Ministrowie zdrowia i sprawiedliwości o tzw. dopalaczach

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 czerwca 2010 18:12

Resorty zdrowia i sprawiedliwości zjednoczyły się w walce z substancjami psychoaktywnymi, które mogą działać podobnie do narkotyków i są dostępne w legalnym handlu.

Podczas konferencji, która odbyła się 24 czerwca, Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości oraz Jakub Szulc, wiceminister zdrowia, poinformowali o projektach rozwiązań prawnych, mających pozwolić na skuteczną walkę z tzw. dopalaczami.

„Dopalacze” to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków, można je legalnie kupić w Polsce. Są sprzedawane m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie albo nawozy dla roślin. Według Kwiatkowskiego, obecnie na terenie kraju działa ponad 260 takich sklepów. Przypomniał, że pierwszy z nich powstał w 2008 roku.

Minister sprawiedliwości poinformował, że działania podjęte przez jego resort, jak i Ministerstwo Zdrowia, mają na celu „wprowadzenie najsprawniejszych mechanizmów identyfikacji nowych substancji odurzających pojawiających się na rynku”.

Dodał, że na tej podstawie substancje szkodliwe zostaną objęte kontrolą, natomiast nieszkodliwe będą mogły być sprzedawane. Kwiatkowski zwrócił uwagę, że tylko nieznaczna część składników dopalaczy może stwarzać zagrożenie dla życia i dlatego konieczne jest ich wyodrębnienie.

Minister Kwiatkowski zapewnił, że rząd i parlament podjęły już odpowiednie działania. Przypomniał, że w 2009 r. Sejm znowelizował ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Uniemożliwiła ona handel 18 substancjami szkodliwymi dla zdrowia. Teraz – jak zaznaczył obecny na konferencji wiceminister zdrowia – ta lista ma być poszerzona o kolejnych siedem substancji.

Następnym krokiem jest wprowadzenie w życie zakazu reklamy sugerującej konsumentom, że zawarte w dopalaczach substancje działają np. jak środki odurzające.

Trzecim krokiem ma być wprowadzenie zapisu umożliwiającego wycofanie z obrotu na 18 miesięcy substancji, co do której istnieją podejrzenia, że może być szkodliwa dla zdrowia. W tym czasie ma być ona poddawana badaniom. Od ich wyników będzie zależało, czy substancja zostanie wpisana na listę, która uniemożliwi sprzedawanie „dopalaczy”, które ją zawierają.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum