Ministerstwo Zdrowia przedstawiło jesienną strategię walki z koronawirusem. Co zawiera?

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 03 września 2020 17:53

Testowanie pacjentów objawowych, zwiększenie roli lekarzy rodzinnych, odejście od szpitali jednoimiennych - tak ma wyglądać nowa strategia walki z pandemią koronawirusa na jesień. - Odchodzimy od środków stosowanych w ujęciu ogólnokrajowym, na rzecz środków dedykowanych do regionów, uwzględniając koszty zysków i strat - zaznaczył minister zdrowia Adam Niedzielski, przedstawiając strategię w czwartek (3 września).

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło jesienną strategię walki z koronawirusem. Co zawiera?
Testowanie pacjentów objawowych, zwiększenie roli lekarzy rodzinnych, odejście od szpitali jednoimiennych - tak ma wyglądać ma nowa strategia walki z pandemią koronawirusa. FOT. Twitter/WIM

Adam Niedzielski, nowy minister zdrowia przedstawił w czwartek ( 3 września) strategię walki z pandemią koronawirusa na jesień. Jak podkreślał będzie to okres trudny, w którym pojawi się wiele innych infekcji poza COVID-19 i będą się one na siebie nakładały. - Wiemy, że  infekcje dróg oddechowych jakie przeważają jesienią mają podobne objawy do koronawirusa, dlatego nowa strategia jest odpowiedzią na tę specyfikę jesiennych warunków - podkreślał. 

Minister zaznaczył, że zmieni się charakter reagowania na pandemię. - Mamy za sobą etap obrony przed  pandemią, gdzie stosowaliśmy bardzo drastyczne środki jak lockdown i były to rozwiązania stosowane w skali całego kraju. Teraz zmieniamy charakter naszego reagowania, na rzecz środków dedykowanych do regionów, dostosowane do skali pojawiania się koronawirusa. To będą rozwiązania celowane, stosowane konkretnie w danym miejscu - wyjaśniał. 

Jak podkreślał resort chce też zarządzać ryzykiem uwzględniając koszt podejmowanych rozwiązań.  - Musimy uwzględniać rożne koszty także społeczne i gospodarcze. Tak jak w przypadku decyzji o pójściu dzieci do szkół, gdzie pod uwagę wzięto m.in. koszty psychologiczne jakie ponieślibyśmy dalej ograniczając możliwość styczności tej grupy rówieśników - tłumaczył Adam Niedzielski.

Najpierw teleporada w POZ
Jak przypomniał minister zdrowia, system daje możliwość realizowanie 60 tys. testów na koronawirusa dziennie, co w jego opinii powinno pokryć zapotrzebowanie jesienią. Planowane jest natomiast zarówno zwiększenie gęstości sieci punktów pobrań wymazów drive thru, jak  i wydłużenie godzin pracy istniejących punktów, tak by zwiększyć dostęp do nich.

Do systemu testowania maja być także włączeni lekarze rodzinni. Natomiast sieć sanepidów będzie koncentrowała się na wyławianiu osób, które powinny być testowanie ze względu na kontakt. - Drugim celem w zakresie testowania jest ochrona grup ryzyka. Będziemy testować mimo braku objawów osoby wybierające się do uzdrowisk, osoby przyjmowane do ZOL , DPS i hospicjów, nadal będziemy testowali medyków - zaznaczał Niedzielski. 

Minister tłumaczył jak, po włączeniu lekarzy rodzinnych w kierowanie na testy, zmieni się ścieżka pacjenta z podejrzeniem koronawirusa.

W pierwszej kolejności pacjent trafi do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Po wywiadzie w ramach teleporady może zostać skierowany na wizytę fizykalną, a w razie potrzeby dalej na test na obecność koronawirusa.

- Tak jak z każdą infekcją, pacjenci w pierwszej kolejności trafiają do POZ, czyli pod opiekę lekarza rodzinnego. Chcielibyśmy, żeby ta opieka zaczynała się od teleporady. Natomiast, jeżeli po 3-5 dniach objawy będą się utrzymywały bądź nasilały, to wtedy oczywiście jest konieczność ponownego badania i chcemy, żeby to było badanie fizykalne, weryfikujące czy objawy uzasadniają skierowanie na test. Ma poprzedzić decyzję o skierowaniu na badanie w kierunku COVID-u, czyli na wymaz - tłumaczył minister. W przypadku wyniku dodatniego pacjent zostanie skierowany na ścieżkę zakaźną , która będzie realizowana w sieci szpitali.

Minister podkreślił, że rola lekarzy POZ nie obejmuje leczenia pacjentów z koronawirusem. - Nie ma tutaj nakładania na lekarza POZ odpowiedzialności za leczenie pacjenta z COVID-19. Lekarze rodzinni, do których trafią pacjenci z infekcjami, będą mogli za pomocą zlecenia testu zidentyfikować, czy pacjent jest koronapozytywny - wskazywał.

Konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban dodał, że pacjent, który ma objawy infekcji górnych dróg oddechowych powinien skonsultować się telefonicznie z lekarzem POZ i ustalić, czy ma zgłosić się na wizytę osobiście. Przekonywał, że lekarz, zadając pacjentowi odpowiednie pytania,  może ustalić czy zlecić pacjentowi wykonanie testu na obecność COVID-19.

- To jest ułatwienie dla lekarzy POZ i dla pacjentów. Ponieważ codziennie w szczycie zachorowań na infekcje górnych dróg oddechowych ok. 100 tys. pacjentów idzie do lekarza  - podkreślił.

Trzy poziomy szpitali dla pacjentów covidowych
Jak mówił wiceminister Waldemar Kraska, w ramach sieci szpitali zostaną powołane trzy poziomy szpitalnictwa odpowiedzialne za przeprowadzenie leczenia chorych na koronawirusa.

Chory z podejrzeniem koronawirusa początkowo trafi do podstawowego poziomu tworzonego przez szpitale powiatowe. Tam będzie testowany i dalej kierowany, o ile będzie tego wymagał jego stan, na dalsze leczenie do pozostałych dwóch poziomów.

Do szpitali II poziomu zostaną przypisane najważniejsze szpitale z oddziałami zakaźnymi i internistyczno-zakaźnymi. Powstanie ich 87. - W nich będziemy leczyć pacjentów, którzy wymagają opieki typowo internistycznej, lekarza chorób zakaźnych, ale także wymagają pomocy OIOM-owej, czyli ewentualnie podłączenia do respiratora - mówił Kraska. Dodał, że miejsc w tych szpitalach będzie ponad 4 tysiące.

Natomiast szpitalami III poziomu staną się szpitale, do których będą trafiali pacjenci z rozpoznanym koronawirusem wymagający wysokospecjalistycznego leczenia. Będzie ich 9. - Miejsc w tych szpitalach przygotowano ponad 2 tysiące - podał wiceminister Kraska.

W tych szpitalach będą m.in. oddziały: internistyczny i chorób zakaźnych, chirurgii ogólnej, położnictwa i neonatologii, kardiologiczny, intensywnej terapii i ortopedyczny. Takich szpitali będzie w Polsce dziewięć - we Wrocławiu, Grudziądzu, Puławach, Krakowie, Warszawie, Kędzierzynie-Koźlu, Białymstoku, Tychach i Poznaniu.

Wiceminister Kraska podał, że nadal będą działały izolatoria i karetki wymazowe. Minister Niedzielski dodał, że chce by system zaczął wykorzystywać szybkie testy antgenowe. Te mają trafić na SOR-y, gdzie najbardziej potrzebne jest narzędzie szybkiej weryfikacji.

Infolinia dla inspekcji sanitarnej
W ramach Państwowej Inspekcji Sanitarnej ma powstać system elektronicznego zgłaszania informacji o potencjalnym ryzyku zakażenia poprzez infolinię. Jak deklaruje resort zdrowia infolinia ma być w ciągu miesiąca przygotowana. W ten sposób zostaną odciążeni lokalni inspektorzy i będą mogli zająć się prowadzeniem dochodzeń epidemiologicznych nakierowanych na zwalczanie ognisk zakażeń koronawirusem.

- Nie możemy zapomnieć o utrzymaniu fundamentu jakim jest prewencja : dezynfekcja , dystans i maseczki to nadal jest prawdziwe oręże w walce z pandemią - przypomniał też minister Niedzielski i dodał, że mówiąc o prewencji trzeba pamiętać o profilaktyce w postaci szczepień ochronnych. 

- Mamy okres nakładania się zachorowań. Im więcej osób się zaszczepi, tym ryzyko zachorowań i nakładania się wirusów będzie mniejsze. Staramy się zabezpieczyć na zbliżający się sezon grypowy ok. 2 mln szczepionek. Pierwsze szczepionki są już w hurtowaniach i pod koniec września będą one wchodziły do dystrybucji - mówił minister.

Profesor Horban przewiduje, że o ile jesienią musimy liczyć się z większą liczba zachorowań wywołanych przez wirusy, to dominować będą infekcje górnych drug oddechowych, ale nie te wywołane przez koronawirusa.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum