KG/Rynek Zdrowia | 18-09-2019 12:54

Młody lekarz: praca w polskiej ochronie zdrowia jest jak pływanie w gęstym kisielu

Lekarze są sfrustrowani, ta frustracja narasta, a więc wyjeżdżają, przebranżawiają się. Jest coraz mniej lekarzy, którzy mogliby podjąć pracę w szpitalnictwie. W związku z tym, ci którzy pracują - pracują w jeszcze trudniejszych warunkach i odchodzą - mówili Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie i Jakub Sieczko, lekarz w trakcie specjalizacji w anestezjologii i intensywnej terapii.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W Onet Opinie we wtorek (17 września) młodzi lekarze wypowiadali się m.in. na temat kampanii społecznej "Narodowy Kryzys Zdrowia", której hasłem przewodnim jest "Polska to chory kraj". Mówili też o pogłębiającej się frustracji lekarzy, o przemęczeniu pracą, wyjazdach do pracy zagranicą.

Czytaj m.in: Lekarze mówią, że Polska to chory kraj i ogłaszają Narodowy Kryzys Zdrowia

Prowadząca rozmowę przywołała fragment wpisu Jakuba Sieczki na mediach społecznościowych, będącego sarkastyczną zapowiedzią tego spotkania: ''Ogólnie będzie o tym, że jesteśmy szczęśliwi i w wcale nie przepracowani. Pacjenci rosną w siłę, pielęgniarki żyją dostatniej i stanowczo zaprzeczam, żeby używano plastrów i bandaży do naprawy sprzętów (…). Będę też dementował obrzydliwe pomówienia jakoby brakowało lekarzy i ratowników medycznych w karetkach, a oddziały szpitalne się zamykały jeden po drugim. Nieprawdą jest również to, że do endokrynologa na NFZ czeka się dwa lata, nie ma psychiatrów dziecięcych, a wizyta na SOR jest przeżyciem graniczno-traumatycznym. Moja wizyta zakończy się prawdopodobnie wspólnym odśpiewaniem utworu ''Jest super'' grupy T. Love’''.

Co zatem trzyma ich w tym zawodzie?

- Mamy nadzieję na to, że będzie lepiej. Istnieją opcje wyjazdu na zachód. W pewnym momencie swojego życia byłem bardzo blisko tej decyzji. Lubię mój kraj, lubię mój zawód (…) Jeszcze tu jesteśmy, jeszcze pracujemy przynajmniej do końca specjalizacji. Lekarzy w Polsce jest coraz mniej. Bardzo duża część moich kolegów pracuje zagranicą i bardzo im zazdroszczę. Mam wrażenie, że praca w polskim systemie ochrony zdrowia to jest jak pływanie w gęstym kisielu – da się, ale jest to droga przez mękę. A wyjedzie się na zachód i pływa się w normalnej wodzie i wszystko jest lekkie, łatwe i przyjemne i jeszcze lepiej się zarabia -  mówił w Onet Opinie Jakub Sieczko.

Łukasz Jankowski dodał, że 90 proc. lekarzy w Polsce zdradza jakieś symptomy wypalenia zawodowego, m.in. z powodu złych warunków pracy.

- Nasz protest pokazuje, że wciąż wierzymy, że da się coś zmienić. I to nas trzyma, ta wiara w to, że będzie lepiej. Chociaż jak się słucha starszych lekarzy to oni mówią: 20 lat temu też myślałem, że będzie lepiej, a dziś obudziłem się i jest tak samo jak było albo jeszcze gorzej. Ja wierzę, że będzie lepiej, że możemy nacisnąć na rządzących, żeby wreszcie na poważnie zajęli się ochroną zdrowia - podsumował.

Więcej: wiadomosci.onet.pl