Nowe mapy potrzeb zdrowotnych - czy są lepsze od poprzednich?

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 01 czerwca 2018 05:51

Jak już informowaliśmy, Ministerstwo Zdrowia opublikowało drugą edycję map potrzeb zdrowotnych z zakresu lecznictwa szpitalnego. Obszerne opracowanie składa się z szesnastu map regionalnych (dla każdego z województw) oraz - liczącej ponad 1,5 tys. stron - mapy ogólnopolskiej.

FOT. Szpital w Czeladzi; zdjęcie ilustracyjne

Obowiązek tworzenia takich map wynika z ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Mapy do pobrania: www.mpz.mz.gov.pl

Druga edycja map
„Zakres informacji zawartych w mapach potrzeb zdrowotnych (MPZ) wynika z rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 marca 2015 r. w sprawie zakresu treści map potrzeb zdrowotnych (Dz.U. poz. 458). Niniejszy dokument stanowi drugą edycję map potrzeb zdrowotnych w zakresie lecznictwa szpitalnego” - informuje Ministerstwo Zdrowia.

We wstępie do MPZ resort zdrowia zwraca uwagę, że „publikowane dokumenty są wynikiem współpracy z szerokim gremium eksperckim. Przy ich opracowaniu korzystano ze wsparcia ekspertów medycznych i ekspertów zdrowia publicznego, spotykających się w ramach stałych grup roboczych. Dodatkowo wyniki analiz zostały przedstawione przedstawicielom środowiska medycznego na panelach konsultacyjnych”.

Ogólnopolska mapa potrzeb zdrowotnych (MPZ) w zakresie leczenia szpitalnego liczy ponad 1,5 tys. stron.

Mapa ogólnopolska do pobrania: www.mpz.mz.gov.pl

Trzy analizy
MPZ składają się z analizy demograficznej i epidemiologicznej, analizy stanu i wykorzystania zasobów oraz prognoz potrzeb zdrowotnych. „Przed opublikowaniem materiał przesłano do konsultacji wojewódzkim Radom Wojewódzkim ds. Potrzeb Zdrowotnych oraz konsultantom krajowym. W niniejszych dokumentach zaprezentowano szereg wskaźników opartych na najbardziej aktualnych danych, dostępnych na moment prowadzonych analiz” - czytamy we wstępie do MPZ.

„Ze względu na fakt, iż prace nad dokumentami trwały w latach 2017-2018, wykorzystane w nich dane pochodzą z roku 2016, zgodnie z postawieniami rozporządzenia - zaznacza resort zdrowia.

Ministerstwo podkreśla, że MPZ są narzędziem wspomagającym podejmowanie decyzji o charakterze systemowym, jak i działań podejmowanych w odniesieniu do poszczególnych uczestników systemu ochrony zdrowia.

Projekt ze środków unijnych
Przypomnijmy, że pierwsza edycja map (krajowej i regionalnych), dotyczących lecznictwa szpitalnego ukazała się w kwietniu 2016 r.

Jak informowało wówczas Ministerstwo Zdrowia, mapy powstały w ramach projektu pt. „Poprawa jakości zarządzania w ochronie zdrowia poprzez wsparcie procesu tworzenia regionalnych map potrzeb zdrowotnych jako narzędzia usprawniającego procesy zarządcze w systemie ochrony zdrowia - szkolenia z zakresu szacowania potrzeb zdrowotnych” współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

- Projekt zakłada poprawę jakości zarządzania zasobami systemu ochrony zdrowia poprzez opracowanie i popularyzację narzędzi prognostycznych - podkreślał w 2016 r. resort zdrowia. - Mapy są odpowiedzią na potrzebę racjonalizacji lokowania zasobów systemu ochrony zdrowia w zakresie infrastruktury i kadr - wskazywało dwa lata temu ministerstwo.

Bez psychiatrii i szpitali rehabilitacyjnych
Z kolei eksperci zwracali wówczas między innymi uwagę, że mapy nie zawierały wszystkich elementów lecznictwa szpitalnego. - W mapach potrzeb zdrowotnych nie została uwzględniona opieka psychiatryczna i świadczenia kontraktowane odrębnie - mówiła nam w październiku 2016 r. dr Iwona Mazur, prezes Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ.

- Myślę, że zarządzający szpitalami popełnili błąd, zakładając, że na podstawie map potrzeb zdrowotnych tworzona będzie sieć szpitali. Nie kontestujemy samej idei map oraz sieci, ale - niestety - okazało się, że te dwa narzędzia nie są kompatybilne. Mapy służą głównie jako materiał potrzebny przy sięganiu po środki unijne, natomiast sieć szpitali stała się niejako osobnym projektem - stwierdziła jesienią 2016 r. prezes STOMOZ-u.

Z kolei dr Zbigniew Eysymontt, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu, były przewodniczący Sekcji Rehabilitacji Kardiologicznej i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, zwracał uwagę w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że w mapach z 2016 r. nie uwzględniono szpitali rehabilitacyjnych.

Także nowa edycja mapy ogólnopolskiej nie analizuje zasobów szpitali psychiatrycznych i rehabilitacyjnych.

NIK miała zastrzeżenia do pierwszej edycji
W połowie maja Najwyższa Izba Kontroli oceniła w raporcie, że pierwsza edycja map potrzeb zdrowotnych, zawiera wiele nierzetelnych, a często także nieaktualnych danych z lat 2012-2013.

Według NIK w mapach znalazły się niekompletne, a nawet "historyczne" dane pochodzące z lat 2012-2013, co „obniża ich przydatność jako narzędzia wspierającego podejmowanie kluczowych decyzji dotyczących systemu ochrony zdrowia, w tym z zakresu inwestycji”.

Najwyższa Izba Kontroli podkreśla również, że tworzący mapy przedstawili niekiedy „czystą” statystykę bez wystarczającej analizy i syntezy przedstawionych danych służących m.in. prognozowaniu tendencji zdrowotnych.

NIK zauważa ponadto, że „sieć szpitali” została ustalona na podstawie kryteriów formalnych ustalonych przez Ministra Zdrowia, bez uwzględnienia map potrzeb zdrowotnych i wynikających z nich rekomendacji.

MZ: nieuzasadniona krytyka w mediach
- Dla mnie zdumiewające były negatywne opisy medialne dotyczące raportu NIK w sprawie map potrzeb zdrowotnych (pierwszej edycji - red.), gdyż należy on do najbardziej pozytywnych raportów Izby, oceniających działania Ministerstwa Zdrowia, od kiedy jestem w resorcie, czyli od 1,5 roku. Tymczasem medialnie mapy przedstawiane są jako kompletna porażka - mówił wiceminister zdrowia Zbigniew J. Król podczas 10. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC 2018, 14-16 maja).

I dodał: - Pamiętajmy, że mapy potrzeb zdrowotnych - zarówno ich pierwsza edycja, jak i najnowsza, odnosząca się do 2016 roku - w większości zawierają dane z NFZ. Potrzeby zdrowotne są więc w mapach konfrontowane z możliwościami finansowymi płatnika.

- Celem tworzenia map nie jest więc określanie potrzeb inwestycyjnych. Temu zadaniu służy Instrument Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Sektorze Zdrowia (IOWISZ) - przypominał wiceminister zdrowia, odnosząc się do zastrzeżeń NIK dotyczących braku przydatności map w zakresie planowania inwestycji w ochronie zdrowia.

Współczynnik chorobowości szpitalnej
W nowej, liczącej ponad 1,5 tysiąca stron mapie ogólnopolskiej, szczegółowej analizie poddano, między innymi, tzw. chorobowość szpitalną. „Współczynnik chorobowości szpitalnej wyraża liczbę osób hospitalizowanych z powodu wszystkich przyczyn lub z powodu danej jednostki chorobowej w ciągu roku w przeliczeniu na 100 000 ludności” - wyjaśniają autorzy MPZ.

Dodają, że „w niektórych wpisach do bazy danych Narodowego Funduszu Zdrowia, kod TERYT pacjenta został uzupełniony w sposób błędny i uniemożliwiający jednoznaczną identyfikację jednostki administracyjnej, na terenie której mieszka pacjent”.

„W takich przypadkach założono, że miejsce zamieszkania osoby hospitalizowanej odpowiada miejscu jej leczenia. Mimo niepełnej informacji, zastosowana metoda w najlepszy możliwy sposób pokazuje rzeczywiste zapotrzebowanie lokalnej społeczności na świadczenia szpitalne. Współczynnik chorobowości szpitalnej w Polsce wyniósł 13 780 osób hospitalizowanych na 100 tys. ludności” - czytamy w opisie mapy ogólnopolskiej.

Liczba i obłożenie łóżek
Dane w najnowszej edycji MPZ na temat liczby łóżek szpitalnych pochodzą z Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą (RPWDL). „W stosunku do roku 2014 nieznacznie spadła liczba łóżek na oddziałach pediatrycznych” - czytamy w opisie danych zawartych w mapie ogólnopolskiej.

Autorzy MPZ wyjaśniają, że „obłożenie standardowe łóżek definiowane jest jako różnica daty końca i daty początku pobytu na oddziale (plus 1 dzień w przypadku pobytu jednodniowego) podzielone przez sumę iloczynów liczby łóżek i liczby dni działalności. Obłożenie skorygowane oznacza sumę osobodni (włączając w to datę początku i końca pobytu na oddziale) podzieloną przez sumę iloczynów liczby łóżek i liczby dni działalności poszczególnych oddziałów” - czytamy w opracowaniu.

Z kolei „liczba przeciętnie zajętych łóżek to suma osobodni podzielona przez liczbę dni funkcjonowania danego oddziału w roku. Wartości zagregowane dla województwa i Polski pokazują sumę przeciętnie zajętych łóżek”.

Poniższa tabela wskazuje m.in. na zróżnicowanie w zakresie obłożenia szpitalnych łóżek pomiędzy województwami.


Rehospitalizacje i opieka ambulatoryjna po wypisie
Jak wynika z nowej edycji MPZ, w stosunku do roku 2014, niestety, nie zmienił się znacząco odsetek ponownych hospitalizacji. Także pod tym względem notuje się zróżnicowanie między poszczególnymi regionami kraju.

Wśród licznych i szczegółowych wskaźników dotyczących lecznictwa szpitalnego, w MPZ są także „statystyki oparte na analizie świadczeń wykonanych pacjentowi po hospitalizacji". Przedstawiono procent hospitalizacji z trybem wypisu „przeniesienie do innego szpitala”, kolejne kolumny ukazują, jaki procent z hospitalizacji miał kontynuację w postaci porady w AOS (ambulatoryjna opieka specjalistyczna) do 30 dni od daty wypisu ze szpitala.

Będą kolejne analizy
Podczas majowego 10. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, wiceminister zdrowia Zbigniew J. Król zaznaczył, że mapy zostaną jeszcze w tym roku uzupełnione o dwa elementy: pierwszy obejmie chorobowość i zapadalność, natomiast druga analiza dotyczyć będzie klasyfikacji przyczyn zgonów w Polsce.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum