PW/Rynek Zdrowia | 18-08-2020 15:18

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podał się do dymisji

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Ministerstwie Zdrowia we wtorek (18 sierpnia), o godz. 15.00 minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że podał się do dymisji. Jak przekonywał, odejście planował już wcześniej, ale pozostał na stanowisku o pół roku dłużej ze względu na pandemię koronawirusa.

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski. Fot. TT/MZ

Minister zdrowia Łukasz Szumowski złożył dymisję we wtorek (18 sierpnia).

- Dżentelmeńska umowa między mną a premierem była taka, bym zakończył kilka spraw ważnych dla Polski - mówił minister Szumowski informując o swojej dymisji dziennikarzy.

- Dzisiaj składam rezygnację z funkcji ministra zdrowia. Nigdzie nie znikam, nie odchodzę, pozostaje posłem, pozostaję przestrzeni publicznej, będę pełnił funkcje publiczne. Oczywiście wracam do zawodu, chciałbym wrócić do instytutu, do kliniki, chciałbym leczyć pacjentów - powiedział.

Minister: odejście miałem w planach od stycznia
Decyzja ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego nastąpiła dzień po złożeniu dymisji przez wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego.

Minister Szumowski pytany przez dziennikarzy, czy zna swojego następcę, odpowiedział, że wskazanie kandydatury nowego ministra zdrowia to decyzja premiera. - Nie będę się na ten temat wypowiadał - mówił. Dodał, iż jeśli nowy minister będzie go o to prosił, to "służy radą".  - Po mojej rezygnacji formalnie władzę w resorcie służby zdrowia przejmuje na razie premier - wyjaśnił.

Szumowski podkreślił, iż jest przekonany, że jego następca "na pewno niezwykle kompetentny ekspert będzie mógł teraz ten system - który zbudowaliśmy reagując na rzecz niespotykaną, jak taka epidemia   od stu lat takiej nie było - poprowadzić dalej".

Wyjaśnił, że teraz będzie pracował jako parlamentarzysta, jako szef kliniki w Instytucie Kardiologii w Aninie. - Trochę mi tego brakowało przez 4 lata - mówił.

Jak powiedział Szumowski, odejście ze stanowiska ministra zdrowia miał w planach od stycznia - lutego, "po zamknięciu istotnych tematów, jak na przykład informatyzacja ochrony zdrowia". - Covid pokrzyżował te plany - mówił, zaznaczając, że o jego zamiarach od początku wiedział premier, prezes Kaczyński i prezydent.

- Moja decyzja wynika w dużym stopniu z przesłanek osobistych. Miałem zobowiązania, termin do którego miałem kierować ministerstwem, który ze względu na Covid przedłużył się o pół roku - powiedział prof. Szumowski. - Termin mojego odejścia był uzgadniany od dwóch tygodni - dodał.

"Jest czas na odejście"
Jak powiedział Łukasz Szumowski, decyzja o odejściu ze stanowiska ministra "jest przemyślana", a patrząc na czas jaki spędził w ministerstwie, jest jednym z tych ministrów, którzy dłużej urzędowali.

- Nikt mi nic nie sugerował - odpowiadał, pytany czy jego odejście było wynikiem nacisków ze strony rządzących. - Rozmawiam bardzo szczerze, w takich rozmowach nie ma miejsca na gry. Nikt nigdy nie próbował naciskać na mnie w decyzjach o odejściu czy pozostaniu - mówił, dodając, że jego decyzja "nie jest zaskoczeniem dla najważniejszych osób w państwie".

Szumowski wymieniał nazwiska wielu osób dziękując im za współpracę. Mówił też o innych ważnych kwestiach, które podjął podczas swojej kadencji, jak na przykład onkologia. - To jest duży temat, który udało się zrobić, sieć onkologiczna; dzięki współpracy z prezydentem udało się wypracować strategię onkologiczną - pierwszy raz w historii Polski mamy taki dokument - podkreślił minister.

Jak powiedział Szumowski uznał, iż to właśnie teraz "jest czas  na odejście". Jak przekonywał odchodzi, gdy "mamy wypracowany cały system opieki na osobami chorymi na Covid-19".

- Mamy wzrost testów, laboratoria. Liczba pacjentów hospitalizowanych pozostaje na podobnym poziomie ok 2 tys., zaś tych, którzy są ciężko chorzy na poziome 70-100. Mamy podpisaną umowę z Unią Europejską dotyczącą szczepionki, której pierwsza partia powinna być już w grudniu - wyliczał.

- Dla mnie był to zaszczyt, że moglem być ministrem w rządzie Rzeczypospolitej - mówił Łukasz Szumowski. - Myślę, że udało się wiele rzeczy zrobić. Badania pokazują, że liczba osób zadowolonych ze służby zdrowia wzrosła blisko o jedną trzecią. Myślę, że to jest dobry sygnał i trochę recenzja mojej pracy - mówił odpowiadając na pytania dziennikarzy.

Co oznacza ta dymisja?
Pojawiają się opinie, które odejście ministra Szumowskiego, podobnie jak i wiceministra Cieszyńskiego wiążą z nieprzejrzystymi transakcjami zakupu sprzętu, m.in. masek i respiratorów w czasie początków epidemii Covid-19.

Jak przekonywał minister Szumowski jego odejście ze stanowiska jest decyzją niespodziewaną dla dziennikarzy, ale spodziewaną dla najważniejszych osób w państwie "od wielu tygodni, wręcz miesięcy". - To nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek toczącymi się śledztwami. Zresztą myśmy wszystko transparentnie wyjaśnili i tutaj nie ma nic do ukrycia. Łączenie tych dwóch rzeczy jest nadmierną interpretacją - stwierdził dopytywany przez dziennikarzy.

Jak wynika z pierwszych komentarzy w mediach społecznościowych, m.in. na Twitterze, dymisja ministra Szumowskiego jest jednak zaskoczeniem.

"Dymisja kierownictwa kluczowego resortu w czasie trwającej pandemii, przy pogarszających się wskaźnikach, dwa tygodnie przed sezonem grypowym, nie oznacza nic dobrego, niezależnie od jej przyczyn. Jeśli nadal nie będzie decyzji w ważnych kwestiach, czeka nas zapaść systemu" - napisał na Twitterze dr Paweł Grzesiowski, specjalista ds. profilaktyki zakażeń, wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

"Rezygnacja ministra Szumowskiego. Zaskakująca. Dziękuję za 2 lata współpracy, w tym w trudnym okresie pandemii. Życzę zdrowia, a także sukcesów w służbie Polsce i polskim pacjentom" - zapisał na Twitterze poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.

"Żegnamy Pana Ministra Szumowskiego. Ale to pożegnanie nie kończy kontroli poselskiej. Działamy do końca, dopóki nie wróci ostatnia złotówka na konto Ministerstwa Zdrowia. Brakuje 70 milionów!" - poczynił wpis na Twitterze poseł Michał Szczerba.

- Chyba wszyscy zdroworozsądkowo myślący wiedzą, że wczoraj mieliśmy dymisję ministra odpowiedzialnego za zakupy covid, dzisiaj jest dymisja ministra konstytucyjnego odpowiedzialnego i nadzorującego tego wiceministra. Dzisiaj jeszcze byliśmy w ministerstwie, żeby prosić o rozliczenie się z kontraktu na respiratory, umowa została rozwiązana, pieniądze nie wróciły, zamówienia nie zostały zrealizowane - utrzymywał poseł Szczerba, wypowiadając się we wtorek dla TVN24, nawiązując do nietrafionej umowy na zakup respiratorów zawartej przez Ministerstwo Zdrowia.

Czytaj też: Janusz Cieszyński odchodzi z Ministerstwa Zdrowia