JJ/Rynek Zdrowia | 18-11-2020 14:45

Ministerstwo Zdrowia zapowiada program odbudowy zdrowia Polaków. Na czym ma polegać?

Jak zapowiedział w środę (18 listopada) na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski, od 2021 roku ma wejść wżycie program odbudowy zdrowia Polaków. W jego ramach zostanie wprowadzony bilans 40-latka, zniesienie limitów świadczeń w AOS, rozbudowa Krajowej Sieci Onkologicznej i powstanie Krajowej Sieci Kardiologicznej, a także rozbudowa psychiatrycznej opieki środowiskowej dla dzieci i dorosłych.

Fot. archiwum

Jak przyznał minister, wzrasta w Polsce liczba zgonów z powodów innych niż COVID-19. Główną przyczyną zgonów w Polsce pozostają cały czas choroby kardiologiczne i onkologiczne.

Minister: dobrze się nie dzieje
- Jesteśmy w takiej sytuacji, w której przestrzeń dyskusji na temat zdrowia publicznego zdominował w ostatnich miesiącach Covid-19. Niestety ma to również swoje negatywne konsekwencje. Po statystykach zgonów widzimy, że te z powodów innych niż covidowe - rosną. Dlatego bacznie przyglądamy się temu co się dzieje z dostępnością do służby zdrowia. Jest wiele sygnałów, że dobrze się nie dzieje - ocenił minister Adam Niedzielski.

Przyznał, że gorszy dostęp do świadczeń jest spowodowany pandemią, bo łóżka dla leczenia pacjentów z koronawirusem są przejmowane z tej infrastruktury, która pozwalała leczyć pacjentów w innych zakresach. Uznał też, że ograniczenie dostępności do świadczeń jest wynikiem wprowadzenia na szeroką skalę teleporad, które "zdominowały możliwość kontaktu z lekarzem". Minister przypomniał, że zlecił NFZ monitorowanie dostępu do placówek podstawowej opieki zdrowotnej - sprawdzanie, czy można się tam dodzwonić i kontrolowanie tych placówek, w których są problemy z kontaktem.

Jak mówił minister Adam Niedzielski, aby teleporady nie ograniczały dostępności pacjentów do leczenia, zostały opracowane wytyczne - kiedy teleporada może być wykorzystywana, a kiedy nie powinna mieć miejsca, aby unikać sytuacji, gdy jest przeszkodą w uzyskaniu realnej pomocy lekarza.

- Dostępność do lekarza POZ czy lekarza specjalisty ma swój wymiar odbijający się na zdrowiu publicznym Polaków, bo zachorowania wychwytywane są później, później wprowadzana jest odpowiednia profilaktyka - ocenił.

Minister wskazał także na lęk społeczny dotyczący Covidu-19. Osoby z chorobami współistniejącymi, słysząc, że Covid-19 jest szczególnym ryzykiem, boją się odwiedzić lekarza, boją się kontynuować swoje leczenie.

Recovery plan
Jak podkreślał szef resortu zdrowia, obok szeregu wytycznych zostały przygotowane założenia programu odbudowy zdrowia Polaków, które miałyby wchodzić w życie od stycznia przyszłego roku. - Wszystko będzie jednak zależało od tego na jakim etapie walki z pandemią się znajdziemy - zaznaczył minister Niedzielski.

Program ma obejmować przygotowanie bilansu dla osób w wieku powyżej 40 lat, który będzie pozwalał osobom przekraczającym tę granicę wieku, zwiększającą ryzyko różnych zachorowań, dokonać podstawowej weryfikacji swojego stanu zdrowia. Celem tego założenia jest, by wychodząc z pandemii dokonać postcovidowej oceny stanu zdrowia.

Drugim elementem programu ma być zdjęcie limitów na świadczenia specjalistyczne.

- Uzgodniliśmy z Narodowym Funduszem Zdrowia, że limity, które obowiązują w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) zostaną zniesione. To umożliwi nadrobienie pewnego deficytu zdrowia, który został wygenerowany przez pandemię, poprzez to, że nie dbaliśmy o swoje zdrowie, tak jak robiliśmy to do tej pory - mówił minister Niedzielski.

Trzecim elementem programu odbudowy zdrowia Polaków, ukierunkowanym na leczenie szpitalne w zakresie onkologii, ma być poszerzenie funkcjonalności Krajowej Sieci Onkologicznej. Ma nastąpić wprowadzenie do niej dodatkowych elementów pozwalających na poprawę profilaktyki, a także jej rozbudowa, bo jak dotąd sieć ma cały czas charakter pilotażowy i nie jest realizowana w całym kraju.

Ma powstać "sieć kardiologiczna"
Podobna konstrukcja ma zostać zbudowana w zakresie kardiologii. Ma powstać Krajowa Sieć Kardiologiczna z ośrodkami referencyjnymi, w skoordynowany sposób - podobnie jak w onkologii - prowadzącymi pacjenta pomiędzy różnymi fazami leczenia.

Jak informował minister Niedzielski, budowa Krajowej Sieci Kardiologicznej ma rozpocząć się od województwa mazowieckiego. Jej koncepcję przygotowuje prof. Tomasz Hryniewiecki, szef Instytutu Kardiologii w Aninie.

Mówiąc o oczekiwaniach związanych z Krajową Siecią Kardiologiczną, prof. Marcin Grabowski z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaznaczył, że powinna ona odzwierciedlać wzorzec, który został wprowadzony do Krajowej Sieci Onkologicznej. 

- Dzisiaj leczenie stanów doraźnych, ostrych w kardiologii jest zapewnione, co wynika z sieci pracowni hemodynamicznych, dostępności do procedur specjalistycznych. Dużo jednak pozostaje do życzenia w zakresie możliwości dalszej opieki nad pacjentem, wypisanym po wysoce specjalistycznej i kosztochłonnej procedurze - tłumaczył.

Jak zwracał uwagę, tacy pacjenci mają problem z dostaniem się do specjalistów i kontynuacją leczenia. Tu dostęp powinien być wczesny, rozpisany na cykl kontrolnych wizyt, uwzględniający badania dodatkowe i ocenę diagnostyki obrazowej. Ta wczesna opieka musi dotyczyć także rehabilitacji.

Minister Niedzielski podkreślał, że mechanizm sieci kardiologicznej ma pozwalać na pilnowanie koordynacji w prowadzeniu pacjenta. - Nie będziemy w tym przypadku wymyślać nowych rzeczy, skorzystamy z doświadczeń przede wszystkim programu KOS-Zawał, który udowodnił swoją skuteczność - dodał minister.

Kolejny element zapowiadanego programu ma objąć zdrowie psychiczne. Pandemia odcisnęła ogromne piętno na zdrowiu psychicznym Polaków.

- Czas odosobnienia, izolacji, ograniczania kontaktów międzyludzkich szczególnie odbija się na grupie młodzieży. Dlatego będziemy kontynuowali proces rozbudowy opieki środowiskowej dla młodzieży i osób dorosłych, który na poziomie powiatów pozwoli zmienić model z lecznictwa szpitalnego na rzecz opieki środowiskowej - zapewnił minister Niedzielski.

- Te wszystkie działania mają jeden cel - żebyśmy jak najszybciej zaczęli odbudowywać zdrowie Polaków nie tylko w części dotyczącej Covidu-19. Zdrowie publiczne obejmuje zdecydowanie szerszy zakres i musimy mieć świadomość, że każde zaniedbanie w tym obszarze będzie prowadziło do realnych konsekwencji - podkreślał minister Niedzielski.

Mamy wewnętrzny lockdown systemu
Jak mówił prof. Bolesław Samoliński, kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, eksperci obserwują wewnętrzny lockdown systemu ochrony zdrowia, w tej części która nie jest związana bezpośrednio z epidemią. Ten lockdown dotyczy pacjentów z chorobami przewlekłymi, ale i z chorobami ostrymi, infekcjami, zapaleniami płuc. Przede wszystkim jednak pacjentów z zawałami i chorobami nowotworowymi.

Grupa ekspercka złożona z naukowców, specjalistów różnych dyscyplin medycyny, sformułowała tezy dotyczące większego otwarcia systemu na pacjentów w okresie epidemii. Osoby, szczególnie z chorobami cywilizacyjnymi - nadciśnienie, cukrzyca, niewydolność krążenia, choroby nowotworowe - nie mogą czekać na poradnictwo i na opiekę aż się skończy epidemia.

- Po pierwsze, ich choroba postępuje. Po drugie, pogorszenie stanu zdrowia takich osób w czasie epidemii powoduje, że są one bardziej narażone na jej negatywne skutki. Zwróciliśmy uwagę na to, iż rozbudowa systemu procovidowego nie może się odbywać kosztem systemu niecovidowego. Postulaty w tym zakresie zostały precyzyjnie sformułowane i pracując nad tym w trakcie ostatnich czterech miesięcy przedstawiliśmy ministrowi tezy - mówił prof. Samoliński.

Dodał: - Obserwując kwestie dostępności do leczenia stwierdziliśmy, że te problemy dotyczą obu stron - zarówno pacjentów, obawiających się zarażenia koronawirusem w placówkach opieki zdrowotnej, jak i pracowników ochrony zdrowia, u których niepokój jest czynnikiem ograniczającym dostępność do świadczeń. Apelujemy o to, aby obie strony były dzisiaj bardziej otwarte.

Kiedy porada, kiedy wizyta osobista
Jak przypominał prof. Marcin Grabowski, teleporada w dobie pandemii jest szansą dla wielu pacjentów na kontynuację leczenia, na ocenę ich aktualnego stanu zdrowia. Zaznaczył, że nie można deprecjonować jej znaczenia i faktu, iż stanowi ona dzisiaj podstawę kontaktu pacjent - lekarz, dzięki czemu zapewniany jest reżim i odpowiedni dystans między chorymi i personelem medycznym.

- Teleporada jest doskonałym narzędziem do oceny stanu stabilnego pacjenta. Wyposażona dodatkowo w e-skierowania, e-recepty, e-zwolnienia daje możliwość kontynuacji leczenia u większości pacjentów - podkreślał prof. Marcin Grabowski dodając, że grupa ok. 30 proc. pacjentów z chorobami przewlekłymi wymaga osobistego kontaktu z lekarzem.

- Dlatego w gronie specjalistów kilkunastu specjalności, między innymi w specjalnościach takich jak kardiologia, neurologia, onkologia, choroby wewnętrzne, pulmonologia, ale również z dziedzin zabiegowych, zdefiniowaliśmy sytuacje kliniczne, które według nas wymagają osobistego kontaktu pacjenta z lekarzem. Są to sytuacje, gdy u pacjenta występują pierwsze poważne objawy choroby, zaostrzenia wcześniej kontrolowanej choroby, kiedy wymagana jest dodatkowa diagnostyka, np. obrazowa - przekazał prof. Grabowski.

Rekomendacje opracowane przez zespół ekspertów w tym zakresie są kierowane nie tylko do pacjentów, ale przede wszystkim dla lekarzy różnych specjalności w AOS i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Obejmują one sytuacje, kiedy pacjentom powinno się umożliwić osobisty kontakt z lekarzem, przy zachowaniu bezpieczeństwa zarówno pacjenta jak i personelu medycznego.

Pacjenci też mają głos
Po raz pierwszy, co warto odnotować, w konferencji ministra zdrowia wzięła udział organizacja reprezentująca pacjentów. W ich imieniu wypowiedziała się Magdalena Kołodziej, prezes zarządu Fundacji My Pacjenci, która mówiła o przeprowadzonych przez organizację badaniach. Wyniki były zaskakujące. Aż 3/4 respondentów biorących udział w badaniach stwierdziło, że może poczekać ze swoimi problemami zdrowotnymi do końca epidemii.

- Dzisiaj nie wiemy jak pandemia długo jeszcze potrwa. Dlatego rozpoczęliśmy kampanię "Lecz - nie zwlekaj". To krok ku temu, aby pacjenci dbali o swoje zdrowie i nie czekali z wizytą u lekarza. Dołączyliśmy do zespołu Continuo Curatio, wspierając zespół ekspertów wiedzą pochodząca od pacjentów - mówiła prezes Fundacji My Pacjenci.