Młodzi lekarze będą protestować 1 czerwca: "być może będą kolejne działania"

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 21 maja 2019 13:36

Lekarze rezydenci podtrzymują stanowisko dotyczące udziału w proteście na ulicach Warszawy 1 czerwca 2019 r. Jak twierdzą, powodem kolejnych sprzeciwów jest fakt, że minister zdrowia nie dotrzymał obietnic złożonych w ramach porozumienia z lutego 2018 r.

Młodzi lekarze będą protestować 1 czerwca: "być może będą kolejne działania"
Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Zarzucają Ministerstwu Zdrowia, że nie przeznaczyło takich pieniędzy na ochronę zdrowia, jak obiecywało.

Jakub Kosikowski, lekarz z Lublina, były przewodniczący Porozumienia Rezydentów w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim podkreślał, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi kreatywną księgowość. Jednym z punktów ubiegłorocznego porozumienia jest wzrost wydatków na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB do 2024 roku. W każdym kolejnym roku miały to być konkretne kwoty w odniesieniu do bieżącego PKB. Tymczasem wyliczenia na ten rok przygotowano na podstawie PKB z 2017 roku. W związku z tym różnica między rzeczywistym wzrostem a tym wyliczonym na podstawie nieaktualnych danych to ok. 10 mld zł - pisze Dziennik Wschodni.

Zdanie to podziela Jakub Bajer, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów (PR), który we wcześniejszych rozmowach z portalem rynekzdrowia.pl podkreślał, że prawdą jest, iż nakłady realnie wzrastają, ale wiąże się to ze wzrostem składki zdrowotnej, która wpływa do budżetu. W tym roku jest to ponad 1 mld zł.

- Niestety MZ, próbując wypełnić założenia ustawy budżetowej mówiącej o wzroście nakładów na ochronę zdrowia o 6 proc., zrobiło kreatywną księgowość. Chodzi o to, że do nakładów na ochronę zdrowia dodało wszystkie koszty okołomedyczne, takie jak np. finansowanie Agencji Badań Medycznych - podkreślił Bajer.

Z kolei Marcin Sobotka z Porozumienia Rezydentów OZZL zwrócił uwagę na tzw. bony patriotyczne.

- Zgodnie z umową z MZ podwyżki, w tym bony patriotyczne, miały dotyczyć wszystkich rezydentów, w tym lekarzy dentystów. Tak ustalono w trakcie rozmów z resortem. Oczywiste było dla nas, że lekarz, to także lekarz dentysta. Zresztą dokładnie określa to ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty. W porozumieniu pojawiło się więc słowo "lekarz". Potem jednak okazało się, że dentyści z tej podwyżki zostali wykluczeni. Chodzi o kwotę 600-700 zł brutto - wyjaśnił Sobotka.

Dodał też, że sprawa bonu patriotycznego budzi w środowisku wielki niesmak. - W trakcie rozmów ustalono, że wprawdzie rezydenturę będzie trzeba odpracować, jednak będzie to możliwe w jakiejkolwiek placówce na terenie Polski, niekoniecznie publicznej. Chodziło o to by pracować na rzecz polskich pacjentów. Uznaliśmy ten zapis za bezpieczny. Jednak MZ zaczęło go przeinterpretowywać i się okazało, że musimy go odpracowywać w placówce, która posiada kontrakt z NFZ. Tutaj udało się nam dojść do porozumienia, że to będzie placówka, która korzysta z publicznych pieniędzy. Warunkiem jest, żeby posiadała jakikolwiek kontrakt z NFZ-em.

Czy manifestacja 1 czerwca to początek większej akcji? Czas pokaże. Na razie zaplanowana jest manifestacja, niebawem zostanie określona trasa, którą przejdą jej uczestnicy.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum