Niedzielski: dziwią mnie protesty medyków. Dobrze dogadujemy się z większością

Autor: oprac. IB • Źródło: PAP18 sierpnia 2021 10:50

Dziwią mnie protesty, bo nikt nie wyłożył tylu pieniędzy na zdrowie, co my. Dobrze dogadujemy się z większością, poza OZZPiP, który zarzuca nam brak dialogu, a równocześnie wycofuje się z Zespołu Trójstronnego - mówi minister zdrowia.

Minister zdrowia Adam Niedzielski. Foto: PAP/Marcin Obara
  • Dziwią mnie te protesty środowisk medycznych, gdyż przez ostatnie dziesięciolecia nikt nie wyłożył tylu pieniędzy na zdrowie, co my - mówi minister zdrowia
  • To nie są ustawy, które się zaopiekowały tymi, którzy zarabiają po 30 tys. zł i więcej, bo są też tacy. Były kierowane do fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, salowych, położnych - wskazuje
  • Wyłożyliśmy 4 mld zł w ujęciu półrocznym, a rocznym 8 mld zł, na wynagrodzenia medyków. To są realne pieniądze - zaznacza
  • Dobrze się dogadujemy z większością, poza Ogólnopolskim Związkiem Pielęgniarek i Położnych, który zarzuca nam brak dialogu, a równocześnie wycofuje się z Zespołu Trójstronnego - ocenia
  • To dla mnie fenomenem. Od wielu lat środowisko postuluje o zwiększenie nakładów na zdrowie, wymieniając coraz wyższe procenty PKB, a jednocześnie nie ma nic przeciwko nierównemu traktowaniu w rozliczeniu z fiskusem - dodaje

Adam Niedzielski odniósł się do zapowiadanego na wrzesień strajku środowisk medycznych.

- Ludzie czują się oszukani? Tym, że nakłady na zdrowie zwiększamy do 7 proc. PKB, a w ostatnich pięciu latach mamy do czynienia z przyrostem finansowania z 80 mld zł do ponad 120 mld zł? - pytał.

"Wyłożyliśmy realne pieniądze"

- To nie są ustawy, które się zaopiekowały tymi, którzy zarabiają po 30 tys. zł i więcej, bo są też tacy. Były kierowane do fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, salowych, położnych. Oni otrzymują nawet po 1000 zł podwyżki. Wyłożyliśmy 4 mld zł w ujęciu półrocznym, a rocznym 8 mld zł, na wynagrodzenia medyków. To są realne pieniądze - przekonywał.

- Teraz, gdy te 7 proc. PKB przestało być tylko projektem - trafiło do Senatu - będziemy ustalać ścieżkę wzrostu płac na przyszłość. Prowadzimy rozmowy ze środowiskiem, ze związkami, dobrze się dogadujemy z większością, poza Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych, który zarzuca nam brak dialogu, a równocześnie wycofuje się z Zespołu Trójstronnego - zaznaczył

Dziwią mnie te protesty, gdyż przez ostatnie dziesięciolecia nikt nie wyłożył tylu pieniędzy na zdrowie, co my. Nikt dotychczas nie zagwarantował też nieprzekraczalnego w dół gwarantowanego minimum wynagrodzenia - argumentował.

Czytaj więcej: Co zatrzyma strajk medyków? Wiceprezes NRL: "Rząd musiałby spełnić kilka warunków"

Krystyna Ptok o strajku medyków: "System jest coraz bardziej niebezpieczny dla pacjentów"

 

Dodatek covidowy. W jakich proporcjach dzielić środki?

Niedzielski podjął też wątek kontrowersji związanych z dodatkiem covidowym.

- Po pierwsze dodatki covidowe wypłacane są tylko placówkom zajmującym się pacjentami covidowymi. Jeżeli ktoś przestaje się nimi zajmować, to nie może go dziwić wstrzymanie dodatku. Po drugie duża część tych sporów nie dotyczy realizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, to konflikty z lokalnymi pracodawcami, które nie mają charakteru systemowego. My staramy się być tu pośrednikiem i pomagamy wygaszać spory. Z ratownikami podjęliśmy pracę nad ustawą o ich samorządzie - mówił minister.

Odnosząc się do zarobków medyków w kontekście wzrostu nakładów na ochronę zdrowia wskazywał, że na spotkaniach Zespołu Trójstronnego toczą się rozmowy o proporcjach podziału środków.

 - Z jednej strony jest perspektywa pracujących w sektorze zdrowia, z drugiej perspektywa pacjenta, który chciałby, by ten zastrzyk pieniędzy był przez niego odczuwalny, np. poprzez skrócenie kolejek do specjalistów, czego nie można osiągnąć poprzez wzrost wynagrodzeń medyków. W centrum systemu ochrony zdrowia jest i będzie zawsze pacjent. Teraz bazowym scenariuszem jest podzielenie przyrostu nakładów pół na pół, by zwiększyć zarówno dostępność do świadczeń, jak i wynagrodzenia - podkreślał.

Dodał, że na same tylko podwyżki pensji dla personelu medycznego byłoby dodatkowo kilka miliardów złotych.

Czytaj także: Bukiel: minister Niedzielski demonstracyjnie pokazywał, że z lekarzami się nie liczy

"To, co zostało zrobione w ramach Polskiego Ładu, to wprowadzenie zasady fair play"

Niedzielski mówił również o zapowiadanych zmianach w rozliczeniu z fiskusem i wprowadzeniu składki zdrowotnej w wysokości 9 proc. bez możliwości odliczenia od podatku dla osób wykonujących działalność gospodarczą, w tym dla wielu osób wykonujących zawody medyczne.

- To dla mnie fenomenem. Od wielu lat to środowisko postuluje o zwiększenie nakładów na zdrowie, wymieniając coraz wyższe procenty PKB, a jednocześnie nie ma nic przeciwko nierównemu traktowaniu w rozliczeniu z fiskusem. Osoby zatrudnione na stałe płacą odpowiednią proporcjonalną stawkę, a prowadzące działalność takiej stawki nie płacą. Jak zaczyna się dyskusja, skąd brać pieniądze na wzrost nakładów w ochronie zdrowia, to każdy mówi - weźcie od kogoś innego - zaznaczył minister.

- To, co zostało zrobione w ramach Polskiego Ładu, to wprowadzenie zasady fair play. Osoby samozatrudnione będą tak samo obciążone, jak osoby zatrudnione. A do tej pory jest często tak, że to osoby z minimalnym wynagrodzeniem finansują ochronę zdrowia bogatszym - ocenił.

Dodał, że skutek finansowy reformy klina podatkowo-składkowego dla NFZ w 2022 r. wynosi 12,34 mld zł.

Czytaj również: 43 pozwy o dodatki covidowe. Lekarze walczą o zaległe pieniądze

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum