"Nie zostawiaj dziadka w szpitalu". Ale co w zamian? Opieka długoterminowa w Polsce jest niewydolna

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia28 czerwca 2021 16:00

Starszy pacjent po wypisie ze szpitala nie ma dokąd wrócić - to niestety powtarzalny scenariusz. M.in. dlatego oddziały wewnętrzne w Polsce stają się geriatrycznymi. Opieka długoterminowa po prostu u nas nie działa.

Opieka długoterminowa w Polsce wymaga poważnych zmian; FOT. PTWP
  • Osoby wymagające przewlekłej opieki powinny przebywać w placówkach długoterminowych, a nie na łóżkach internistycznych czy chirurgicznych - zaznacza kardiolog, prof. Paweł Buszman
  • Każdego roku przed świętami czy w okresie urlopowym ogłaszane są akcje typu "Nie zostawiaj swojego dziadka w szpitalu"
  • Opiekunowie nieformalni seniorów, którymi zwykle w naszym kraju są ich najbliżsi, potrzebują odpowiedniej wiedzy i wsparcia ze strony państwa
  • Jeżeli tego nie otrzymają, będą się bronić przed odpowiedzialnością - podkreśla Beata Stepanow z Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym"

Dr Marek Tombarkiewicz, dyrektor Narodowego Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, wiceminister zdrowia w latach 2016-2018 przypomina, że w Polsce mamy mieszany system opieki długoterminowej. Czy działa prawidłowo?

Problemy kadrowe, finansowe i organizacyjne

- Część świadczeń udzielana jest w ramach składki zdrowotnej - stacjonarne lub w warunkach domowych. To świadczenia pielęgnacyjno-opiekuńcze oraz paliatywno-hospicyjne. Druga część tego systemu finansowana jest z naszych podatków w ramach opieki społecznej. To m.in. działalność domów opieki społecznej czy powstające od kilku lat dzienne domy opieki medycznej - najpierw finansowane ze środków unijnych, a obecnie utrzymywane przez samorządy - mówi dr Tombarkiewicz.

Przyznaje, że od kilka lat trwa w Polsce dyskusja, czy po pierwsze, bardziej wzmacniać opiekę stacjonarną (np. w Zakładach Opiekuńczo-Leczniczych), czy środowiskową i domową, a może trzeba rozwijać obie formy? Po drugie, czy nie należałoby wprowadzić koordynacji finansowania oraz organizacji opieki długoterminowej przez jeden resort, a nie - jak obecnie - przez dwa: Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej?

Eksperci zgodni są co do tego, że system opieki długoterminowej, m.in. nad osobami starszymi, niesamodzielnymi, często z różnymi niepełnosprawnościami nie funkcjonuje w Polsce w optymalny sposób. Dotknięty jest nie tylko deficytami kadrowymi i finansowymi, ale też problemami organizacyjnymi.

Czytaj także: NFZ: za leczenie w gabinecie lekarz POZ dostanie więcej pieniędzy. Nowe przepisy weszły w życie. Jakie stawki?

Pielęgniarki odchodzą z DPS-ów

Przykładem jest sytuacja zawodowa i zróżnicowanie pod względem zarobków między pielęgniarkami zatrudnionymi np. w szpitalach czy ZOL-ach, a pielęgniarkami pracującymi w DPS-ach.

- Środowisko pielęgniarskie podzielone jest na dwie grupy: osoby pracujące w placówkach, gdzie płace regulowane są przez Ministerstwo Zdrowia, np. w lecznictwie szpitalnym oraz pielęgniarki pracujące w domach pomocy społecznej, zarabiające gorzej niż ich koleżanki i koledzy w szpitalach oraz często w oparciu o umowy cywilno-prawne, a nie umowy o pracę - mówi Mariola Łodzińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Dodaje, że pielęgniarki odchodzą z DPS-ów, między innymi dlatego, że nie mają gwarancji objęcia ich podwyżkami wynagrodzeń wynikającymi z przyjętej niedawno ustawy dotyczącej płac minimalnych pracowników medycznych, gdyż DPS-y nie podlegają regulacjom Ministerstwa Zdrowia.

- Nasze stanowisko jest niezmienne: przepisy dotyczące płac powinny być jednakowe dla wszystkich pielęgniarek, niezależnie od resortu, który zajmuje się danym typem placówki - zaznacza wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych

 

Wzmacniajmy opiekę pozaszpitalną i domową

- W polskim systemie bardzo brakuje pozaszpitalnych form opieki długoterminowej. Obłożenie Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych czy Zakładów Pielęgnacyjno-Opiekuńczych jest zazwyczaj 100-procentowe. Dlatego należy wspierać i rozwijać opiekę domową, która w sumie jest najtańszą formą opieki długoterminowej. Pacjent w środowisku domowym czuje się najbardziej bezpiecznie - zaznacza Mariola Łodzińska.

- Niestety, bazowej stawki za pielęgniarską domową opiekę długoterminową nie podnoszono w Polsce od 2013 roku i wciąż wynosi 30,08 zł. Wielokrotnie zwracaliśmy się do ministra zdrowia o zwiększenie tej stawki. Otrzymaliśmy odpowiedź, że prace nad zmianą wyceny tych świadczeń zostały wstrzymane - informuje wiceprezes NRPiP.

- Trudno więc dziś powiedzieć, jak będzie w najbliższym czasie wyglądała domowa opieka długoterminowa, ponieważ wszystkie ceny idą w górę, wrosła też inflacja. Pamiętajmy, że w stawce 30,08 zł mieści się nie tylko samo świadczenie opieki, ale także, między innymi koszty dojazdu do pacjenta czy środków ochrony indywidualnej - podkreśla Mariola Łodzińska.

System opieki długoterminowej trochę się nam rozjechał

Na konieczność rozwijana pozaszpitalnych form opieki długoterminowej zwraca uwagę także Jarosław Chmielewski, dyrektor Departamentu Strategii i Działań Systemowych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta.

- System opieki długoterminowej, także domowej, nad seniorami czy osobami niepełnosprawnymi trochę się nam rozjechał - przyznaje.

Przypomina, że każdego roku przed świętami czy w okresie urlopowym, m.in. samorząd pielęgniarski i lekarski ogłaszają akcje typu „Nie zostawiaj swojego dziadka w szpitalu”.

- Niestety, od lat obserwujemy w Polsce zjawisko podrzucania seniorów do szpitali. To z jednej strony świadczy to o tym, że rodziny wielopokoleniowe przestają w naszym kraju funkcjonować. Z drugiej strony to sygnał, że powinniśmy być może wrócić do połączenia systemu pomocy społecznej z systemem ochrony zdrowia - podkreśla Jarosław Chmielewski, nawiązując do istniejącego przed laty resortu zdrowia i opieki społecznej.

- Niejednokrotnie dzieje się tak, że starszy pacjent po wypisaniu ze szpitala nie ma dokąd wrócić. Dlatego oddziały wewnętrzne stają się oddziałami geriatrycznymi. Nie ma już medycznego uzasadnienia, by pacjent przebywał w szpitalu, ale też nie ma miejsca, do którego taką osobę można przekazać i kontynuować opiekę długoterminową - wskazuje.

- Łącznikiem i koordynatorem opieki nad osobami starszymi i niesamodzielnymi powinien być lekarz rodzinny - podkreśla Jarosław Chmielewski.

Polecamy: Pielęgniarki nie składają broni: "Jedno życie - jeden etat’’. Ptok: będzie druga fala protestów i strajków

Opiekunowie nieformalni potrzebują wsparcia i edukacji

Na jeszcze inny, bardzo ważny, ale również szwankujący element opieki długoterminowej w Polsce zwraca uwagę Beata Stepanow, wiceprezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.

- Chcę bronić rodzin osób starszych, niesamodzielnych czy niepełnosprawnych. Problem nieodbierania osób starszych z oddziałów szpitalnych często wynika z braku edukacji. Opiekunowie nieformalni seniorów, którymi zwykle w naszym kraju są ich najbliżsi, potrzebują odpowiedniej wiedzy i wsparcia ze strony państwa. Jeżeli tego nie otrzymają, będą się bronić przed odpowiedzialnością - często przede wszystkim wskutek lęku i obaw wynikających z niewiedzy, a nie dlatego, że nie kochają swoich bliskich - zaznacza wiceprezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.

Aż ok. 90 proc. rodzin w Polsce opiekuje się swoimi seniorami. - Stąd tak bardzo ważne jest tworzenie strategii współpraca lekarzy POZ - doskonale znających swoich pacjentów - z opieką społeczną w edukowaniu nieformalnych opiekunów osób starszych i niesamodzielnych - podsumowuje Beata Stepanow.

Czytaj również: Opiekunowie medyczni będą mogli pobierać krew. Jakie jeszcze nowe kompetencje zyskają?

Prof. Buszman: szpitale mają leczyć

Znany kardiolog, prof. Paweł Buszman ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że jednym z elementów zmian w opiece długoterminowej powinno być przeorganizowanie polskiego szpitalnictwa.

- Szpitale mają być na tyle dofinansowane, by leczyły możliwie szybko, sprawnie i skutecznie. Niestety, tak się w Polsce nie dzieje, co wynika, między innymi z braku placówek długoterminowych. Z całą ostrością obnażyła to pandemia - zaznacza specjalista.

- W wielu krajach zachodnich łóżka długoterminowe stanowią nawet jedną trzecią wszystkich miejsc w lecznictwie stacjonarnym. Ale nie u nas. Osoby wymagające przewlekłej opieki czy długotrwałej terapii powinny przebywać w placówkach opieki długoterminowej, a nie na szpitalnych łóżkach internistycznych, chirurgicznych czy oddziałach intensywnej terapii - a tak, niestety, jest w naszym kraju - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Buszman.

Jego zdaniem, w planowanych zmianach w polskim systemie ochrony zdrowia nie widać pomysłów zmierzających w kierunku, tak bardzo potrzebnego w dobie szybko starzejącego się społeczeństwa, wzmocnienia systemu opieki długoterminowej.

- Bez zreformowania wymogów dotyczących warunków leczenia szpitalnego nie zmienimy w Polsce złej obecnie, bo nie przystającej do potrzeb, struktury łóżek - zaznacza kardiolog.

Większość wypowiedzi zanotowano podczas sesji VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (14-16 czerwca 2021 r.).

Czytaj także: Opieka długoterminowa w Polsce jest w zapaści. Aż 90 proc. rodzin opiekuje się swoimi seniorami, bo alternatywy brak

 


***

Priorytety się zmieniają, problem pozostał

We wrześniu 2019 r,. ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski wyliczał obszary, które są najważniejsze dla polityki społecznej i zdrowotnej. Na pierwszym miejscu wymienił wyzwania demograficzne.

- To obszar do współpracy między resortem zdrowia oraz resortem rodziny, pracy i polityki społecznej. Chodzi o zapewnienie opieki długoterminowej, ponieważ osób niesamodzielnych będzie coraz więcej - zaznaczył Łukasz Szumowski 4 września 2019 r. podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

W piątek, 25 czerwca 2021 r. resort zdrowia opublikował projekt uchwały Rady Ministrów w sprawie ustanowienia polityki publicznej "Zdrowa przyszłość. Ramy strategiczne rozwoju systemu ochrony zdrowia na lata 2021-2027, z perspektywą do 2030 r.". Wśród 6 priorytetowych obszarów wymienionych w tym dokumencie, nie ma opieki długoterminowej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum