Nie buduje się bez projektu, czyli od czego zacząć naprawianie ochrony zdrowia

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 04 września 2019 06:01

Im bliżej do wyborów parlamentarnych, tym więcej dyskusji, debat i konferencji dotyczących "strategicznych zmian", "kierunków rozwoju", "planów uzdrowienia" itp. Ten trend nie omija oczywiście ochrony zdrowia. O najważniejszych systemowych wyzwaniach w tej wrażliwej społecznie sferze rozmawiali uczestnicy jednej z sesji podczas trwającego w Krynicy XXIX Forum Ekonomicznego (3-5 września).

Nie buduje się bez projektu, czyli od czego zacząć naprawianie ochrony zdrowia
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W trakcie krynickiego panelu publiczność miała okazję głosować nad priorytetami w polskiej ochronie zdrowia na najbliższe lata. Główne wyzwania, na jakie wskazano w tym minisondażu (głosowało ok. 60 osób) to, kolejno: finansowania ochrony zdrowia; kadry medyczne; efektywność wydawania pieniędzy; zdrowie publiczne i profilaktyka; płacenie za efekty leczenia.

Dość zbieżne z tymi wynikami okazały się opinie uczestników dyskusji panelowej.

Po pierwsze profilaktyka, po drugie dodatkowe ubezpieczenia
- Dla mnie zdecydowanie najważniejszym priorytetem jest zdrowie publiczne i wszystko to, co jest z nim związane - w tym m.in. profilaktyka oraz bardzo wczesna edukacja zdrowotna. To najtańsza, a zarazem bardzo efektywna metoda ograniczania zapadalności na większość schorzeń, które są przyczyną ok. 93 proc. przedwczesnych zgonów w Polsce, czyli nieinfekcyjnych chorób przewlekłych - mówił prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych CSK MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.

Drugim priorytetem, na który wskazywał, jest konieczność wzrostu finansowania opieki zdrowotnej: - Oczywiście 6 proc. PKB jest znacznie lepsze niż 4,6 proc., jednak porównując się do innych państw europejskich, taki wzrost wydatków nie wystarczy nam na zbyt długo. Zwiększanie puli środków na ochronę zdrowia jest niezbędne chociażby dla rozwiązania ogromnych problemów związanych z brakiem kadr medycznych w Polsce - stwierdził prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.

- Musimy więc szukać dodatkowych źródeł finansowania - zarówno publicznych, jak i prywatnych, m.in. w ramach dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Ich wprowadzenie uważam za trzeci ważny temat do rozważenia - podsumował prof. Fal.

Zbudujmy wreszcie ten system
Natomiast prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, podkreślał, że zacząć powinniśmy od... zbudowania systemu ochrony zdrowia: - Na razie nie mamy bowiem żadnego spójnego, opartego na przemyślanej strategii, systemu opieki zdrowotnej. Każda kolejna ekipa rządzącą wprowadza nowe pomysły - mówi szef samorządu lekarskiego.

- Pamiętam, że 10 lat temu, podczas pierwszej edycji Forum Ochrony Zdrowia (odbywa się w Krynicy w ramach Forum Ekonomicznego - red.) powiedziałem, że publiczna ochrona zdrowia w Polsce jest w stanie głębokiego kryzysu. Niestety, muszę przyznać, że od tego czasu niewiele się zmieniło, co potwierdzają wyniki badań niezależnych instytucji międzynarodowych oraz krajowych - stwierdził.

Dodał, że nadal bardzo niepokojąca jest niska skuteczność leczenia onkologicznego w Polsce: - Jesteśmy jednym z krajów, w których w ostatnim roku wzrosła umieralność z powodu raka piersi. Problemów przybywa, ale w ostatnim czasie są rozwiązywane w doraźny, niespójny sposób.

Zdaniem prezesa NRL najważniejsze są trzy priorytety: zwiększanie finansowania; istotna poprawa organizacji oraz efektywności systemu; odbudowanie zasobów kadrowych. - Wszystkie pozostałe obszary są już tylko pochodnymi tych trzech wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć - konkludował prof. Andrzej Matyja.

Nie buduje się domu bez projektu
Także Anna Rulkiewicz prezes Grupy Lux Med zwracała uwagę, że głównym warunkiem wprowadzenie kluczowych, pozytywnych zmian w polskim systemie ochrony zdrowia, jest stałe zwiększanie nakładów na ten cel.

- Należy odważniej inwestować nie tylko w kształcenie kadr medycznych czy rozwój świadczeń zdrowotnych, ale także, a może przede wszystkim, w profilaktykę. Niestety, w naszym kraju wciąż najwięcej środków w wydatkach na ochronę zdrowia pochłania szpitalnictwo - mówiła prezes Rulkiewicz.

Zgodziła się z prof. Andrzejem Falem, że jest już najwyższy czas, by rozpocząć poważną dyskusję nad wdrożeniem dodatkowych, alternatywnych ubezpieczeń zdrowotnych. Zdaniem prezes Rulkiewicz to konieczność, bo nawet największy wzrost publicznych środków nie wystarczy na wszystkie zdrowotne potrzeby Polaków, chociażby w kontekście coraz szybciej starzejącego się społeczeństwa. - Polityka senioralna w Polsce nadal wygląda źle. Uważam, że, niestety, jako państwo w żaden sposób nie jesteśmy przygotowani do skutecznego mierzenia się z wyzwaniami demograficznymi - stwierdziła.

Natomiast z perspektywy niepublicznego świadczeniodawcy prezes Lux Medu wskazywała, że wciąż w polskiej polityce zdrowotnej brakuje jasnej wizji miejsca, znaczenia oraz najważniejszych kierunków rozwoju sektora prywatnego w ochronie zdrowia.

- Nie zgadzam się z tezą, że rynek prywatnych placówek może się rozwijać w sposób zupełnie spontaniczny. Musimy odpowiedzieć m.in. na pytanie, czy sektor prywatny ma postać tylko w POZ i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, czy powinien zajmować się także procedurami wysokospecjalistycznymi w szpitalach - powiedziała Anna Rulkiewicz.

I dodała: - Rozmawiając o systemie ochrony zdrowia zwykle skupiamy się na jego poszczególnych składowych elementach, a nie widzimy całości. Mówimy więc o częściach domu, ale nie do końca wiemy, jak on powinien ostatecznie wyglądać. Brakuje więc stałego, wyznaczonego strategicznie kształtu opieki opieki zdrowotnej, do którego chcemy zmierzać - konkludowała Anna Rulkiewicz.

Podejście zarządcze i płacenie za efekt
Również zdaniem Adama Niedzielskiego, p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i wiceprezesa ds. operacyjnych NFZ, w polskiej ochronie zdrowia potrzebne jest podejście zarządcze, porządkujące poszczególne jego obszary poprzez odpowiednie planowanie, wdrażanie, a następnie stałe monitorowanie realizacji, pozwalające korygować wcześniejsze plany.

- Zgodnie z prawidłami dobrego zarządzania, taki plan musi być stworzony, abyśmy później mieli podstawy do oceny skuteczności podjętych działań - powiedział prezes Niedzielski.

Zwracał zarazem uwagę, że dla niego głównym priorytetem w funkcjonowaniu systemu opieki zdrowotnej jest wdrożenie narzędzi umożliwiających płacenia przede wszystkim ze efekty leczenia: - Pozwoli to gospodarować w sposób najbardziej racjonalny środkami, których zawsze będzie zbyt mało. Jedną z ważniejszych konsekwencji płacenia za efekty będzie to, że wreszcie zaczniemy odpowiednio wykorzystywać ogromne zasoby danych gromadzonych w systemie - tłumaczy p.o. prezesa NFZ.

- Chodzi, między innymi, o to, by zbieranie informacji nie było wyłącznie uciążliwym sprawozdawczym obowiązkiem, ale by pozwalały tworzyć materiał na bieżąco wspomagający system finansowania ochrony zdrowia w Polsce - zaznaczył Adam Niedzielski, dodając, że oczywiście płacenie za wyniki procesu diagnostyczno-terapeutycznego musi być powiązane z szerokim uwzględnianiem parametrów jakościowych na każdym poziomie lecznictwa.

Zmiany w systemie, czyli nie tylko co, ale też jak
Punkt widzenia podmiotu publicznego w ochronie zdrowia przedstawił Marcin Kuta, dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie: - Większy nacisk na zdrowie publiczne, profilaktykę, uzupełnianie kadr medycznych - tak, to wszystko są ważne obszary. Najpierw jednak musimy, w mojej opinii, sprecyzować, w jaki sposób poprawiać efektywność w tych obszarach - zaznaczył.

- Co do finansowana ochrony zdrowia - oczywiście konieczne jest zwiększanie nakładów na ten cel, ale z mojej perspektywy równie ważny jest sposób redystrybucji tych środków. Oczywiście centralnie zawierane porozumienia o zwiększeniu wynagrodzeń dla różnych grup zawodowych są dla nich korzystne. Z drugiej jednak strony przyznam jako pracodawca, że wypłacanie podwyższonych płac wiąże się z koniecznością ograniczenia niektórych wydatków na leczenie - powiedział dyrektor tarnowskiej lecznicy.

- Pamiętajmy, że zwiększenie wynagrodzeń specjalistów pociągnie za sobą cały szereg wydatków dotyczących innych grup zawodowych. Zapewniam, że to się stanie. Pracodawców czekają trudne czasy. Już 1 stycznia 2020 roku wchodzą w życie przepisy o minimalnym wynagrodzeniu, które wyniesie 2 450 zł, bez pochodnych - podsumował Marcin Kuta.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze