Na 153,5 tys. lekarzy z pacjentem pracuje ok. 92 tys. Gdzie reszta? Samorząd lekarski komentuje dane GUS

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia13 stycznia 2022 16:00

W 2020 r. prawo wykonywania zawodu (PWZ) posiadało w Polsce 153,5 tys. lekarzy, ale bezpośrednio z pacjentem pracowało ich 92 tys. - wynika z raportu GUS "Zdrowie i ochrona zdrowia w 2020 r.". Skąd tak duża rozbieżność? Zapytaliśmy o to Naczelną Izbę Lekarską.

Ilu lekarzy w Polsce pracuje bezpośrednio z pacjentem? Fot. AdobeStock
  • W 2020 r. 153,5 tys. lekarzy miało w Polsce prawo wykonywania zawodu - podaje Główny Urząd Statystyczny
  • Bezpośrednio z pacjentem pracowało 92 tys. lekarzy - wskazuje GUS
  • Ponad 25% lekarzy jest w wieku 65+ - informuje
  • Liczba lekarzy przypadająca na 10 tys. ludności wynosiła dla Polski 24,1 i wahała się od 16,2 w województwie wielkopolskim do 28,0 w województwie mazowieckim - wskazuje
  • Lekarzy czynnie wykonujących zawód, przynajmniej teoretycznie,, tj. opłacających składkę i figurujących w rejestrze, jest nie 153 tys., ale 145,6 tys., tj. ok. 10 tys. mniej niż podaje Główny Urząd Statystyczny - mówi Artur Drobniak
  • Uważam, że brak uwzględnienia sektora prywatnego ochrony zdrowia jest przyczyną, dla której w raporcie GUS powstała tak duża rozbieżność pomiędzy liczbą lekarzy posiadających PWZ i liczbą lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem - ocenia

Raport GUS o lekarzach

W raporcie „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2020 r.” Główny Urząd Statystyczny informuje, że zgodnie z rejestrami prowadzonymi przez izby lekarskie, izby pielęgniarek i położnych, izby aptekarskie oraz izby diagnostów laboratoryjnych, w roku 2020 prawo wykonywania zawodu posiadało:

  • 153,5 tys. lekarzy,
  • 43,3 tys. lekarzy dentystów,
  • 303,2 tys. pielęgniarek,
  • 39,8 tys. położnych,
  • 36,5 tys. farmaceutów i
  • 17,1 tys. diagnostów laboratoryjnych.

Wzrost we wszystkich grupach

Jak zauważa GUS, w porównaniu z rokiem poprzednim, we wszystkich wymienionych zawodach medycznych odnotowany został wzrost liczby uprawnionych do wykonywania zawodu, przy czym największy względny przyrost w 2020 r., zarejestrowano w grupie diagnostów laboratoryjnych (wzrost o 2,4%) i położnych (wzrost o 2,0%).

Natomiast w wartościach bezwzględnych w stosunku do roku poprzedniego najbardziej wzrosła liczba pielęgniarek - o 3,6 tys. i lekarzy - o 2,6 tys.

Na dynamikę liczby osób posiadających prawo wykonywania zawodu medycznego ma wpływ przyrost nowych osób z wykształceniem medycznym oraz naturalny ubytek spowodowany odchodzeniem roczników starszych.

Jedna czwarta lekarzy jest w wieku 65+

W 2020 r. utrzymały się niepokojące tendencje w strukturze wieku lekarzy i lekarzy dentystów uprawnionych do wykonywania zawodu - podkreśla GUS w raporcie.

Wśród lekarzy, podobnie jak w latach poprzednich, najliczniejsza była grupa osób najstarszych - 65 lat i więcej. Ich liczba wyniosła ok. 39 tys. a udział w ogólnej liczbie wyniósł 25,3% i był o 0,9 p. proc. wyższy niż w roku 2019.

Przybyło młodych lekarzy

Jednocześnie wzrosła liczba i udział procentowy lekarzy z dwóch najmłodszych grup wiekowych: poniżej 35 lat i w wieku 35-44 lata.

  • W grupie poniżej 35 lat było ich 31 tys. tj. 20,1% ogółu lekarzy posiadających prawo wykonywania zawodu, co oznacza wzrost o 0,3 p. proc.
  • W grupie 35-44 lata liczba lekarzy wyniosła ok. 23 tys. i stanowiła 14,9% ogółu lekarzy posiadających prawo wykonywania zawodu, co daje wzrost udziału o 0,4 p. proc.

Zmniejszył się z kolei udział lekarzy w wieku 45-54 i 55-64 lata - odpowiednio o 1,0 p. proc. i 0,4 p. proc.

Lekarze dentyści. Mniej osób poniżej 35 r.ż.

GUS wskazuje w raporcie, że w grupie dentystów zmiany przebiegały nieco inaczej. Analogicznie jak w grupie lekarzy najwięcej było osób w wieku 65 lat i więcej, ich udział w ogólnej liczbie lekarzy wyniósł 22,9% i był o 0,2 p. proc. większy, niż w roku 2019.

Zwiększył się także o 0,3 p. proc. udział osób w wieku 35-44 oraz 55-64 i wyniósł odpowiednio 18,7% i 16,4%, spadł natomiast udział osób najmłodszych - w wieku poniżej 35 lat oraz osób w wieku 45-54 lata i wyniósł odpowiednio 21,5% i 20,6% (spadek o 0,2 p. proc. oraz 0,7 p. proc.).

24 lekarzy na 10 tys. ludności

Jak zaznacza GUS, jednym z najważniejszych wyzwań polityki zdrowotnej staje się zapewnienie odpowiedniej dostępności do personelu medycznego. Dostępność ta zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest rozmieszczenie kadry pracującej bezpośrednio z pacjentem.

Pod tym względem występowały znaczne różnice między województwami. W 2020 r. liczba lekarzy przypadająca na 10 tys. ludności wynosiła dla Polski 24,1 i wahała się od 16,2 w województwie wielkopolskim do 28,0 w województwie mazowieckim.

GUS: bezpośrednio z pacjentem pracuje 92 tys. lekarzy

Ważnym czynnikiem wpływającym na jakość i dostępność opieki zdrowotnej są kwalifikacje kadry medycznej. Na potrzeby raportu przyjęto, że miernikiem poziomu kwalifikacji dla lekarzy i lekarzy dentystów jest odsetek specjalistów.

Jak podaje GUS w raporcie, w 2020 r. liczba lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem w Polsce wyniosła ponad 92 tys., z czego 67,7% stanowili specjaliści (ponad 62 tys.), a wśród lekarzy dentystów pracujących z pacjentem (14,3 tys.) specjalizację posiadało 3,2 tys., co stanowiło 22,2%.

Gdzie brakuje specjalistów?

Jak zauważa GUS, Według opinii krajowych konsultantów można wskazać wiele obszarów, gdzie występują deficyty specjalistów i zachodzą obawy o powiększanie się tych deficytów w przyszłości. Co kilka lat minister zdrowia wydaje rozporządzenie, w którym określane są priorytetowe dziedziny medycyny, czyli te, gdzie brakuje specjalistów. 

Na koniec 2020 r. najmniej liczną grupę stanowili lekarze specjalizujący się w dziedzinach takich jak: onkologia czy dermatologia. Najczęściej przez lekarzy posiadaną specjalizacją była specjalizacja z zakresu chirurgii, chorób wewnętrznych oraz medycyny rodzinnej.

"Wielu lekarzy nie uprawia tego zawodu"

Jak mówi dr Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, dane przedstawione w raporcie GUS są nieco rozbieżne z danymi, jakimi dysponuje Izba w rejestrze, który prowadzi.

- Najważniejszą kwestią jest chyba to, że GUS w swoim raporcie podał liczbę wszystkich lekarzy posiadających prawo wykonywania zawodu (PWZ). Rzecz w tym, że znaczna część lekarzy swojego zawodu czynnie nie uprawia. Są np. na emeryturze lub od samego początku pracowali chociażby w firmie farmaceutycznej albo w ogóle nie zajmowali się medycyną - wskazuje dr Drobniak.

- Lekarzy czynnie wykonujących zawód, przynajmniej teoretycznie,, tj. opłacających składkę i figurujących w rejestrze, jest nie 153 tys., ale 145,6 tys., tj. ok. 10 tys. mniej niż podaje Główny Urząd Statystyczny - dodaje wiceprezes NIL.

"Lekarze pracują nie tylko w sektorze publicznym"

- Po lekturze raportu GUS sądzę ponadto, że zostali w nim uwzględnieni jedynie lekarze pracujący zawodowo w publicznym sektorze ochrony zdrowia, bo takie są, w przybliżeniu, dane NFZ dotyczące kadr lekarskich. Nie zapominajmy jednak, że istnieje także sektor komercyjny, do którego przechodzi na stałe coraz więcej lekarzy specjalistów. Migracja ta jest spowodowana znacznym pogorszeniem warunków pracy w sektorze publicznym związanych z jego niedofinansowaniem - zaznacza dr Drobniak.

- Uważam, że brak uwzględnienia sektora prywatnego ochrony zdrowia jest przyczyną, dla której w raporcie GUS powstała tak duża rozbieżność pomiędzy liczbą lekarzy posiadających PWZ i liczbą lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem - podkreśla.

- Oczywiście istnieje pewien odsetek lekarzy, którzy poświęcili się karierze naukowej. Mają umowę z płatnikiem, czy z uczelnią wyższą, i de facto nie wykonują zawodu lekarza. Oceniam jednak, że chodzi tu najwyżej o 2-3 proc. wszystkich lekarzy - ocenia.

"Suche liczby nie oddają problemu specjalizacji deficytowych"

- GUS odnosi się także do specjalizacji lekarskich, wskazując, że najwięcej specjalistów mamy w dziedzinie medycyny rodzinnej i chirurgii. I faktycznie tak jest. Ale średnia wieku chirurga urosła w ciągu ostatniego czasu o 10 lat. W wielu województwach na 20 miejsc szkoleniowych wykorzystywanych jest 4-5. Kiedyś stosunek internistów do chirurgów wynosił, mniej więcej, 2:1. Teraz to 3:1 - mówi Artur Drobniak.

- To pokazuje, że same suche liczby zastosowane w raporcie nie oddają problemu w obszarach, gdzie średnia wielu lekarzy dramatycznie rośnie, a jednocześnie coraz mniej absolwentów kierunków lekarskich decyduje się na wybór takiej specjalizacji - wskazuje.

13 proc. lekarzy w każdej chwili może przejść na emeryturę

- Istotna jest także informacja, że 13 proc. aktywnych zawodowo lekarzy to ludzie, którzy mają 70 lub więcej lat. W każdej chwili mogą przejść na emeryturę lub umrzeć. Nie są to ponadto, a przynajmniej zdecydowana większość z nich, osoby, które dyżurują w trybie 24-godzinnym, nie odgrywają zatem do końca pełnej roli lekarza pracującego w sektorze publicznym - podsumowuje.

***

Jak wskazuje GUS, prezentowane dane liczbowe pochodzą z badań prowadzonych na dotychczasowych zasadach i odnoszą się do stanu na dzień 31 grudnia 2020 r.

Na rok 2022 planowane jest zakończenie prac nad modyfikacją metodologii obliczania kadry medycznej w odniesieniu do lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych, co umożliwi przedstawienie obliczeń według nowej metodologii - wyjaśnia GUS.




 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum