NIL: chroniczne niedofinansowanie służby zdrowia rodzi problem za problemem

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 01 lutego 2018 13:45

Zwiększenie finansowania ochrony zdrowia, zmniejszenie biurokracji i zmiany w kształceniu specjalizacyjnym lekarzy - to jedne z głównych postulatów Naczelnej Izby Lekarskiej. W czwartek (1 lutego) na konferencji NIL przekonywała, że bez zwiększenia finansowania nie uda się zmniejszyć kolejek.

Nie pomoże najlepszy sprzęt, internet, dr Google, jeżeli przy łóżku chorego nie będzie lekarza, pielęgniarki - mówił Maciej Hamankiewicz, prezes NRL. Fot. PTWP

Podczas czwartkowej konferencji zwracano uwagę na potrzebę jak najszybszego zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia.

- Nasz system jest chronicznie niedofinansowany, z tego wynika mnóstwo problemów i one wpływają na naszą codzienną rzeczywistość. Niewłaściwe finansowanie powoduje utrudnienia w dostępie (do opieki zdrowotnej) i różnego rodzaju ograniczenia - powiedział wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Romuald Krajewski.

Samorząd lekarski zwracał też uwagę na problemy kadrowe w ochronie zdrowia.

- To nie jest tak, że jakiekolwiek nowoczesne łóżko, najlepszy robot (...), łóżko intensywnej terapii, jest w stanie komukolwiek pomóc; również nie pomoże internet, dr Google, jeżeli przy łóżku chorego nie będzie lekarza, pielęgniarki. Na nic będą wszelkie starania i nakłady na jakikolwiek sprzęt medyczny. Cała działalność medycyny jest oparta na lekarzach, pielęgniarkach i innych zawodach nam towarzyszących, a sytuacja z miesiąca na miesiąc jest gorsza - powiedział prezes NRL dr Maciej Hamankiewicz.

Ze statystyk NIL wynika, że 90 proc. lekarzy w wieku emerytalnym nadal pracuje.

- Ponad 20 proc. wszystkich świadczeń publicznych jest wykonywanych przez lekarzy, którzy już dawno osiągnęli wiek emerytalny. Trudno mi sobie wyobrazić, co mogłoby się stać w Polsce z ochroną zdrowia, jeśli lekarze posiadający uprawnienia emerytalne skorzystaliby z tych świadczeń i zaprzestali pracy - powiedział Hamankiewicz.

Według Centralnego Rejestru Lekarzy, na 135 tys. lekarzy wykonujących zawód 35 tys. to osoby, które ukończyły 60. rok życia.

Samorząd lekarski alarmuje także, że lekarze są przepracowani.

- Kilkanaście procent lekarzy wykonuje swoją pracę w wymiarze ponad 100 godzin tygodniowo, u ok. 40 proc. lekarzy występuje wypalenie zawodowe - informuje NIL.

Naczelna Rada Lekarska zaapelowała do lekarzy o wypowiedzenie tzw. klauzuli opt-out i tym samym ograniczenie czasu pracy do 48 godz. tygodniowo. Na ten apel NRL często powołują się lekarze rezydenci, którzy od kilku miesięcy protestują, domagając się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia i podwyżek.

Zdaniem NIL, systemu płacowego w ochronie zdrowia nie uporządkowała także ustawa określająca minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych, która weszła w życie w sierpniu ubiegłego roku. Samorząd lekarski przypomniał, że wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z konstytucją i Kodeksem pracy rozporządzenia MZ w sprawie wysokości zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego lekarzy rezydentów (NRL kwestionuje różnicowanie wysokości wynagrodzeń rezydentów w zależności od terminu rozpoczęcia szkolenia).

W czwartek prezes Hamankiewicz poinformował, że NIL zwróciła się do ministra zdrowia o dostosowanie wysokości wynagrodzeń lekarzy stażystów do zapisów ustawy określającej minimalne wynagrodzenia.

Podczas konferencji mówiono również o nadmiernym obciążeniu lekarzy biurokracją.

- Jeżeli połowę czasu, albo więcej, na kontakt z pacjentem, którego leczenie finansuje NFZ, spędzamy na papierkach, przy komputerze (...) to oczywiście to bardzo przeszkadza w dobrym wykonywaniu zawodu - powiedział Krajewski.

NIL kolejny raz oceniła, że system kształcenia lekarzy "jest pełen utrudnień i komplikacji"; o potrzebie zmian w tym obszarze samorząd lekarski mówił także przed trzema tygodniami podczas pierwszego spotkania z ministrem Łukaszem Szumowskim.

Nowy szef MZ także krytycznie ocenia obecny system kształcenia specjalistycznego, w rozmowie z PAP zapowiedział jego "bardzo poważną reformę".

- Teraz proces zdobywania specjalizacji jest realizowany w absurdalnie zbiurokratyzowany sposób. To naprawdę jest obszar, w którym wiele trzeba zmienić - ocenił Szumowski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum