska, wiceprzewodnicząca Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego we Wrocławiu.

W podobnym tonie wypowiada się Grażyna Rogala-Pawelczyk, była prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, która wskazuje, że resort zdrowia nie zorganizował odpowiednich szkoleń w terminie umożliwiającym pielęgniarkom ordynowanie leków wraz z wejściem w życie nowych przepisów.

Czytaj także: Nie boimy się nowych kompetencji

W efekcie z początkiem br. prawo wypisywania recept miało ok. 100 przedstawicielek tego zawodu na blisko 250 tys. polskich pielęgniarek i położnych.

I tak: w województwie opolskim (jak na razie) takich pielęgniarek nie ma. Podobnie, jak mówi nam dr Dorota Kilańska, przewodnicząca Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego w Łodzi, sytuacja wygląda w województwie łódzkim. - Niestety w naszym okręgu nie ma jeszcze pielęgniarek uprawnionych do wypisywania recept - przyznaje.

Na Pomorzu szkolenie umożliwiające zdobycie kwalifikacji przeszło pierwszych  15 pielęgniarek. Z własnych środków przeszkolił je Gdański Uniwersytet Medyczny. Pozostałe muszą poczekać aż rozstrzygną się przetargi na szkolenia finansowane ze środków Unii Europejskiej.

- Konkurs na pozyskanie środków unijnych na kształcenie podyplomowe w tym "Ordynowanie leków i wypisywanie recept" oraz "Wywiad i badanie fizykalne" rozstrzygnie się w marcu 2016 r. - mówi wiceprezes PTP we Wrocławiu.

Dr Mariola Rybka, krajowy konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych, zastępca dyrektora ds. pielęgniarstwa w NZOZ Szpital Lipno Sp. z o.o. jest  przekonana, że szkolenia ruszą wkrótce pełną parą, ponieważ zainteresowanie nimi jest duże.

- Nie tylko same pielęgniarki chcą zdobywać nowe kwalifikacje, ale także podmioty, w których pracują  (POZ, opieka długoterminowa domowa oraz hospicjum domowe) zabiegają o takie szkolenia dla swoich pracowników. Tak przynajmniej wygląda to w województwie kujawsko-pomorskim - mówi.

Jak zaznacza Julia Peszyńska, w założeniach MZ ordynowanie i wypisywanie recept przez pielęgniarki i położne ma zwiększyć dostępność pacjentów do świadczeń zdrowotnych i skrócić kolejki oczekujących.

- Nowe uprawnienia mają także umocnić pozycję zawodową pielęgniarek i położnych. Jednak obawiamy się konfliktów i sporów kompetencyjnych w środowisku medycznym - dodaje.

Obawy są bezzasadne?
Przypomnijmy, że nadaniu uprawnień do wypisywania recept pielęgniarkom sprzeciwiało się m.in. Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Lekarze podkreślali, że recepta to ostatni etap całego procesu stawiania diagnozy i decydowania o przebiegu leczenia.

Ale to nie jedyna obawa związana z nowymi uprawnieniami. - Niepokój naszego środowiska budzi brak odniesienia do sposobu finansowania pielęgniarek i położnych w związku ze zwiększeniem zakresu ich obowiązków zawodowych - wskazuje Peszyńska.

Dr Rybka zwraca uwagę, że ordynacja leków, opatrunków i środków żywieniowych wymaga ponadto wiedzy z zakresu farmakologii klinicznej, znajomości aktów prawnych określających zasady i zakres ich refundacji, a także pociąga za sobą konsekwencje prawne.

- To odpowiedzialność prawna i finansowa są powodem obaw środowiska. W relacjach z koleżankami pielęgniarkami, zawsze podkreślam, że każde nasze działanie jest obarczone odpowiedzialnością za zdrowie i życie pacjenta i każda pomyłka grozi odpowiedzialnością zawodową, cywilną lub karną - wskazuje.

Peszyńska zaznacza, że wciąż brakuje też informacji na temat odpowiedzialności prawnej za błędnie wypisane recepty.

Nowe możliwości
Jak podkreśla dr Rybka, pielęgniarki mają prawo wypisywania recept np. w Australii, Irlandii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i USA.

- Ordynowanie leków i wyrobów medycznych to nie obowiązek, a przywilej dla pielęgniarek i udogodnienie dla pacjentów. Decydenci dostrzegli, że wiedza oraz kompetencje pielęgniarek są na wysokim poziomie. Nadanie nowych uprawnień zwiększa tym samym naszą rolę w opiece nad pacjentem. Szczególnie jest to zauważalne w opiece długoterminowej, paliatywnej i środowiskowej - podkreśla.

I podaje przykład. Pielęgniarka, pod opieką której był pacjent cierpiący z powodu ran przewlekłych (odleżyny, owrzodzenia żylne, stopa cukrzycowa, co jest bardzo częstym problemem np. u chorych w wielochorobowością i długotrwale unieruchomionych) nie mogła sama ordynować żadnego z opatrunków specjalistycznych, chociaż to właśnie ona mogła najlepiej ocenić stan rany.

Lekarz przy przepisywaniu opatrunków specjalistycznych często sugerował się właśnie opinią pielęgniarki posiadającej większą wiedzę i doświadczenie w tej dziedzinie.

Nasza rozmówczyni jest przekonana, że z czasem pielęgniarki i położne doczekają się rozszerzenia  zestawu leków, które pozwalają im ordynować obecne przepisy.

- Już po pierwszych edycjach szkoleń mamy sugestie i propozycje ze strony ich uczestników. Na razie jednak chyba dobrze, że zakres ten nie jest zbyt szeroki. Wszyscy potrzebujemy czasu na nabranie  doświadczenia - dodaje.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum