Kryzys w polskiej kardiologii. Zmarło o 17 proc. pacjentów więcej RAPORT

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia23 września 2021 15:07

Kardiologia. W 2020 r. z przyczyn sercowo-naczyniowych zmarło w Polsce o 17 proc. więcej pacjentów niż rok wcześniej. To największy przyrost zgonów wśród innych chorób przewlekłych w czasie epidemii COVID-19 - podkreślają specjaliści.

Od marca do maja 2020 r. liczba zabiegów interwencyjnego leczenia zawału serca zmniejszyła się o 35 proc. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • Z raportu "Polska kardiologia 2021" wynika, że od marca do maja 2020 r. liczba zabiegów interwencyjnego leczenia zawału serca zmniejszyła się o 35 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku 2019
  • Planowe leczenie inwazyjne choroby wieńcowej spadło w okresie marzec-maj 2020 r. aż o ponad 70 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku 2019
  • W 2020 r. nastąpił istotny spadek, bo aż o 15,7 proc., implantacji/wymian stymulatorów serca, kardiowerterów-defibrylatorów w stosunku do roku 2019
  • Specjaliści podkreślają, że w 2021 roku należy przyspieszyć przyjmowanie pacjentów z chorobami serca do szpitali, zwiększyć liczbę zabiegów i operacji, w pełni otworzyć dla pacjentów gabinety w przychodniach i poradniach

Podczas czwartkowej (23 września) konferencji prasowej w ramach 25. Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego liderzy tej dziedziny w Polsce omówili obecny stan i najważniejsze wyzwania stojące przed kardiologami w naszym kraju.

Zaprezentowany został też raport „Polska kardiologia w 2021 roku”, przygotowany przez prof. Jarosława Kaźmierczaka, konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii.

Z raportu wynika, że obecnie w Polsce jest ok. 4 tysiące kardiologów, czyli 104 ma 1 mln mieszkańców. Docelowo potrzebnych 110 kardiologów na 1 mln mieszkańców. W trakcie specjalizacji z kardiologii jest obecnie ok. 800 lekarzy. - Niestety, są regiony, w których dostęp do kardiologów jest bardzo utrudniony, ponieważ ich „rozmieszczenie” nie jest równomierne - informował prof. Jarosław Kaźmierczak.

Polska kardiologia 2021. Raport z niepokojącymi liczbami

Choroby serca nadal są główną przyczyną zgonów w Polsce. Wyraźny i korzystny trend spadku liczby zgonów w tego powodu, obserwowany w latach 2006-2016, niestety, wyhamował. To jeden z najważniejszych wniosków z raportu „Polska kardiologia w 2021 roku”. Pozostałe również powinny niepokoić.

W 2020 r. w porównaniu z rokiem 2019 r. odnotowano aż 17-procentowy przyrost zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Jest to największy wzrost śmiertelności spośród innych chorób przewlekłych. Z danych NFZ wynika, że w 2019 r. wystąpiło w Polsce ok. 103 tys. ostrych zespołów wieńcowych, w tym 78,6 tys. zawałów serca.

Raport wskazuje, że z powodu epidemii koronawirusa w roku 2020 odnotowano o 14 proc. mniej pacjentów z zawałem serca przyjmowanych do pracowni kardiologii interwencyjnej. Największy spadek był w kwietniu 2020 r - 38 proc. (wobec roku 2019).

Wielu chorych nadal nie korzysta w odpowiednim czasie z pomocy kardiologa

- Epidemiologia nie uzasadnia oczywiście tak znacznego zmniejszenia liczby pacjentów, którzy zgłaszają się do kardiologa. W czasie pandemii dwukrotnie wzrosła liczba pacjentów, którzy trafiali do szpitala dopiero po 12 godzinie od objawów zawału serca. Niestety, wielu chorych nadal nie korzysta w odpowiednim czasie z pomocy kardiologicznej - komentował prof. Jacek Legutko, sekretarz Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, dyrektor Instytutu Kardiologii UJ CM w Krakowie

Przypominał, że na ponad 67 tys. tzw. nadmiarowych zgonów w 2020 r. (w porównaniu z rokiem 2019) aż 16 tys. spowodowanych było chorobami sercowo-naczyniowymi.

- W czasie pandemii odnotowano znaczny spadek zabiegów ablacji zaburzeń rytmu serca - z 17 428 w 2019 r. do 15 516 w roku 2020. W 2020 r. nastąpił też istotny spadek, bo aż o 15,7 proc., implantacji/wymian stymulatorów serca, kardiowerterów-defibrylatorów w stosunku do roku 2019 - czytamy w raporcie konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii.

- W przypadku ablacji musimy dążyć do zniwelowania sporych różnic pomiędzy poszczególnym województwami w dostępie do tych zabiegów - podkreślił prof. Kaźmierczak.

Przyczyny problemów z leczeniem pacjentów kardiologicznych w Polsce

Dlaczego w 2020 r. pojawił się wspomniany wzrost zgonów sercowo-naczyniowych o prawie 17 proc. w porównaniu do roku 2019? Podczas czwartkowej konferencji kardiolodzy wyliczali przyczyny tego stanu rzeczy. Poniżej najważniejsze z nich:

  • Ograniczenie planowych przyjęć w szpitalach, wynikające z obawy przed rozprzestrzenieniem się ognisk wirusa SARS-CoV-2. Planowe leczenie inwazyjnej choroby wieńcowej spadło w okresie marzec-maj 2020 r. o ponad 70 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku 2019
  • Pacjenci z chorobami układu sercowo-naczyniowego częściej umierali po zakażeniu koronawirusem
  • Zamknięcie gabinetów lekarskich (POZ, AOS) i przejście na porady wyłącznie zdalne. Takie rozwiązanie, funkcjonujące w dobie pandemii, nie sprawdza się zupełnie u tzw. pacjentów pierwszorazowych lub z wyraźnym zaostrzeniem objawów sercowo-naczyniowych
  • Lęk pacjentów przed wzywaniem pogotowia ratunkowego i hospitalizacją z powodu możliwości zakażenia się koronawirusem nawet w przypadku bardzo niepokojących objawów jak np. nasilone bóle w klatce piersiowej. Od marca do maja 2020 r. liczba zabiegów interwencyjnego leczenia zawału serca zmniejszyła się o 35 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku 2019
  • Ograniczenie wysiłku fizycznego związane z pozostawaniem w domu, co sprzyja nadwadze i jej konsekwencjom.

Co zrobić, aby poprawić sytuację pacjentów kardiologicznych

Jak podkreślają specjaliści, w 2021 roku należy przyspieszyć przyjmowanie pacjentów z chorobami serca do szpitali, zwiększyć liczbę zabiegów i operacji, w pełni otworzyć dla pacjentów gabinety w przychodniach i poradniach.

Inne postulowane przez kardiologów rozwiązania obejmują:

  • Dostęp do technologii medycznych nielekowych: przezskórne implantacje zastawek, stymulatorów bezelektrodowych, telemonitoring urządzeń wszczepialnych/stymulatorów serca (ICD, PM, CCM)
  • Konieczność organizacji opieki nad dorosłymi z wadami wrodzonymi serca
  • Wprowadzenie koordynowanej opieki nad chorymi z niewydolnością serca (KONS) lub co najmniej części tego programu w ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK)
  • Jak najszybsze rozszerzenie Krajowej Sieci Kardiologicznej na cały kraj i wszystkie choroby sercowo-naczyniowe
  • Refundacja otwarta leków przeciwzakrzepowych (riwaroksaban, dabigatran, apiksaban), przeciwpłytkowych (ticagrelor, prasugrel), a także leków stosowanych w niewydolności serca (sakubitryl/walsartan, flozyny).

Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i polskie realia

Podczas czwartkowej konferencji prof. Adam Witkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Narodowego Instytut Kardiologii w Warszawie przedstawił najnowsze (z sierpnia br.) - wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) dotyczące diagnostyki i leczenia wybranych chorób serca i naczyń oraz zapobiegania tym schorzeniom. W tym roku wytyczne dotyczyły czterech obszarów:

  • Niewydolności serca
  • Wad zastawkowych serca
  • Elektrostymulacji i terapii resynchronizującej serce
  • Prewencji chorób sercowo-naczyniowych

- To są bardzo praktyczne zalecenia, którymi lekarze powinni i mogą się kierować w diagnostyce i leczeniu chorób serca - mówił prof. Witkowski.

Zalecenia w prewencji pierwotnej i wtórnej chorób układu sercowo-naczyniowego skupiają się na ocenie czynników ryzyka takich jak np. nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy hipercholesterolemia, ocenie ogólnego ryzyka sercowo-naczyniowego w zależności od wieku i płci, zalecaniu odpowiednich zachowań w zakresie diety, modyfikacji stylu życia czy redukcji wagi ciała.

Flozyny czekają na refundację w leczeniu niewydolności serca

Najnowsze zalecenia dotyczące diagnostyki i leczenia ostrej i przewlekłej niewydolności serca stanowią przełom - leczenie opiera się na czterech równoważnych filarach - grupach leków, które każdy z chorych, o ile nie ma indywidualnych przeciwwskazań, powinien otrzymać. Spośród tych grup dwie nie są w Polsce refundowane (sakubitryl/walsartan (ARNI) i flozyny).

Obydwie te grupy są w klasie pierwszej zaleceń, gdyż w badaniach klinicznych udowodniono ponad wszelką wątpliwość ich skuteczność, w tym około 20-26 proc. redukcji zgonów i hospitalizacji z powodu pogorszenia wydolności serca. - Umieszczenie tych grup leków na liście refundacyjnej z pewnością poprawiłoby ich dostępność i możliwość stosowania u większego odsetka pacjentów - zaznaczają kardiolodzy.

- Niestety, leki w pierwszej klasie rekomendacji ESC obejmujące terapie niewydolności serca, nie są jeszcze w Polsce refundowane. W tej sprawie trwają trudne rozmowy z Ministerstwem Zdrowia - powiedział prof. Adam Witkowski.

Czytaj też:

Prof. Małgorzata Lelonek: flozyny zmieniły spojrzenie na niewydolność serca. To przełom w terapii

Flozyny. To rewolucja w leczeniu. Cukrzyca, niewydolność serca i nerki

Leki obniżające stężenie cholesterolu

Kolejne nowatorskie terapie dotyczą leków obniżających stężenie cholesterolu - chodzi głównie o frakcję LDL. Leki te wchodzą w interakcje z białkiem PCSK9, powodując jego zablokowanie lub zahamowanie syntezy, co zwiększa liczbę receptorów usuwających frakcję LDL z krążenia i zmniejszających ryzyko miażdżycy.

Obecnie część chorych w naszym kraju może skorzystać z takiej terapii w ramach programu lekowego - dotyczy to pacjentów z rodzinną hipercholesterolemią oraz chorych z zaawansowaną miażdżycą (liczne, nawracające, objawowe epizody miażdżycowe, w tym zawał serca), u których standardowa terapia statynami i ezetimibem nie pozwala na uzyskanie celów terapeutycznych.

- Jest to szczególnie ważne dla chorych z rodzinną hipercholesterolemią. Mamy dla nich program lekowy, ale włączanie do niego nie następuje na takim poziomie, jakiego oczekujemy. Druga grupa pacjentów to osoby już po jednym zawale, z kolejnym epizodem niedokrwiennym. Dla tych chorych, jeśli mają wysokie wartości cholesterolu, inhibitory PCSK9 można wprowadzić - wskazywał prof. Przemysław Mitkowski, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownik Pracowni Elektroterapii Serca Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego w Poznaniu.

Czytaj też: Kardiologia. Prof. Robert Gil został prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Technologie nielekowe w stymulacji pracy serca

Prof. Mitkowski omówił też zalecenia ESC dotyczące technologii nielekowych stosowanych u pacjentów z zaburzeniami rytmu serca.

Prof. Mitkowski wskazał, między innymi na tak nowoczesne i skuteczne rozwiązania jak: zdalne monitorowanie urządzeń wszczepialnych (jest szansa, że ta technologia będzie niebawem refundowana); stymulacja bezelektrodowa (LLPM), kamizelka defibrylująca (WCD - zewnętrzny defibrylator), wszczepialne rejestratory zdarzeń.

Ta ostatnia technologia pozwala na zdiagnozowanie przyczyn utraty przytomności oraz zmniejszenie ryzyka ponownego udaru u pacjentów po przebytym udarze, którego przyczyną jest migotanie przedsionków.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum