NRL dramatycznie: lekarze umierają z przepracowania. Czas na poważną dyskusję

Autor: NIL/Rynek Zdrowia • • 09 września 2017 20:05

W świetle docierających coraz częściej informacji o śmierci lekarzy w miejscu pracy, prezes NRL Maciej Hamankiewicz zwrócił się do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z prośbą o rozpoczęcie rzeczowej dyskusji na temat przywracania w służbie zdrowia bezpiecznych dla organizmu ludzkiego norm czasu pracy.

NRL dramatycznie: lekarze umierają z przepracowania. Czas na poważną dyskusję
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak zaznacza prezes Naczelnej Rady Lekarskiej konieczna jest dyskusja nad dalszym funkcjonowaniem w polskim systemie prawnym i kształtem klauzuli opt-out.

Lekarz - zawód niebezpieczny dla zdrowia
Samorząd lekarski z wielkim niepokojem obserwuje, że w ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się informacje o zgonach lekarzy w miejscu pracy. Wiele z tych dramatycznych sytuacji może być związanych z nadmiernym obciążeniem lekarza pracą, w tym m.in. przekraczaniem średniotygodniowych norm czasu pracy na podstawie klauzuli opt-out - zauważa dr Maciej Hamankiewicz w piśmie do ministra Konstantego Radziwiłła.

Pisze: "Oczekiwanie samorządu lekarskiego jest takie, aby zawód lekarza przestał być zawodem szczególnie niebezpiecznym dla zdrowia osób, które go w Polsce wykonują, oczekujemy również, że lekarz wykonując swoją odpowiedzialną pracę będzie miał zagwarantowaną możliwość regularnego korzystania z odpoczynku celem regeneracji sił."

Jak zauważa prezes NIL konieczność zapewnienia przez podmioty lecznicze dużej liczby świadczeń zdrowotnych przy niedostatecznym finansowaniu tych świadczeń i niedoborach kadr medycznych prowadzi oczywiście do obarczania lekarzy nadmiernie dużą liczbą zadań w ramach pracy oraz do notorycznego przekraczania norm czasu pracy.

Silna presja na klauzulę opt-out
Obecnie polskie prawodawstwo zezwala na podpisywanie przez lekarzy zgody na pracę z przekroczeniem średniotygodniowej maksymalnej normy czasu pracy wynoszącej 48 godzin.

Zgoda ta wprawdzie jest dobrowolna, ale samorząd lekarski zwraca uwagę, że z jednej strony troska o swoich pacjentów, których nie można pozostawić bez opieki, a z drugiej strony oczekiwania pracodawców prowadzących szpitale sprawia, że na lekarzach ciąży silna presja na to, aby podpisywać zgodę na pracę w warunkach, które niewątpliwie są szkodliwe dla ich zdrowia.

Klauzula opt-out jest wykorzystywana głownie po to, aby zapewnić należytą obsadę dyżurów lekarskich w godzinach nocnych.

Kiedyś prawodawstwo polskie przewidywało, że dyżur nie był w ogóle wliczany do czasu pracy, co sprawiało, że lekarze pełnili tyle dyżurów, ile wymagał od nich pracodawca nie gwarantując żadnych norm odpoczynku po zakończonym dyżurze. Obecnie dyżur medyczny jest wprawdzie wliczany do czasu pracy, ale dano pracodawcom możliwość zobowiązania lekarza do pełnienia dyżurów z przekroczeniem 48-godzinnej maksymalnej tygodniowej normy czasu pracy na podstawie podpisanej przez pracownika klauzuli opt-out.

NRL: wprowadźmy maksymalny tygodniowy czas pracy
Wieloletnie nawarstwianie się przekroczeń tygodniowych norm czasu pracy poprzez wykonywanie ciężkiej i odpowiedzialnej pracy, głównie w godzinach nocnych, negatywnie wpływa na stan zdrowia dyżurujących lekarzy - podkreśla prezes NRL.

Samorząd lekarski zwraca uwagę, że już sama dyrektywa 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotycząca niektórych aspektów organizacji czasu pracy w art. 22 wskazuje, że dopuszczając możliwość stosowania klauzuli opt-out prawodawca unijny z góry zakładał, że stosowanie tej klauzuli w przyszłości trzeba poddawać dalszej weryfikacji. Wiadomo jednak, że na poziomie unijnym rozbieżności stanowisk między poszczególnymi krajami nie pozwoliły na nowelizację dyrektywy.

Wobec tego dyskusję na temat zasadności dalszego obowiązywania wobec lekarzy odstępstwa od maksymalnej 48-godzinnej tygodniowej normy czasu pracy należy podjąć i przeprowadzić na szczeblu krajowym.

W tym miejscu przypominam - pisze prezes NRL - że Naczelna Rada Lekarska w stanowisku nr 8/08/IV z dnia 27 czerwca 2008 r. wskazywała, że ewentualne wydłużenie wymiaru czasu pracy ponad 48 godzin tygodniowo powinno być ograniczone poprzez wprowadzenie maksymalnego tygodniowego czasu pracy, na który lekarz będzie mógł się zgodzić i którego nie będzie można przekroczyć nawet za jego zgodą. Postulat ten należy powtórzyć.

Co zrobiono dla lekarzy?
Kolejne dziesięciolecie, które niedługo minie od tamtych dyskusji pozwala zadać pytanie, co nasze władze państwowe zrobiły przez ten czas, żeby lekarze w Polsce mogli pracować bez konieczności przedłużania maksymalnej normy czasu pracy wynoszącej dla pozostałych zawodów 48 godzin tygodniowo.

Prezes NRL pyta: Czy zwiększano dostatecznie limity przyjęć na studia lekarskie w celu znacznego zwiększenia liczby osób wykonujących zawód lekarza? Czy ułatwiono dostęp do specjalizacji i czy zachęcono młodych lekarzy do podejmowania kształcenia w deficytowych specjalizacjach? Czy udało się wprowadzić warunki wynagradzania, które zniechęcałyby polskich lekarzy do poszukiwania pracy poza granicami kraju? Czy zdjęto z lekarzy nadmiar obowiązków formalno-biurokratycznych w procesie leczenia pacjentów? 

Prezes NRL apeluje: Wobec doniesień o zgonach lekarzy w miejscu pracy postawienie pytania o możliwość zmiany przepisów prawa w celu stopniowego zbliżania norm czasu pracy lekarzy do bezpiecznego dla zdrowia poziomu jest szczególnie zasadne. Zwracam się zatem do Ministra Zdrowia z apelem o podjęcie dyskusji na temat zmiany przepisów dotyczących czasu pracy lekarzy z uwzględnieniem konieczności zapewnienia naszej grupie zawodowej bezpieczniejszych dla zdrowia warunków pracy.

Pełna treść pisma prezesa NRL do ministra zdrowia: nil.org.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze