×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Niepewny los ustawy o nowych zawodach medycznych. Ta o modernizacji już przepadła

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia10 sierpnia 2023 18:10Aktualizacja: 10 sierpnia 2023 18:20

Na przedostatnim posiedzeniu tej kadencji Sejm uchwalił ustawy o jakości w ochronie zdrowia oraz o prawach pacjenta. Wśród ustaw "zdrowotnych" resortu Niedzielskiego były też te dotyczące modernizacji szpitalnictwa czy niektórych zawodów medycznych. Dotąd nie zostały uchwalone, co uznawane jest za porażkę ministra.

Niepewny los ustawy o nowych zawodach medycznych. Ta o modernizacji już przepadła
Fot. Shutterstock
  • Ministrowi zdrowia Adamowi Niedzielskiemu nie udało się wprowadzić do Sejmu jednej z flagowych ustaw resortu dotyczącej reformy szpitalnictwa
  • To porażka ministra. Przypominamy, dlaczego do niej doszło
  • Może się okazać, że Sejm tej kadencji nie skieruje do podpisu prezydenta ustawy o niektórych zawodach medycznych, choć była już na ostatniej prostej procedowania
  • Jeśli tak się stanie, składanie ustawy i jej procedowanie w Sejmie trzeba będzie zaczynać od początku

To miała być konstytucja szpitalnictwa

Najważniejsze założenia projektu ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił na specjalnie przygotowanej konferencji 30 grudnia 2021 r. Projekt nazwał konstytucją szpitalnictwa w Polsce.

Zawierał on m.in. rozwiązanie przewidujące obowiązkową kategoryzację szpitali - od najwyższej A, dotyczącej tych placówek, które uzyskują najlepsze wyniki finansowe, po najniższą D. Te szpitale, które uzyskały najniższe oceny (C-D), miały podlegać obowiązkowej restrukturyzacji pod nadzorem pełnomocników prezesa specjalnie powołanej państwowej Agencji Rozwoju Szpitalnictwa. Szef agencji zyskiwał tak szerokie uprawnienia, że mógł nawet odwoływać dyrektorów, którzy nie realizowali planów naprawczych w tych szpitalach.

- Głównym założeniem tego projektu jest również to, że chcemy bardzo sprofesjonalizować zarządzanie szpitalami - wyjaśniał minister Niedzielski. Profesjonalizacja miała polegać na wymogu zdawania egzaminu państwowego dla dyrektorów i prezesów szpitali przeprowadzanego przez ARS lub wymogu ukończenia przez nich studiów Master of Business Administration (MBA).

Projekt wywołał liczne kontrowersje. Krytykowały go m.in. samorządy będące organami właścicielskimi szpitali, obawiając się daleko idącej ingerencji instytucji centralnej w zarządzanie placówkami, jak i menedżerowie.

- Bardzo nie podobał mi się przekaz ministra zdrowia, z którego wynika, że egzaminowanie dyrektorów ma radykalnie poprawić poziom zarządzania szpitalami w Polsce. Wynikałoby z tego, że obecnie szpitale w Polsce są źle zarządzane. Z taką tezą absolutnie nie mogę się zgodzić - mówił nam Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, wyrażając na gorąco opinię zbieżną z tymi, które potem minister usłyszał od menedżerów szpitali.

Projekt bez szans na poparcie w Sejmie

Ostatecznie projekt ustawy nie trafił do Sejmu. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości latem 2022 r. przekonywali Adama Niedzielskiego, że projekt nie ma szans na poparcie.

- Ustawy w takim kształcie, jak pierwotnie zaplanowany, nie będzie. Nie ma wątpliwości, że wsparcie finansowe różnych programów restrukturyzacyjnych jest pożądane, natomiast daleko idące zmiany organizacyjne nie - mówił nam w sierpniu 2022 r. poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.

Jego zdaniem szpitalom potrzebna jest przede wszystkim nowa forma wsparcia, zapewnienie taniego finansowania powiązane z restrukturyzacją.

- Jeśli zastanawialibyśmy się nad takim rozwiązaniem, warto najpierw pytać o zdanie na temat dobrych menedżerów zarządzających szpitalami - podsumowywał Tomasz Latos, dając do zrozumienia, że rządzący dostrzegli zdecydowany brak akceptacji dla ustawy ze strony samorządów i dyrektorów szpitali, także w gronie sympatyków PiS. Stąd brak politycznego poparcia dla ustawy.

W październiku 2022 r. minister zdrowia zapowiedział przedstawienie nowej wersji projektu ustawy, która „podchodzi do tego samego problemu, tylko że od strony zachęt". - Będziemy przekazywać pieniądze na wspólnie stworzony plan restrukturyzacyjny, ale nie będzie ingerencji bezpośrednio w skład zarządu jednostek, nie będzie pełnomocników - mówił pojednawczo szef resortu zdrowia, ale wyraźnie nie był zadowolony ze zmian, jaki politycy wymogli na nim w napisanej ustawie.

- Stosunek samorządów, które są choćby właścicielami szpitali powiatowych, do pierwotnej wersji projektu był zdecydowanie nieprzychylny - przyznał. - Proponowane rozwiązania - szczególnie to dotyczące wysyłania pełnomocnika do szpitala, by objął zarząd i wsparł placówkę w procesie restrukturyzacji - potraktowano jako ingerencję w domenę władzy powiatów. Nam od początku zależało na poprawie kondycji szpitali, a nie satysfakcjonowania władz powiatowych. W nowej wersji projektu nie ma instrumentów, które mogłyby budzić opór - mówił minister w charakterystycznym dla siebie technokratycznym stylu, który dzisiaj jest mu wypominany przez krytyków.

Wstępne założenia nowej wersji ustawy pojawiły się w styczniu 2023 r. - To nie jest system kar i nagród, to pewna filozofia wyciągania pomocnej ręki. Wiele zachęt, żadnych dolegliwości - zaznaczał szef MZ w rozmowie z PAP.

Marchewka zamiast kija. Nie pomogło

- Teraz chcemy przeformułować i przeformułujemy ten projekt na zasadę fakultatywności. Oznacza to, że szpital może się starać o restrukturyzację i ma szansę otrzymać na nią środki ze specjalnego funduszu, jeżeli przygotuje jej plan przy pomocy Narodowego Funduszu Zdrowia - wyjaśniał w styczniu 2023 r. na antenie Radia Plus Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

- Wcześniej można powiedzieć, że dawaliśmy i kij, i marchewkę. Teraz damy stricte marchewkę. Chcesz zrestrukturyzować swój szpital, pomożemy ci, tylko przygotuj plan restrukturyzacji - zaznaczył, odnosząc się do rezygnacji resortu z powoływania Agencji Restrukturyzacji Szpitali.

Ostatecznie główne założenia nowego projektu, czyli ustawy o Funduszu Wsparcia Szpitali zostały opisane w przedstawionej do konsultacji przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej rewizji Krajowego Planu Odbudowy. Dokument ukazał się w kwietniu 2023 r.

Nie było tam już np. mowy o działaniu opisanym wcześniej jako „reforma systemu finansowania szpitali, zapewniająca skuteczną i trwałą restrukturyzację, w tym rozwiązanie kwestii umarzania długów szpitali w sposób zrównoważony”. Pojawił się zapis o „poprawie efektywności ekonomicznej zadłużonych podmiotów szpitalnych poprzez stworzenie funduszu, który da możliwość podjęcia działań rozwojowych i naprawczych w poszczególnych podmiotach, w tym finansowanie wsparcia restrukturyzacji”.

- Rząd przyjmie projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa. Oczekujemy, że stanie się to w najbliższych tygodniach - zapowiadał w styczniu 2023 r. Andrusiewicz. Projekt do dzisiaj nie został rozpatrzony.

Ustawa o niektórych zawodach medycznych. Protestują niezadowoleni

Jeszcze na początku lipca można było sądzić, że na liście ustaw zdrowotnych uchwalonych przez Sejm znajdzie się ustawa regulująca warunki i zasady wykonywania 17 zawodów medycznych. Projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych trafił pod obrady Rady Ministrów 29 marca br. Wcześniej przez niemal rok był w konsultacjach publicznych. Strona społeczna zgłosiła blisko 700 uwag, co już wówczas było zapowiedzią kontrowersji, które do dzisiaj towarzyszą procedowaniu ustawy. W czerwcu br. ustawa została przyjęta przez Sejm.

Projekt ustawy dotyczył 17 zawodów medycznych: asystentka stomatologiczna, dietetyk, elektroradiolog, higienistka stomatologiczna, logopeda, masażysta, opiekun medyczny, optometrysta, ortoptysta, podiatra, profilaktyk, protetyk słuchu, technik dentystyczny, technik farmaceutyczny, technik ortopeda, technik sterylizacji medycznej, terapeuta zajęciowy.

Przypomnijmy, że prace nad obecnym projektem rozpoczęły się jeszcze w 2019 roku, a potrzebę wdrożenia regulacji zgłaszali sami przedstawiciele zawodów medycznych. Nie wszyscy jednak byli zadowoleni z ostatecznego kształtu proponowanych przepisów.

Swój głośny sprzeciw zgłaszali przede wszystkim logopedzi. Wnioskowali oni o wyłączenie ich z dokumentu i rozpoczęcie prac nad ustawą dotyczącą jedynie ich zawodu oraz utworzenie samorządu logopedów, wzorem lekarzy, pielęgniarek i położnych, diagnostów laboratoryjnych czy fizjoterapeutów.

- Nikogo na siłę uszczęśliwiać nie chcemy. Mój klub wniósł poprawkę wyłączającą logopedów z ustawy - informował 9 maja na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia rozpatrującej projekt jej przewodniczący Tomasz Latos (PiS). O wyłączenie z projektu zabiegali też dietetycy.

Radość ministra przedwczesna - znowu protest

Ostatecznie 16 czerwca Sejm przyjął projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych. Wykreślono z niego logopedów oraz część dietetyków, ale dodano poprawkę mówiącą o tym, że ustawa obejmie osoby wykonujące czynności zawodowe w zakresie planowania diety, prowadzenia konsultacji dietetycznych oraz udzielania porad edukacyjnych w ramach umowy z NFZ. Dodano też instruktora terapii uzależnień. Ostatecznie ustawa obejmowała 16 zawodów medycznych.

- Pozytywny dzień dla zdrowia w Sejmie! Projekty ustaw: - o jakości i bezpieczeństwie pacjenta, - o niektórych zawodach medycznych, - o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (nowelizacja), zostały przyjęte w głosowaniach - napisał wtedy z satysfakcją na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski.

Okazało się jednak, że nad ustawą zawisły czarne chmury, bo niejako na ostatniej prostej jej procedowania pojawiły się kolejne protesty. Jeszcze 28 lipca miała być głosowana w Sejmie. Jednak tuż przed rozpoczęciem bloku głosowań marszałek Sejmu Elżbieta Witek zwołała Konwent Seniorów, a ten zdecydował, że zostanie zdjęta z porządku obrad.

Decyzja zapadła po pikiecie zorganizowanej 25 lipca przed Ministerstwem Zdrowia przez techników dentystycznych, którzy domagali się odrębnych dla siebie ustaw oraz utworzenia samorządu zawodowego.

- Chcieliśmy uregulować 17 zawodów medycznych. Wydawało nam się, że tego oczekują, że damy im w ten sposób wielkie przywileje. Paradoksalnie okazało się, że niektóre z tych zawodów nie chciały być objęte tymi regulacjami, domagały się innych rozwiązań - tłumaczył Rynkowi Zdrowia. poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, Czesław Hoc.

Procedowanie ustawy zostało zatrzymane przed ostatnim głosowaniem nad ustawą w Sejmie, dotyczącym przyjęcia bądź odrzucenia kilku poprawek zgłoszonych przez Senat. Przegłosowanie poprawek przez Sejm oznaczało niejako automatyczne skierowanie przyjętej już przez Sejm ustawy do podpisu prezydenta.

Bardzo mało prawdopodobne jest, by ustawa została przegłosowana w tej kadencji Sejmu. Dla zawodów wymienionych w ustawie oznacza to nadal brak regulacji.

Ustawa już przepadła?

Przeciwko wstrzymaniu procedowania ustawy protestowały, wydając wspólne stanowisko, organizacje zrzeszające opiekunów medycznych. - Są grupy, które w ostatnich dniach mocno artykułują, że nie chcą znaleźć się w tej ustawie. I teraz jedyny sposobem na to, żeby to się nie wydarzyło jest zablokowanie całej ustawy. Dla nas to katastrofa - komentował sytuację w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Krzysztof Tłoczek, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Opiekunów Medycznych.

Przypominał, że przepisy miały nie tylko regulować kompetencje kilkunastu zawodów medycznych, ale i - w przypadku opiekunów medycznych - ukrócić nieuczciwe praktyki pracodawców, przesuwających ich na niższe stanowiska z powodu nieuznawania kompetencji.

- Tylko na podstawie tej ustawy i rozporządzenia do ustawy miało nastąpić usankcjonowanie kompetencji opiekuna medycznego do pobierania krwi, gdyż taki zapis nie pojawił się dotąd w żadnych innych dokumentach. Czekaliśmy na tę ustawę z nadzieją, że opiekunowie medyczni będą mogli być zatrudniani w punktach pobrań krwi, w tym prowadzonych przez firmy laboratoryjne - tłumaczył wiceprezes.

- Jeśli głosowanie nie odbędzie się, to ustawa przepadanie i konieczne będzie składanie i procedowanie jej projektu od początku w nowym Sejmie, co może na długi czas skomplikować sytuację zawodową opiekunów medycznych - mówił w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Krzysztof Tłoczek.

Ustawy o zawodach medycznych w porządku ostatniego w tej kadencji posiedzenia Sejmu, które zaplanowano na 16 i 17 sierpnia, nie ma; w harmonogramie znalazły się natomiast inne ustawy zdrowotne.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum