Minister zdrowia: podwyżki dla rezydentów będą naliczane od 1 lipca

Autor: Wojciech Kamiński - PAP/Rynek Zdrowia • • 06 lipca 2018 20:35

Wzrost płac lekarzy rezydentów będzie obowiązywał od 1 lipca. Podwyżki będą wypłacane później jako zaległe wynagrodzenie - poinformował podczas piątkowej konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski Fot. PTWP

Szef resortu zdrowia wyraził przekonanie, że ustawa przyspieszająca wzrost nakładów na ochronę zdrowia, która została przyjęta przez Sejm 5 lipca, realizuje porozumienie zawarte z lekarzami rezydentami z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy 8 lutego 2018 r. W ten sposób odpowiedział na zarzut rezydentów, jakoby ministerstwo zerwało porozumienie.

Szumowski podkreślił, że nowelizacja ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych przyspieszyła wzrost nakładów na ochronę zdrowia tak, jak zakładało porozumienie. Nakłady na ochronę zdrowia osiągną 6 proc. PKB w 2024 r. Według ustawy w 2018 r. wysokość finansowania nie może być niższa niż 4,78 proc. PKB, w 2019 - 4,86 proc. PKB, w 2020 - 5,03 proc., w 2021 r. - 5,30 proc. PKB, w 2022 - 5,55 proc. PKB, zaś w 2023 r. - 5,80 proc. PKB.

Wskazał, że ustawa daje lekarzom odbywającym szkolenia specjalistyczne w ramach rezydentury w dziedzinie określanej jako niepriorytetowa możliwość uzyskania wynagrodzenia większego o 600 zł miesięcznie, natomiast w dziedzinie priorytetowej - o 700 zł. Aby otrzymać tę podwyżkę, lekarz będzie musiał się zobowiązać do przepracowania dwóch lat w podmiocie leczniczym, który ma kontrakt z NFZ.

Ponadto - jak poinformował minister - wynagrodzenie lekarza specjalista zatrudnionego na etacie będzie mogło wynosić 6750 zł. Jest jednak jeden warunek: lekarz musi być zatrudniony tylko w jednym szpitalu. "Zakaz konkurencji" nie dotyczy zatrudnienia w hospicjach, zakładach opiekuńczo-leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych, zakładach rehabilitacji leczniczej i opieki długoterminowej. Nie wyklucza to również możliwości udzielania konsultacji w innych szpitalach.

Szumowski podkreślił, że w ustawie zapisano, iż klauzula opt-out, która pozwala na pracę powyżej ustawowych 48 godzin tygodniowo, przestanie obowiązywać do 2028 r. Przypomniał, że w porozumieniu z rezydentami znajdował się zapis, że minister dołoży starań, aby przestała ona obowiązywać.

Szef resortu zdrowia wyjaśnił, że część zapisów, które zawierało porozumienie, zostanie zrealizowana w innych ustawach. Wskazał m.in. na nowelizację ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, w których będą uregulowane np. sprawy dyżurów lekarskich.

Odnosząc się do zarzutów Porozumienia Rezydentów OZZL, że zapisy porozumienia miały wejść w życie 1 lipca, zapewnił, iż skutki finansowe ustawy przyjętej przez Sejm, dotyczące podwyżek dla lekarzy, wejdą w życie 1 lipca. Rezydenci dostaną pieniądze w późniejszym terminie jako zaległe wynagrodzenie.

Przewodniczący OZZL Jakub Kosikowski powiedział PAP, że rezydenci uważają porozumienie z 8 lutego 2018 r. za zerwane, ponieważ minister zdrowia nie zrealizował jego zapisów. Przypomniał, że miały one wejść w życie 1 lipca. "Dziś jest już szósty i dopiero została przyjęta ustawa (która ma je wprowadzić - PAP), a gdzie rozporządzenia i inne przepisy wykonawcze?" - zapytał.

Kosikowski zarzucił MZ, że prowadzi kreatywną księgowość. Jego zdaniem, świadczy o tym to, że do funduszy przeznaczonych na zdrowie włączono odpis dla Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i pieniądze z Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych.

Według rezydentów niezgodny z porozumieniem jest zapis mówiący o możliwości uzyskania dodatkowego wzrostu wynagrodzenia o 600 i 700 zł przez lekarzy rezydentów, którzy zobowiążą się do wykonywania zawodu w Polsce w podmiocie, który ma kontrakt z NFZ. Kosikowski oznajmił, że w porozumieniu zapisano "wymóg pracy w charakterze lekarza na terenie Rzeczypospolitej Polskiej", nie było mowy o kontrakcie z NFZ.

Kosikowski wyraził pogląd, że zakaz pracy lekarzy specjalistów, zatrudnionych na etatach w szpitalach, w innych jednostkach leczniczych doprowadzi do tego, iż pacjenci nie będą mieli się gdzie leczyć. Zapowiedział, że pod koniec lipca odbędzie się spotkanie przedstawicieli zawodów medycznych, na którym może zapaść decyzja o protestach i ich formach.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum