Niewydolność serca ma 1,3 mln osób w Polsce. 1 września rusza Krajowa Sieć Kardiologiczna. Pomoże?

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia28 sierpnia 2021 08:00

1 września ruszy pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej. Na razie obejmie 17 tys. mieszkańców Mazowsza. Niewiele, biorąc pod uwagę, że z samą niewydolnością serca zmaga się w Polsce aż 1,3 mln osób, a chorych przybywa.

Na niewydolność serca choruje w Polsce ok. 1,3 mln osób. FOT. AdobeStock
  • Z danych epidemiologicznych wynika, że spośród osób w 40. roku życia co czwarty mężczyzna i co piąta kobieta zachoruje na niewydolność serca
  • M.in. ten zespół chorobowy objęty został pilotażem Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), który ruszy 1 września
  • Niestety, w KSK nie mówi się o dalszym postępowaniu z pacjentem z rozpoznaną niewydolnością serca. Chory nadal pozostaje zagubiony w systemie - zaznacza prof. Małgorzata Lelonek

Pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), który ruszy 1 września, będzie realizowany przez ośrodek koordynujący - Narodowy Instytut Kardiologii w Warszawie. Obejmie leczenie szpitalne, a także świadczenia w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz podstawowej opieki zdrowotnej.

Na realizację pilotażu, zaplanowanego na 25 miesięcy, NFZ przeznaczy 35,6 mln zł.

Niewydolność serca. Krajowa Sieć Kardiologiczna obejmie 17 tys. osób

Diagnostyka i leczenie pacjentów w ramach pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej dotyczyć będzie nielimitowanych świadczeń w czterech grupach rozpoznań:

  • Niewydolności serca
  • Nadciśnienia tętniczego
  • Zaburzeń rytmu serca
  • Wad zastawkowych

Na razie pilotażowy program Krajowej Sieci Kardiologicznej obejmie 17 tys. mieszkańców woj. mazowieckiego. - Jednym z głównych celów wdrażania Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK) jest lepsze wykorzystanie potencjału kadrowego i sprzętowego ośrodków kardiologicznych. Działania te mają przyspieszyć diagnostykę i leczenie pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi - mówił w lipcu br. wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Sprawdź: Flozyny. Przełomowe leki. Pomogą na cukrzycę, niewydolność serca i nerki

Co dalej z programem Kompleksowej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca?

Eksperci wskazują, że w kontekście programu KSK należy zastanowić się, co dalej z programem Kompleksowej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca (KONS)? Powinien funkcjonować osobno czy stać się częścią Krajowej Sieci Kardiologicznej?

Problem jest bardzo poważny. Obecnie na niewydolność serca choruje w Polsce około 1,3 mln osób, a co roku umiera z tego powodu ok. 140 tysięcy z nich.

- Polska od 2008 roku notuje najwyższą liczbę hospitalizacji z powodu niewydolności serca wśród krajów OECD, mimo znacznych postępów w diagnostyce i terapii niewydolności serca. Czyli mamy poważny problem dotyczący organizacji opieki nad tymi pacjentami - przyznała w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Małgorzata Lelonek , kierownik Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przewodnicząca elekt Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Dodaje: - Prawdę mówiąc, nie mamy na razie żadnego systemu opieki nad tą grupą chorych. Stąd też powstał kilka lat temu program KONS, a ostatnio Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK). Oba te programy różnią się jednak od siebie

Czytaj też: Flozyny zmieniły spojrzenie na niewydolność serca. To przełom w terapii

Z kolei prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, członek Krajowej Rady ds. Kardiologii, nie ukrywając rozgoryczenia przypomina, że pierwszy projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia ws. wdrożenia programu KONS był gotowy już w 2018. Jednak KONS do dziś nie został wprowadzony.

- Projekt obejmował wszystkie kluczowe elementy kompleksowej opieki nad pacjentami z niewydolnością serca. Najgorsza będzie walka między konkurencyjnymi programami, która nie doprowadzi do niczego dobrego. Dlatego wierzę, że dokładnie już opracowany program KONS zostanie uwzględniony w ramach realizacji Krajowej Sieci Kardiologicznej - zaznaczył rektor UM we Wrocławiu.

17-procentowy wzrost liczby zgonów z powodów sercowo-naczyniowych w 2020 r.

- Bardzo źle się stanie, jeśli pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej zakończy się na jednym regionie. Mamy w poszczególnych województwach wypracowane różne modele współpracy między placówkami szpitalnymi a ambulatoryjnymi i POZ - zaznaczył w czerwcu br., podczas VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych prof. Przemysław Mitkowski, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownik Pracowni Elektroterapii Serca w Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego w Poznaniu.

- Słyszymy jednak zapewnienia, że od początku 2022 r. do pilotażu KSK będą włączane kolejne regiony. Mam nadzieję, że będzie ich 4 lub 5. To bardzo ważne. Są bowiem prężne województwa, gdzie nie brakuje ośrodków, które z powodzeniem mogą pełnić rolę ośrodka koordynującego - zaznaczył prof. Mitkowski.

Jest to tyle istotne, że program KSK zakłada nielimitowanie świadczeń w czterech zakresach, które obejmuje pilotaż, a w ubiegłym roku nastąpił w Polsce aż 17-procentowy wzrost liczby zgonów z powodów sercowo-naczyniowych. Obawiam się, że podobny wskaźnik odnotujemy także za pierwsze dwa kwartały bieżącego roku - dodaje prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Niewydolność serca. Skala problemu zaczyna przerażać. Skąd ta ''epidemia''?

Z danych epidemiologicznych wynika, że spośród osób w 40. roku życia co czwarty mężczyzna i co piąta kobieta zachoruje na niewydolność serca. Do roku 2030 liczba chorych z niewydolnością serca wzrośnie o połowę, przy czym 70 proc. stanowić będą osoby po 65. roku życia. Już dziś na NS cierpi około 15 mln osób w Europie.

Jest wiele przyczyn rosnącej w niepokojącym tempie zapadalności na zespół chorobowy, jakim jest niewydolność serca. Liczba osób z NS rośnie na skutek starzenia się społeczeństwa oraz - paradoksalnie - w związku z coraz lepszym leczeniem chorób kardiologicznych. W wyniku tego postępu chorzy żyją dłużej, jednak serce staje się coraz mniej wydolne.

- Główne czynniki ryzyka prowadzące, między innymi, do zawału serca, a następnie objawów jego niewydolności, to wiek, nadciśnienie tętnicze, palenie papierosów, dyslipidemia, cukrzyca, otyłość, wreszcie czynniki genetyczne - wyliczają eksperci.

Prof. Mariusz Gąsior, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM, Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu wskazywał w 2018 r. podczas krakowskiej konferencji poświęconej leczeniu niewydolności serca, że występuje ona aż u 61,2% pacjentów z chorobę niedokrwienną serca, następnie u 14,4% osób z nadciśnieniem tętniczym oraz wśród 9,6% pacjentów z chorobą niedokrwienną, a zarazem z wadą zastawkową.

Wprawdzie te właśnie rozpoznania są w programie Krajowej Sieci Kardiologicznej, jednak - jak wskazuje prof. Małgorzata Lelonek - sieć ma nieco inną rolę i odmienne zadania niż planowano w ramach programu Kompleksowej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca (KONS).

"Bardzo szkoda, że KONS nie został wprowadzony"

- KSK ma przede wszystkim przyspieszyć diagnostykę i kierowanie do wysokospecjalistycznych ośrodków - analogicznie do karty DiLO w onkologii. Niestety, w Krajowej Sieci Kardiologicznej nie mówi się o dalszym postępowaniu z pacjentem, który nadal pozostaje zagubiony w systemie. Wykonanie samej procedury, m.in. w zakresie zaburzeń rytmu serca, diagnostyki nadciśnienia tętniczego lub ustalenia etiologii niewydolności serca, oraz wdrożenie leczenia jest oczywiście ważne, ale wciąż otwarte pozostaje pytanie, co dalej - powiedziała nam prof. Lelonek.

- Bardzo szkoda, że KONS nie został wprowadzony, tak jak planowano, od grudnia 2018 roku. Bylibyśmy bowiem dzisiaj bogatsi o doświadczenia w zakresie realizacji oraz wniosków z kompleksowej i koordynowanej opieki nad pacjentami z niewydolnością serca, jak w przypadku programu KOS-Zawał. Mielibyśmy też możliwość weryfikacji programu KONS - tłumaczy ekspertka.

- Z drugiej strony dobrze się stało, że planowany jest pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej. Może to stanie się przyczynkiem do wykonania kolejnego kroku, czyli wprowadzania KONS. Tym bardziej, że w KSK bardzo brakuje dalszej opieki nad pacjentami z wybranymi rozpoznaniami sercowo-naczyniowymi - wskazuje prof. Małgorzata Lelonek.

Czytaj też:

Ogromny wzrost zgonów z powodu chorób serca. Czy Krajowa Sieć Kardiologiczna pomoże? Są wątpliwości

Krajowa Sieć Kardiologiczna. Program jest ambitny, a czasu mało - mówi prof. Przemysław Mitkowski

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum