NIL komentuje wyrok SN ws. lekarzy cudzoziemców. "Porażka polskiej ochrony zdrowia"

Autor: oprac. KM • Źródło: NIL, Rynek Zdrowia30 grudnia 2021 05:55

Lekarze spoza granic UE nie muszą wykazywać, że znają język polski w mowie i piśmie. To decyzja Sądu Najwyższego odnosząca się do uchwały Naczelnej Rady Lekarskiej o tym, że lekarz-cudzoziemiec takie zaświadczenie powinien przedstawić. "Porażka polskiej ochrony zdrowia i pacjentów" - pisze NIL.

Zgodnie z wyrokiem SN lekarze spoza UE nie muszą dokumentować znajomości języka polskiego. Fot. Adobestock
  • Na mocy uchwały Naczelnej Rady Lekarskiej zostały określone dodatkowe warunki związane z uzyskaniem zezwolenia na wykonywanie zawodu, w tym udokumentowanie znajomości języka polskiego
  • Jednak minister zdrowia ocenił te wymagania jako niezgodne z przepisami o uproszczonym trybie wydawania zezwolenia na wykonywanie zawodu lekarza w czasie pandemii i zaskarżył uchwałę
  • W ocenie Sądu Najwyższego minister ma rację, a od lekarza, który zdobył kwalifikacje poza UE i uzyskał zezwolenie na warunkowe wykonywanie zawodu nie można żądać przedstawienia dokumentów poświadczających znajomość języka
  • Do kwestii wyroku odniosła się Naczelna Izba Lekarska. "Porażka polskiej ochrony zdrowia i pacjentów" - pisze NIL

Przypomnijmy: zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego lekarz, który zdobył kwalifikacje poza Unią Europejską i otrzymał zezwolenie na warunkowe wykonywanie zawodu w Polsce od ministra zdrowia nie jest zobowiązany do udokumentowania znajomości języka polskiego w mowie i piśmie.

Lekarz ma być zdrowy, ale nie musi umieć polskiego?

Minister zdrowia ocenił uchwałę pod kątem niezgodności jej dwóch postanowień z obowiązującym ustawodawstwem. Sąd Najwyższy uchylił ją częściowo i pozostawił drugi warunek, zgodnie z którym przyznanie prawa wykonywania zawodu ma odbywać się na podstawie art. 7 ust. 2a lub ust. 9 ustawy wykazania spełnienia warunku odpowiedniego stanu zdrowia poprzez zaświadczenie lekarza medycyny pracy.

W ocenie Sądu jednak samorząd lekarski wykroczył poza ramy ustawowe opisujące tryby przyznawania warunkowego zezwolenia na pełnienie obowiązków zawodowych lekarzy spoza UE.

Prof. Andrzej Matyja: wyrok przyjąłem z wielkim rozczarowaniem

"Z wielkim rozczarowaniem przyjąłem treść wyroku Sądu Najwyższego" - pisze prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. W ocenie profesora Matyi wyrok nie jest porażką samorządu lekarskiego, a polskiego systemu ochrony zdrowia i w szczególności - pacjentów.

"Naszą regulacją chcieliśmy zapewnić bezpieczeństwo polskim pacjentom poprzez taką interpretację nieprecyzyjnych, marnej jakości przepisów ustawy, która dając nowej grupie osób prawo do otrzymania prawa wykonywania zawodu, chroniłaby pacjentów i ich prawa do opieki medycznej, jakiej oczekują w Polsce tj. opieki medycznej zapewnianej przez odpowiednio wykształconego profesjonalistę porozumiewającego się z pacjentem w języku polskim, nie angielskim, rosyjskim czy tajskim. Porozumiewającego się z pacjentem bez udziału tłumacza" - podkreśla prof. Matyja.

W ocenie profesora konsekwencje działań i zaniechań lekarzy na kanwie obowiązujących "wadliwych rozwiązań ustawowych" będą "obciążać sumienie ministra zdrowia" i "to on powinien wyjaśniać pacjentom, dlaczego będą mogli natrafić w szpitalach na lekarzy nieznających choćby słowa w języku polskim". 

Prezes NRL podkreśla ponadto, że Sąd Najwyższy poprzez uznanie drugiego postanowienia "wskazał, że nawet Minister Zdrowia nie umie w sposób prawidłowy intepretować tworzonego przez siebie prawa"

"To nie wymaga już chyba dalszego komentarza" - podsumowuje prezes NRL.

Zobacz też: Sąd Najwyższy rozstrzygnął spór o lekarzy cudzoziemców

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum