Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia | 08-12-2017 05:49

Mnożą się akcje i programy zdrowotne. Czy sprawdzamy ich skuteczność?

Eksperci wskazują, że dwa lata po wejściu w życie ustawy o zdrowiu publicznym, obserwujemy spektakularny wzrost aktywności - między innymi samorządów terytorialnych - w zakresie programów profilaktycznych. To pozytywny trend. Gorzej, że nadal brakuje narzędzi do oceny skuteczności takich działań.

Polacy chętnie korzystają z akcji profilaktycznych. To dobrze, ale trzeba mierzyć skuteczność takich działań; FOT. PTWP

Przypomnijmy, że na realizację celów operacyjnych Narodowego Programu Zdrowia (NPZ) na lata 2016-2020, zarezerwowano 140 mln zł. - Dla porównania - łączne wydatki jednostek samorządów terytorialnych na programy zdrowotne, tylko w 2015 roku wynosiły ponad 82,7 mln zł - informował nas niedawno Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Ponadto w styczniu 2017 r. weszły w życie przepisy, które umożliwiają jednostkom samorządu terytorialnego wnioskowanie do dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ o dofinansowanie programów polityki zdrowotnej.

Aby para nie szła w gwizdek
Nie są to kwoty powalająca na kolana. Tym bardziej ważne jest, aby te pieniądze były wydawane możliwie najbardziej efektywnie, a programy i kampanie zdrowotne przynosiły realne korzyści.

W połowie listopada br. do konsultacji społecznych trafił projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie  określenia wzoru programu polityki zdrowotnej oraz wzoru raportu końcowego z realizacji programu polityki zdrowotnej. Jak zauważa Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu tej regulacji, nie ma jednolitych zasad tworzenia projektów programów polityki zdrowotnej. Brakuje także spójnych zasad opracowywania wyników realizacji programów.

- To rozporządzenie jest krokiem w dobrym kierunku. Nie chodzi bowiem o to, aby każdy robił coś po swojemu, ale żeby działać według sprawdzonych wzorców, w oparciu o medycynę opartą na faktach. Tym bardziej, że obserwujemy ostatnio spektakularny wzrost aktywności samorządów, ale także pracodawców i resortu zdrowia w zakresie profilaktyki i prewencji - ocenia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia w Uczelni Łazarskiego.

Podkreśla, że kolejnym krokiem MZ oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji powinno być opracowanie metodologii oceniania skuteczności programów profilaktycznych, nie tylko realizowanych przez poszczególne samorządy, ale też w skali regionów i kraju.

- Jest to konieczne, aby koordynować wszelkie działania w tym zakresie oraz nie powielać programów, kampanii, akcji. Wszystkie te przedsięwzięcia muszą prowadzić do osiągania głównych celów polityki zdrowotnej, czyli coraz dłuższego życia w zdrowiu - mówi dr Gałązka-Sobotka.

Czytaj także:
Wybieramy zdrowy samorząd - zgłoś udział w konkursie

Potrzebna elektroniczna ewidencja uczestników programów
Zaznacza, że ponieważ ustawa o zdrowiu publicznym funkcjonuje dopiero dwa lata, w wielu przedsięwzięciach nie do końca merytorycznie identyfikowane są potrzeby zdrowotne, a konstrukcje programów nie gwarantują ich skuteczności.

- Kolejny błąd to patrzenie na program zdrowotny ze zbyt krótkiej perspektywy, obejmującej samą realizację programu, a nie jego finalny, długoterminowy efekt - stwierdza dr Gałązka-Sobotka.

Zwraca uwagę, że takie efekty trzeba na bieżąco mierzyć. - Dlatego wszyscy uczestnicy programów zdrowotnych powinni trafiać do jednolitego systemu wieloletniego monitorowania. To pozwoli dowiedzieć się, czy inwestycja profilaktyczna daje zwrot, m.in. w postaci mniejszej zapadalności na określone choroby i wydłużenia życia - tłumaczy ekspertka.

- Wciąż jednak brakuje systemu informatycznego, pozwalającego prowadzić taką rzetelną ewidencję wszystkich uczestników programów profilaktycznych - podkreśla.

Ocena skuteczności
- Niestety, nadal nie mamy skutecznych narzędzi do pomiaru jakościowych efektów programów zdrowotnych realizowanych m.in. przez samorządy. Są natomiast narzędzia sprawozdawcze - stwierdza dr Michał Brzeziński z Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dodaje, że zgodnie z ustawą o zdrowiu publicznym i rozporządzeniem do tej ustawy, każda gmina ma obowiązek sprawozdawania do resortu zdrowia - za pośrednictwem wojewody - działań z zakresu zdrowia publicznego. - Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych wygrało konkurs na ocenę tego rodzaju przedsięwzięć - informuje dr Brzeziński.

- Obecnie PTPZ zapoznaje się z bazą resortu zdrowia. Zawiera ona potężną liczbę danych i rekordów, z których duża część nie odpowiada długofalowym celom z zakresu zdrowia publicznego. Często są to pojedyncze kampanie czy wydarzenia, nie mające istotnego wpływu na zachowania zdrowotne - dodaje.

Czytaj także: Trwa ocena efektów samorządowych szczepień przeciwko pneumokokom

Po pierwsze dowody naukowe
Zaznacza jednak, że z resortowej bazy można wyodrębnić także dobre projekty, oparte na mocnych podstawach naukowych. Michał Brzeziński zwraca też uwagę, że niedawna zmiana ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych obliguje samorządy do wysyłania sprawozdań z realizacji programów polityki zdrowotnej do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

- Będzie to kolejne - obok sprawozdawania do wojewodów - obciążenie dla szczupłych kadr samorządowych - przyznaje ekspert. Podkreśla jednocześnie, że podstawą efektywnego pieniędzy na działania profilaktyczne jest oparcie ich na założeniach udowodnionych naukowo.

- Tego elementu w wielu programach samorządowych brakuje, często ze względu na brak możliwości kadrowych, technicznych. Na przykład chorobom płuc trudno zapobiegać w sposób populacyjny, ale możemy skutecznie zachęcać do redukcji palenia tytoniu, które jest udowodnionym czynnikiem ryzyka wielu chorób płuc - stwierdza dr Brzeziński.

Przykład z dymkiem
Szkopuł w tym, że przygotowanie skutecznej kampanii antynikotynowej okazuje się bardzo trudnym zadaniem. Nie tylko w Polsce.

- Dobrą ilustracją tego problemu są analizy przeprowadzane przez dr hab. Małgorzatę Bałę (kierownik Zakładu Higieny i Dietetyki UJ CM - przyp. red.) wraz z zespołem, a dotyczące medialnych akcji antynikotynowych organizowanych na całym świecie - mówił dr Roman Topór-Mądry, prezes AOTMiT, podczas X Konferencji „Kardiologia Prewencyjna 2017” (Kraków, 17-18 listopada 2017 r.).

Najnowsza analiza, wykonana dla ośrodka Cochrane Polska, ukazała się 17 listopada 2017 roku. - Okazało się, że w ciągu sześciu lat, jakie upłynęły od poprzedniej metaanalizy, obejmującej ok. 100 badań dotyczących skuteczności takich kampanii, prawdopodobnie tylko w przypadku jednej z nich ocena może być pozytywna pod względem efektywności podjętych działań - powiedział prezes AOTMiT.

- Wniosek z opracowania krakowskiego ośrodka jest więc taki, że nie sposób stwierdzić, czy spadek liczby osób palących papierosy nastąpił wskutek jakiejkolwiek kampanii antynikotynowej - konkludował dr Topór-Mądry. Przypomniał, że zanim rozpoczniemy przygotowania do realizacji kampanii edukacyjnej dotyczącej zdrowia, przede wszystkim musimy precyzyjnie określić cele, jakie poprzez te działania planujemy osiągnąć.

- Nie możemy jednak formułować tych celów na przykład w taki sposób: „Udział celebrytów w kampanii wpłynie na osiągnięcie lepszych wyników leczenia”. Nie wiemy bowiem między innymi tego, ilu tak naprawdę ludzi interesuje życie jakiejś gwiazdy ekranu czy innej popularnej osoby - podkreślał.

Wskazywał, że planując kampanię najpierw trzeba możliwie dokładnie wybrać grupę docelową, będącą adresatem naszego przekazu - między innymi określając, czy są to osoby zdrowe, czy już cierpiące na daną chorobę, której dotyczyć będzie kampania, akcja edukacyjna lub program polityki zdrowotnej.

Samorządy radzą sobie coraz lepiej
Zdaniem dr. Michała Brzezińskiego, samorządy w naszym kraju coraz lepiej radzą sobie z właściwym określaniem celów programów i kampanii zdrowotnych oraz odpowiednim wyborem grupy mieszkańców, do których takie działania są adresowane.

- Duża w tym zasługa AOTMiT. Agencja pokazuje, że z jednej strony potrafi negatywnie zaopiniować jakiś program, z drugiej jednak strony wyjaśnia, jakie jego elementy należy poprawić, na co zwrócić szczególną uwagę, jakich błędów nie popełniać itd. Ważne jest także to, że AOTMiT ujawnia dane jednostek samorządu terytorialnego, które wystąpiły do Agencji o opinię w sprawie programu zdrowotnego - wylicza ekspert.

- Nie widzę więc problemu w tym, aby z tej jawności korzystać. Samorząd planujący przeprowadzenie programu polityki zdrowotnej może skontaktować się z innym samorządem, którego projekt uzyskał już pozytywną opinię AOTMiT. Zanim sami przystąpimy do działania, zapytajmy innych o doświadczenia w przygotowaniu i realizacji podobnego projektu - podsumowuje dr Michał Brzeziński.

***

Wybór i nagrodzenie jednostek samorządu terytorialnego, które w sposób najbardziej efektywny realizują zadania związane z promocją zachowań prozdrowotnych, edukacją zdrowotną i profilaktyką wybranych chorób - taki jest główny cel Konkursu "Zdrowy Samorząd" organizowanego przez redakcje PortalSamorzadowy.pl, portalu i magazynu Rynek Zdrowia wraz z wydawcą, Grupą PTWP.

Laureaci wyłonieni zostaną przez Radę Konsultacyjną . Uczestnikami Konkursu mogą być jednostki samorządu terytorialnego na poziomie gminy, powiatu i województwa.

Szczegóły, regulamin i formularz zgłoszenia udziału w Konkursie:
www.rynekzdrowia.pl