Nie gaśmy ognia benzyną – prof. Gielerak uważa, że nie czas na przymus szczepienia przeciw Covid-19

Autor: KG • Źródło: Telewizja Republika, Rynek Zdrowia08 sierpnia 2021 13:30

W kontekście ataków antyszczepionkowców na punkty szczepień, podpalenia sanepidu, wtargnięcia do domu dziecka - wprowadzenie w tej chwili obowiązkowych szczepień przeciw Covid-19 byłoby zdaniem prof. Grzegorza Gieleraka ''gaszeniem ognia benzyną''.

Prof. Grzegorz Gielerak wskazuje, że większość medyków jest już zaszczepiona - co innego nauczyciele, gdzie jest niespełna 70 proc. zaszczepionych. Fot. PTWP
  • Gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, szef Wojskowego Instytutu Medycznego skomentował sprawę ataków antyszczepionkowców na punkty szczepień przeciw Covid-19 i sanepid
  • Zwrócił uwagę, że sytuacja w Polsce z etapu dyskusji przeskoczyła do przemocy. Ostrzegł, że na szczycie piramidy nienawiści znajduje się eksterminacja
  • W jego opinii na tym etapie, na jakim jesteśmy obecnie w kraju wprowadzenie przymusu szczepienia miałoby charakter gaszenia ognia benzyną
  • Prof. Gielerak podaje, że jeśli miałby wejść obowiązek szczepienia przeciw Covid-19 dotyczący pewnych grup zawodowych - pod uwagę powinni być wzięci nauczyciele, służby mundurowe, pracownicy handlu oraz sektora beauty

Prof. Grzegorz Gielerak zwrócił uwagę, że grupy, którzy sterują działaniami przeciw programowi szczepień, liczą obecnie na to, aby wprowadzono jakiekolwiek przymus szczepienia się przeciw Covid-19.

- Będzie to miało charakter po prostu gaszenia ognia benzyną. W pewnym stopniu polscy decydenci stali się swojego rodzaju zakładnikami tej sytuacji, ale to tylko powinno determinować do tego, by tę sytuację radykalnie jednoznacznie zakończyć - mówił szef WIM w Telewizji Republika. 

Uważa, że to bardzo dobrze, iż podjęto radykalne środki.

- Myślę, że skuteczność naszych służb pozwoli, aby wszystkie osoby odpowiedzialne za tego typu barbarzyńskie nieodpowiedzialne, uderzające fundamenty spokoju społecznego zachowania zostały zidentyfikowane, pojmane, a następnie poniosą z tego tytułu odpowiedzialność przewidzianą prawem - dodał.

Czytaj też: "Na szczycie piramidy nienawiści jest eksterminacja". Prof. Gielerak o agresji antyszczepionkowców

Prof. Gielerak podkreślił, że na tę chwilę ważne jest komunikowanie społeczeństwu, na wszelkie możliwe sposoby, wiarygodnych informacji na temat szczepień, tego jakie wartości dodane za nimi stoją i starać się dotrzeć do osób niezdecydowanych z takim przekazem.

Obowiązkowe szczepienia przeciw Covid-19 - kogo powinny dotyczyć?

Czy medycy powinni być obowiązkowo szczepieni przeciw Covid-19? Szef Wojskowego Instytutu Medycznego podał, że liczba pracowników Instytutu zaszczepionych przeciw Covid-19 zwiększała się stopniowo - szczepienie grupy 0 zakończyło się na poziomie 75-78 proc., a dziś jest to 95 proc. personelu.

- Widać, że potrzebny był czas, a zatem nie warto kruszyć kopii. Koszty obowiązkowych szczepień personelu medycznego byłoby zbyt duże w stosunku do osiągniętych korzyści. Natomiast gorzej znacznie sytuacja ma się choćby ze środowiskiem nauczycieli, gdzie niespełna 70 proc. jest zaszczepionych. Rok szkolny mamy za pasem i tu pojawia się pytanie, co dalej. Moim zdaniem ta sytuacja powinna również być jednoznacznie już rozstrzygnięta - zaznaczał prof. Gielerak.

W jego ocenie są dwa wyjścia: albo nauczyciele - ci, którzy się nie zaszczepili przystąpią do programu szczepień, albo też Ministerstwo Zdrowia wespół z Ministerstwem Edukacji i Nauki powinno wydać stosowne rozporządzenia - ''choćby takie, jakie mieliśmy w przyszpitalnych szkołach, że  nauczyciele, którzy się nie zaszczepili przeciw Covid-19 uczestniczyli w realizacji programu przy odpowiednim poziomie barierowania się''. Zatem tutaj pozostaje stosowanie powszechnie uznanych środków ochrony epidemiologicznej - wskazywał.

Obowiązek się pojawi, ale nie wszędzie i nie dziś

Według prof. Gieleraka inne grupy zawodowe, które powinny być wzięte pod uwagę, jeśli chodzi o obowiązkowy program szczepień to służby mundurowe: wojsko i policja.

- Również osoby, które stykają się każdego dnia, bo na tym polega ich praca,  z bardzo dużą liczbą osób - wymienię pracowników sklepów - zwłaszcza wielkopowierzchniowych, fryzjerów, kosmetyczki - wyliczał dyrektor WIM.

I dodał: - Pytanie, czy to jest do wprowadzenia teraz. Nie wszędzie i nie dziś. Uważam, że sporo tych rozwiązań, zaleceń czy decyzji pojawi się wraz z rosnącą liczbą zakażeń, bo wtedy też rządzącym łatwiej będzie podejmować tego typu decyzje.

Zielone przepustki - są już w innych krajach, u nas też można się ich spodziewać

Zwrócił też uwagę, że otwartą zostaje kwestia tzw. zielonych przepustek.

- W wielu krajach Europy Zachodniej takie przepustki już dziś obowiązują. Zostały wprowadzone w odpowiedzi na rosnącą liczbę zakażeń i nie spodziewam, żeby inaczej działo się to również w naszym kraju, bo przecież każdy z nas kieruje się rozsądkiem i zdaje sobie sprawę, że tego typu zachowania mają za zadanie z jednej strony ograniczenie ryzyka szerzenia się epidemii, a zatem mają na celu chronienie osób szczepionych i nieszczepionych przez ryzykiem zakażenia, ale też uniknięcie lockdownu - podsumował prof. Gielerak. 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum