×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

"Miodowa 15". Chmielowiec o niezależności RPP i zwiększaniu bezpieczeństwa pacjentów

Paulina Gumowska odpowiada za rozwój treści segmentu zdrowie w Grupie PTWP, w tym serwisu rynekzdrowia.pl i magazynu Rynek Zdrowia, których jest redaktor naczelną. Przed dołączeniem do Grupy PTWP, przez blisko dziewięć lat związana była z Wirtualną Polską. Ostatnio była redaktor naczelną obszaru lifestyle i zdrowie, m.in. WP Kobiety i portalu WP abcZdrowie. Wcześniej była zastępcą redaktora naczelnego WP oraz wiceszefową Strony Głównej i Newsroomu, a także wydawcą i redaktorem. Jakub Styczyński Autorzy: Paulina Gumowska; Jakub Styczyński • Źródło: Rynek Zdrowia   • 07 sierpnia 2023 05:59   • Aktualizacja: 09 sierpnia 2023 15:50

Rzecznik Praw Pacjenta jest gościem kolejnego odcinka programu wyborczego "Miodowa 15". Komentuje głośne przypadki naruszenia praw kobiet. Mówi o roli RPP i naciskach na jego urząd. Zapowiada też walkę z szarlatanami promującymi wątpliwe terapie.

  • Rzecznik Praw Pacjenta uważa, że polskie pacjentki mogą się czuć bezpiecznie. Ale zdarzenia niepożądane mogą się przydarzać i trzeba pracować nad tym, aby było ich jak najmniej
  • RPP apeluje do pacjentów o zgłaszanie skarg. Podkreśla, że żadna z nich nie zostanie pozostawiona bez odpowiedzi
  • Minister dyskutuje z nami o możliwości zwiększenia kompetencji i niezależności urzędu. Przyznaje, że spotyka się z różnymi próbami wpływu, ale zarzeka się, że im nie ulega
  • Rzecznik wypowiada też wojnę z oszustami promującymi terapie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. "Mamy kilkadziesiąt postępowań w toku"

Trzeba stale pracować nad zwiększaniem bezpieczeństwa polskich pacjentek

W programie "Miodowa 15" pytamy Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca, czy pacjentki mogą się czuć w Polsce bezpiecznie? Mówimy, że głośne medialnie sprawy np. Pani Joanny z Krakowa lub Izabeli z Pszczyny sugerują, aby na tak postawione pytanie odpowiedzieć: "Nie".

Minister jest odmiennego zdania. Podkreśla, że pacjentki w Polsce są bezpieczne. Natomiast przy milionie udzielanych świadczeń zdrowotnych, mogą zdarzyć się zdarzenia niepożądane. I trzeba stale pracować nad ograniczaniem przypadków błędów medycznych. Według Chmielowca ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta jest ważnym krokiem w kierunku stworzenia systemu bezpieczeństwa.

RPP przytakuje nam jednak, że Polska ma jeden z najwyższych wskaźników w Europie, jeżeli chodzi o wykonywanie cesarskich cięć u ciężarnych. Jako powód wskazuje się brak powszechnego dostępu do znieczulenia ogólnego. Bartłomiej Chmielowiec mówi, że zostały przyjęte standardy opieki okołoporodowej i trzeba dbać o to, aby były przestrzegane.

- Przyglądamy się bardzo mocno kwestii znieczuleń. Zwłaszcza w ośrodkach o najwyższym stopniu referencyjności. Mamy niepokojące dane z Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące takich placówek - przyznaje Bartłomiej Chmielowiec.

Żadna skarga pacjenta nie zostanie pozostawiona sama sobie

Ministrowi mówimy, że często słyszymy od pacjentów różnego rodzaju pretensje do szpitali i lekarzy. Radzimy im zgłaszać sprawy do RPP. Mówią nam wtedy: "Bez sensu. Przyjmą, wpiszą do tabelki, i mój dramat co najwyżej stanie się częścią rocznego sprawozdania". 

RPP komentuje, że jego urząd robi wszystko, aby skargi pacjentów nie zginęły w tabelkach. Informuje, że podejmuje rocznie kilkanaście tysięcy interwencji w sprawach niecierpiących zwłoki, np. związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia.

Co roku Biuro RPP wydaje również kilkanaście tysięcy różnego rodzaju zaleceń dla placówek medycznych. Chmielowiec podaje przykład szpitala, wobec której wpływało ponad 100 skarg. Po dwóch latach pracy RPP z nią tych skarg jest już poniżej 20.

- Rokrocznie wpływa do nas ponad 120 tys. skarg i próśb o interwencję od pacjentów. Na pewno mogłoby ich być o wiele więcej. Dlatego prowadzimy działania edukacyjne oraz promujemy kanały do kontaktu z urzędem. I widać postęp. W 2018 r. wydawaliśmy ok. 40 decyzji dotyczących naruszenia zbiorowych praw pacjenta, w 2022 r.ponad 300 - podkreśla Bartłomiej Chmielowiec.

RPP: Spotykam się z różnymi próbami wpływu. Ale czuję się niezależny

Zapytaliśmy też Bartłomieja Chmielowca, czy urząd RPP powinien być silniejszy i bardziej niezależny od rządu.

Minister mówi nam, że instytucja RPP budzi respekt wśród placówek medycznych. Natomiast wyobraża sobie możliwości wzmocnienia urzędu. Zdradza nam, że w szufladzie resortu zdrowia jest gotowy projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i RPP, zwiększający możliwości instytucji w zakresie prowadzenia postępowań o naruszenie zbiorowych praw pacjenta.

Chmielowiec zwraca uwagę, że zamiana RPP w organ konstytucyjny wybierany przez Sejm, miałaby pewne konsekwencje. Przykładowo nie mógłby on wówczas wydawać decyzji administracyjnych

- Spotykam się z różnymi próbami wpływu, ale przykład spraw związanych z amantadyną pokazuje, że urząd tym naciskom nie ulega. Żaden z ministrów zdrowia mi też nic nie nakazywał, czy zakazywał zabierania głosu. Moją rolą jest integrowanie różnych środowisk i decydentów. Ale czuję się niezależny - opowiada Bartłomiej Chmielowiec.

Biznesy szarlatanów i oszustów żerujących na chorych będą zamykane

- Wydaliśmy już kilkadziesiąt decyzji dotyczących podmiotów leczniczych udzielających świadczeń zdrowotnych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Chodzi np. o wlewy witaminowe czy ozonoterapię. Kilkadziesiąt kolejnych spraw jest w toku - mówi Rynkowi Zdrowia Bartłomiej Chmielowiec. Przypomina, że na placówki, które chcą kontynuować stosowanie kontrowersyjnych terapii pomimo wydanej przez jego instytucję decyzji, można nakładać kary finansowe.

Chmielowiec przytacza sprawę warszawskiej kliniki Kinetic Centrum Nowoczesnej Audiologii sp. z o.o., której w ubiegłym miesiącu nakazał natychmiastowe zaniechanie oferowania pacjentom terapii leczenia szumów usznych niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

Nieco inaczej jest z placówkami, które nie są wpisane do rejestru podmiotów medycznych.

- Tam często świadczenia są udzielane przez szarlatanów, oszustów i pseudoterapeutów. Możemy zawiadamiać prokuraturę o ich działalności i korzystamy z tej możliwości. Składamy też zażalenia na odmowę wszczęcia postępowania - wskazuje Bartłomiej Chmielowiec.

Rzecznik Praw Pacjenta przyznaje, że przy tak ogromnym rynku trudno jest urzędowi wychwycić wszystkie nieetyczne biznesy. Zapewnia jednak, ze jego instytucja krok po kroku będzie zamykać podmioty działające ze szkodą dla pacjentów. Szkodą one bowiem chorym nie tylko uderzając ich po kieszeni, ale też przeszkadzając w zastosowaniu tradycyjnej terapii zgodnej z aktualną wiedzą medyczną. 

- Zachęcam wszystkich słuchaczy, aby zgłaszać wszystkie sprawy. Można to zrobić w dowolny sposób, także anonimowo. Żadna sprawa nie zostanie pozostawiona sama sobie - przekonuje Bartłomiej Chmielowiec.

W piątek (4 sierpnia) RPP poinformował, że zdecydował o wszczęciu postępowań ws. stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Postępowania dotyczą wszystkich placówek medycznych, które stosują metodę "ILADS" w leczeniu boreliozy. Postępowania obejmują prawo pacjenta do świadczeń zdrowotnych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Wezwał placówki medyczne do złożenia wyjaśnień oraz przekazania dokumentacji pacjentów. RPP zidentyfikował 20 takich podmiotów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze