Minister zdrowia o podwyżkach wynagrodzeń, budżecie NFZ i długich kolejkach do specjalistów

Autor: Joanna Kobylańska- Butrym • Źródło: Polsat News, Rynek Zdrowia07 lipca 2022 08:45

Minister zdrowia Adam Niedzielski 7 lipca w "Graffiti" Polsat News mówił m.in. o podwyżkach najniższych wynagrodzeń w ochronie zdrowia, budżecie NFZ oraz długich kolejkach do lekarzy specjalistów. - Wzrost nakładów na ochronę zdrowia nie spowoduje z dnia na dzień, że nagle będzie więcej specjalistów w Polsce, którzy mogą obsłużyć kolejkę.

Minister zdrowia o podwyżkach wynagrodzeń, budżecie NFZ i długich kolejkach do specjalistów
Minister zdrowia Adam Niedzielski. Fot. PAP/Paweł Supernak
  • Minister zdrowia Adam Niedzielski 7 lipca był gościem porannego wydania "Graffiti" w Polsat News. Tematem rozmowy były m.in. wynagrodzenia w ochronie zdrowia
  • - Zwiększymy wyceny o ponad 30 proc., więc będą to potężne pieniądze, które trafią do systemu opieki - wyjaśnił
  • Szef resortu zdrowia podkreślił, że w ostatnim czasie doszło do reformy POZ, poszerzono diagnostykę
  • Odniósł się również do ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia i obaw, że podwyżki nie będą na czas. Tłumaczy skąd opóźnienia w tym zakresie
  • - Są pewnego rodzaju negocjacje, które były prowadzone. Dotyczyły m.in. trybu, w jaki mają być finansowane podwyżki.

Ustawa o płacach przygotowana za późno?

Podczas rozmowy w programie "Graffiti" Polsat News minister zdrowia Adam Niedzielski odniósł się m.in. do ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Jedną z poruszanych kwestii była obawa związków zawodowych, że ustawa została przygotowana za późno, a resort zdrowia nie jest gotowy do wypłaty planowanych podwyżek.

- Realia są takie, że Sejm uchwalił stosunkowo niedawno tę ustawę i ona została podpisana bardzo szybko przez pana prezydenta - powiedział minister.

Szef resortu zdrowia wyjaśnił, dlaczego tak długo debatowano na temat wspomnianej ustawy.

- Są pewnego rodzaju negocjacje, które były prowadzone. Dotyczyły m.in. trybu, w jaki mają być finansowane podwyżki. Poprzednie finansowaliśmy listami pracowniczymi, na które były dawane pieniądze, a teraz zmieniamy to podejście, żeby to było realizowane w ramach zwiększenia wyceny procedur i żeby to zwiększenie pozwalało realizować inne antyinflacyjne działania. Zwiększymy wyceny o ponad 30 proc., więc będą to potężne pieniądze, które trafią do systemu opieki - wyjaśnił minister zdrowia.

Budżet NFZ a kolejki do lekarzy specjalistów

Minister zdrowia był również pytany o dodatkowe pieniądze w budżecie NFZ, które nie mają przełożenia na zmniejszenie kolejek do lekarzy specjalistów. 

- Trzeba sobie pewne sprawy uporządkować. Rzeczywiście w NFZ jest pewien zapas środków finansowych, ale on wynika przede wszystkim z tego, że my jako państwo polskie zdecydowaliśmy się finansować walkę z covidem środkami budżetowymi, a nie środkami pochodzącymi ze składek. Wiadomo, że system opieki zdrowotnej był przez ostatnie 2 lata w dużej części ukierunkowany na covid i ta część jego aktywności była finansowana z budżetu, a jednocześnie dlatego nie finansowaliśmy tego składką, aby nie ograniczyć potencjalnie dostępności w innych dziedzinach - podkreślił.

Minister dodał: - Teraz mamy paradoksalnie komfortową sytuację, bo możemy płacić za wszystkie nadwykonania i jest to realizowane praktycznie od roku. Te nadwykonania to jest właśnie kwestia dostępu do specjalistów, tylko że pieniędzmi się pewnej dziury nie zasypie z dnia na dzień.

Działania podjęte przez resort

Oprócz tego szef Ministerstwa Zdrowia wskazał także na inne zmiany, jakie zostały wprowadzone oraz objaśnił obecną sytuację w systemie ochrony zdrowia.

- Wzrost nakładów na ochronę zdrowia nie spowoduje z dnia na dzień, że nagle będzie więcej specjalistów w Polsce, którzy mogą obsłużyć kolejkę. Zwiększamy systematycznie nabory na studia medyczne i sprowadzamy również lekarzy z zagranicy, cały czas powtarzam, ze w ostatnim roku  pozwolenie w trybie uproszczonym dostało ponad 1800 lekarzy - podał.

Wspomniał także o niedawno wprowadzonej reformie POZ.

- W ostatnim czasie reformujemy POZ, który ma w większym stopniu obsługiwać pacjentów. Daliśmy możliwość większej diagnostyki i wykonywania większej liczby badań, prowadzenia konsultacji ze specjalistą "lekarz do lekarza", czyli lekarz POZ będzie mógł skonsultować się ze specjalistą, żeby pacjent nie musiał „biegać” po całym systemie, więc to też spowoduje, że te kolejki będą mniejsze - podsumował.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum