Negocjowała podwyżki w imieniu psychologów. Usłyszała, że jest "łamistrajkiem"

Paulina Gumowska odpowiada za rozwój treści segmentu zdrowie w Grupie PTWP, w tym serwisu rynekzdrowia.pl i magazynu Rynek Zdrowia, których jest redaktor naczelną. Przed dołączeniem do Grupy PTWP, przez blisko dziewięć lat związana była z Wirtualną Polską. Ostatnio była redaktor naczelną obszaru lifestyle i zdrowie, m.in. WP Kobiety i portalu WP abcZdrowie. Wcześniej była zastępcą redaktora naczelnego WP oraz wiceszefową Strony Głównej i Newsroomu, a także wydawcą i redaktorem. Autor: Paulina Gumowska • Źródło: Rynek Zdrowia   • 09 listopada 2021 15:28

- Czuje się pani łamistrajkiem? - pytamy Katarzynę Sarnicką, przewodniczącą OZZP.  - Obecnie nie ma strajku w ochronie zdrowia. Białe Miasteczko protestuje, a nie strajkuje - to istotna różnica. Cieszę się z podpisanego porozumienia, bo psychologowie wyraźnie odczują zaproponowaną podwyżkę.

Negocjowała podwyżki w imieniu psychologów. Usłyszała, że jest "łamistrajkiem"
Rozmowy o podwyżkach zakończyły się 5 listopada. Foto: MZ
  • - Strony przedstawiły swoje stanowiska i cieszę się, że mogę zakomunikować, że zostało osiągnięte porozumienie - powiedział po posiedzeniu Zespołu Trójstronnego minister zdrowia Adam Niedzielski
  • Podwyżki minimalnych wynagrodzeń mają zacząć obowiązywać od lipca 2022 roku. Obejmą m.in. psychologów
  • - W styczniu 2021 roku pensja psychologa w ochronie zdrowia na etacie, to było średnio 3200 zł brutto. Od lipca tego roku minimum to 4186 zł brutto, a od lipca 2022 ma to być kwota ok. 5300 zł brutto - wylicza Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów

Paulina Gumowska, Rynek Zdrowia: Gdy czyta pani na Twitterze opinie, że jest pani łamistrajkiem, to jak pani na to reaguje?

Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów: Jestem tym wszystkim zdziwiona i zasmucona, tym bardziej, że psycholodzy to jedna z najbardziej pomijanych grup zawodowych w ochronie zdrowia. Ponadto obecnie nie ma strajku w ochronie zdrowia, zatem nie bardzo wiem o co chodzi? Białe Miasteczko protestuje, a nie strajkuje - to istotna różnica. Rozmowy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia są prowadzone przez Zespół Trójstronny od początku 2021 roku. Pierwsze ustalenia były w lutym, pierwsze podwyżki weszły w życie od lipca. Forum Związków Zawodowych ( gdzie największą grupą są pielęgniarki ) brało udział w pierwszym etapie tych prac, później zdecydowało się zespół opuścić. My zostaliśmy, negocjowaliśmy dalej. W wakacje zawiązał się Ogólnopolski Komitet Protestacyjno– Strajkowy, do którego wbrew przekazom, nie weszły wszystkie związki zawodowe obejmujące pracowników ochrony zdrowia, np. Solidarność. Nie weszliśmy też my – Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów należący do Centrali OPZZ. Zależało nam na udziale w Zespole, bo chociaż zaproszeni jako eksperci to byliśmy traktowani jako pełnoprawni partnerzy.

Co chcieliście uzyskać?

Walczymy o debatę i dyskusję na temat roli psychologów w systemie ochrony zdrowia. I to się zaczęło dziać. Dostrzeżono nas, zauważono jak ważni jesteśmy, zwłaszcza w kontekście kryzysu w psychiatrii dzieci i młodzieży. Okazało się, że potrzebni są i psychologowie, i psychologowie kliniczni i psychoterapeuci. Że odgrywamy ogromną rolę w pracy szpitali, że pracujemy na psychiatrii, onkologii, neurologii, ginekologii, położnictwie, kardiologii, pediatrii i wielu innych oddziałach.  I owszem, już wcześniej byliśmy objęci ustawą o minimalnych wynagrodzeniach, ale w wyniku prac Zespołu Trójstronnego jesteśmy wymienieni w tabeli. To duży sukces.

Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów
Katarzyna Sarnicka, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów

Protest medyków mówi: my walczymy o szerokie zmiany w ochronie zdrowia, pieniądze nie są naszym jedynym postulatem. Pani ten wątek finansowy jednak podkreśliła.

Oczywiście, że tak. Patrzę na sytuację w ochronie zdrowia z perspektywy mojego związku zawodowego i potrzeb jego członków. Większość psychologów to kobiety, są wśród nich także samotne matki, które chcą utrzymać swoje dzieci na godnym poziomie. Inne grupy np. lekarze startują z innego poziomu finansowego. Nie można tego porównywać, jeżeli psycholog ( według oficjalnych danych MZ ) zarabiał pensję 2 tysiące na rękę, to jak ma się z tego utrzymać? Dziś naszą główną potrzebą jest zarabianie na poziomie, na którym będziemy mogli się utrzymać, np. lekarze są w zupełnie innym miejscu, mają więc inne postulaty. To zrozumiałe. Natomiast korzyść dla pacjentów jest taka, że jeżeli pensja będzie wyższa to ten psycholog nie będzie odchodził publicznego systemu, tylko tam pozostanie. Pacjent będzie mógł skorzystać z pomocy psychologicznej w szpitalu czy poradni na NFZ, a nie szukać prywatnie.

A solidarność środowiska?

Gdy w 2017 roku rezydenci i inne zawody głodowali – głodowaliśmy razem z nimi, wspieraliśmy psychologicznie dyżurując dzień i noc. Byliśmy i działaliśmy podczas protestu głodowego. Gdy w wakacje zawiązywał się Komitet Protestacyjno-Strajkowy nikt się nie odezwał do OZZP, nikt nas nie zaprosił. Nie padło takie zaproszenie ani w prywatnych rozmowach, ani w publicznej debacie. Dopiero niedawno ktoś nas zapraszał na Twitterze, ale to raczej mało poważne.

Gdyby zaproszenie pojawiło się wcześniej, przyłączylibyście się do protestu medyków?

Dziś trudno powiedzieć, w końcu minęło od tego czasu parę miesięcy. Na pewno, byśmy usiedli z całym zarządem i zastanowili się, czy się przyłączyć. Mogę się tylko domyślać, że Komitetowi nie było z nami po drodze, ponieważ należymy do innej centrali związkowej – OPZZ, która chciała nadal negocjować i prowadzić dialog w ramach Zespołu Trójstronnego.

Czytaj także:  Nowe wynagrodzenia w ochronie zdrowia ustalone. MZ ogłosił, kto ile dostanie

Nie boi się pani konsekwencji tego hura optymizmu po podpisaniu przez Zespół porozumienia?

Dlaczego miałabym się bać?

Ministerstwo zdrowia to ostry gracz. 

Odpowiem inaczej. Od ponad 20 lat pracuję w ochronie zdrowia, jestem etatowym pracownikiem szpitala, nie pracuję dodatkowo w żadnej poradni, czy na kontrakcie. Pierwszy raz w ciągu tych 20 lat dostałam podwyżkę, którą realnie odczuję. Owszem zdarzały wcześniej niewielkie podwyżki, ale trudno było mówić o odczuwalnej poprawie wynagrodzenia.

Ile więc dokładnie wyniesie podwyżka w waszej grupie zawodowej?

W styczniu 2021 roku pensja psychologa w ochronie zdrowia na etacie, to było średnio 3200 zł brutto. Od lipca tego roku minimum to 4186 zł brutto, a od lipca 2022 ma to być kwota ok. 5300 zł brutto. Jak widać po przytoczonych liczbach to jest istotna różnica. Przez lata byliśmy pomijani, niedoceniani, mimo że jesteśmy świetnie wykształceni, doszkalamy się, mamy specjalizacje zakończone egzaminem w CEM i certyfikaty. W ramach OZZP dwa razy robiliśmy ankiety dotyczące średnich zarobków psychologów. Podkreślam, że pytaliśmy o średnie zarobki, a nie minimalne. W styczniu 2019 roku ta średnia wyniosła 3 tys. złotych. Trudno więc się dziwić, że postulat płacowy jest dla nas numerem jeden i że psychologowie cieszą się z tego, co udało się uzyskać. A za pieniędzmi przyszło też w końcu docenienie. Dlaczego więc nie mogę się się cieszyć? Dlaczego nie mogę podziękować? Psycholog także musi za coś się utrzymać, a nie walczyć o przetrwanie z „głodową pensją”.

To zależy o jaką kwotę walczycie. Jeśli teraz nie wynegocjowaliście pieniędzy, które zadowolą całe środowisko, zapewne rozmów na ten temat więcej nie będzie. Ministerstwo na kolejne postulaty płacowe odpowie: dostaliście podwyżki i to dwukrotnie w ciągu 12 miesięcy. 

Porozumienie niczego nie zamyka, bo właśnie w porozumieniu jest zapis, że co roku będzie ewaluacja. Co roku więc Zespół będzie się spotykał i ponownie rozmawiał o wynagrodzeniach na kolejne 12 miesięcy. Mam nadzieję, że tak będzie.

A czy to przekona psychologów przed odpływem do sektora prywatnego albo zmiany zawodu? Czy to przekona przyszłych studentów do wyboru tej specjalizacji? 

Myślę, że to krok w dobrym kierunku, duża zmiana, nie tylko dla psychologów, ale również dla innych zawodów w ochronie zdrowia. Wszyscy mówimy: trzeba reformować ochronę zdrowia. Odpowiem – owszem, ale to musi iść stopniowo, poprzez konstruktywny dialog i negocjacje. Jeżeli mamy gwałtowny wzrost zaburzeń psychicznych w przebiegu pandemii i tak wiele mówi się o wsparciu psychologicznym, to nie może być tak, że ten psycholog ma głodową pensję. Jeśli jego zarobki będą na przyzwoitym poziomie to nie będzie odchodził z zawodu, kolejni absolwenci będą chcieli pracować w ochronie zdrowia, a pacjenci nie będą czekać w długich kolejkach do specjalisty. Jeśli uda nam się również zdobyć poparcie dla ustawy o zawodzie psychologa, która ureguluje nasz zawód i standardy pracy, wówczas stworzymy naprawdę przyzwoite warunki do pracy. O to walczymy. To jest nasza perspektywa, która wykracza poza dyskusje na Twitterze. 

Czytaj także:  Debata w TVN24 wywołała oburzenie wśród psychologów

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum