Niedzielski o protestach i pomysłach rządu na kryzys: trzeba zmniejszyć liczbę specjalizacji

Autor: Katarzyna Mieczkowska • Źródło: Rynek Zdrowia13 września 2021 13:55

Zmniejszenie liczby specjalizacji lekarskich - to jeden z punktów planowanej reformy, jaką chce przeprowadzić resort zdrowia. W ocenie ministra Adama Niedzielskiego przeznaczenie 100 mld zł na ochronę zdrowia z dnia na dzień, postulowane przez protestujących medyków, nie jest możliwe do zrealizowania.

Minister zdrowia Adam Niedzielski Fot. PAP/Albert Zawada

Będzie mniejsza liczba specjalizacji lekarskich?

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przekonywał, że ochrona zdrowia jest reformowana, choć wciąż sporo wyzwań przed rządzącymi. 

- Tym najważniejszym wyzwaniem jest uzupełnienie niedoborów kadrowych. To oczywiście nie są tematy, które mogą być rozwiązywane z dnia na dzień, niemniej jednak my przygotowujemy czy proponujemy rozwiązania, które pozwolą w bardziej uniwersalny, elastyczny sposób wykorzystywać te zasoby, które są w systemie - zaznaczył.

Ważnym punktem reform ma być zmniejszenie liczby specjalizacji. - Przy tak niewielkiej grupie specjalistów, jaką posiadamy, nie możemy sobie po prostu pozwolić, żeby ta liczba specjalizacji była bardzo duża. Ona w tej chwili jest blisko dwukrotnie większa, niż w innych krajach europejskich - zaznaczył minister, dodając, że "profil kształcenia czy profil specjalisty powinien być po prostu bardziej uniwersalny, bardziej elastyczny".

Sprawdź: Protest medyków. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy kontra rząd NA ŻYWO

100 mld zł na służbę zdrowia? Jeszcze nie teraz

Minister Niedzielski przypomniał o przedstawionych w sobotę obliczeniach i szacunkach dotyczących kosztów związanych z realizacją postulatów protestujących medyków.

- Wartość ogólna tych postulatów to jest 100 miliardów złotych i to nie 100 miliardów złotych, które jest rozłożone w czasie, tylko jest oczekiwanie, że praktycznie z miesiąca na miesiąc od 2022 roku będziemy takie obciążenia mogli ponosić - zauważył minister. Dodał, że "100 miliardów to jest ponad połowa dochodów na przykład z podatku VAT".

- Mówiąc bardziej realnie, oznaczałoby to, że musimy tą stawkę dwudziestotrzyprocentową VAT-u przełożyć na mniej więcej 36 proc. po to, żeby sfinansować takie oczekiwania" - wskazał.

Czytaj również: Ptok i Drobniak do Niedzielskiego: skąd wyliczenia kosztów postulatów medyków?

Minister zaprasza medyków na spotkanie we wtorek, 14 września

Minister zaprosił ponownie przedstawicieli komitetu protestacyjnego na spotkanie, które ma odbyć się we wtorek 14 września o godz. 13.

- Będzie też okazja zapoznać się z nowym ministrem odpowiedzialnym za dialog społeczny w Ministerstwie Zdrowia i mam nadzieję, że tym razem to zaproszenie nie zostanie odrzucone, bo, jak widać z tych rachunków, jest o czym rozmawiać - przyznał minister.

"Największym komponentem" z rzeczonych stu miliardów jest zwiększenie wynagrodzeń, na które przeznaczono by blisko 65 miliardów złotych. Niedzielski przypomniał, że w pierwotnej propozycji sformułowanej przez komitet protestacyjny znajduje się między innymi podwyższenie minimalnego wynagrodzenia dla lekarza specjalisty z ok. 6750 zł do blisko 18 tysięcy.

- Mówimy tutaj o minimalnym wynagrodzeniu, więc są to kwoty, które robią wrażenie chyba na wszystkich i na pewno trzeba by było doprecyzować sobie, czy w ogóle mówienie o takich wielkich wydatkach, takich wielkich podwyżkach wynagrodzeń, takim wielkim premiowaniu, jest racjonalne - zaznaczył Niedzielski.

Minister widzi potrzebę zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia

Minister dodał, że "największe wrażenie robi przede wszystkim oczekiwanie, że to wszystko ma stać się z dnia na dzień".

- Ja absolutnie uważam, że nakłady na system opieki zdrowotnej powinny rosnąć i one będą rosły. Zarówno w przekonaniu pana premiera Morawieckiego, jak i całego rządu, jest to priorytet, który zasługuje na uznanie - powiedział minister.

Nakłady na ochronę zdrowia w ocenie ministra zasługują na uznanie "chociażby poprzez ustawę o 7 procentach PKB". Miałoby odbyć się w tej sprawie spotkanie "w szerszym gronie" już w najbliższy czwartek, m.in. z przewodniczącą Ochman ze Związku Zawodowego "Solidarność" i związkami, które nie biorą udziału w proteście.

- (...) żeby właśnie tak, jak pierwszym krokiem zwiększenia wynagrodzeń było to, co zadziało się od lipca i z czego skorzystało 250 tys. osób pracujących w sektorze, tak żebyśmy teraz wykonali drugi krok, który będzie polegał właśnie na zbudowaniu takiej ścieżki wzrostu wynagrodzeń, która będzie równoległa do tego jak będą zwiększały się nakłady do tych 7 proc. PKB, a kolejne postulaty, kolejne zwiększenia, to jest, że tak powiem, na dalszą dyskusję - podkreślił minister.

Niedzielski dodał, że "obecnie koncentrujemy się na tym, co (...) możemy przeprowadzić w duchu dialogu". Poinformował o planowanych rozmowach z ratownikami medycznymi, w których udział weźmie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, a które będą dotyczyły m.in. wyceny dobokaretki i "będą też asumptem do poprawy stanu dialogu i rozwiązywania problemów".

- Problemy rozwiązuje się tutaj, przy stole dyskusji, a nie poprzez protesty, bo niestety nic z nich w tym sensie nie wynika, że po sobotnim proteście żaden problem nie został rozwiązany, więc namawiam do rozwiązywania tych problemów tutaj: w dialogu, w rozmowie, używając argumentów, a nie krzyków - podsumował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Nowy wiceminister zdrowia: MZ powołało nowego wiceministra zdrowia. Ma negocjować z protestującymi medykami

Sprawdź: Warszawa. Protest medyków. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy kontra rząd NA ŻYWO

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum