Minister rozwoju: dementujemy plotki dot. zamykania sklepów czy odcinania kordonem miast

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 12 marca 2020 12:17

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk zaapelował do urzędów państwowych o maksymalne wdrożenie pracy zdalnej. - Dziś (12 marca) w kancelarii PRM z takiej formy pracy korzysta 55 proc. pracowników - podał Dworczyk. Minister rozwoju jadwiga Emilewicz dementowała też fake newsy które się pojawiły w ostatnim dniu, dot. zamykania sklepów czy odcinania kordonem całych miast.

FOT. Shutterstock

Jak wyjaśnił Dworczyk liczba ta będzie sukcesywnie zwiększana. Jednocześnie podkreślił, że rozwiązania te powinny wprowadzać inne urzędy państwowe. Zaleca się także, aby pracę zdalną w miarę możliwości wprowadzali też prywatni przedsiębiorcy.

Decyzję tą poparła minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, która podkreśliła, że pracę zdalną rekomenduje się wszystkim przedsiębiorcom. Wyjaśniła, że dziś praca zdalna nie wymaga specjalnej akceptacji miejsca pracy pracownika przez BHP.

- Rekomendujemy też, aby wszelkiego rodzaju konferencje odbywały za pomocą nowoczesnych technologii. Obecnie najlepszym sposobem przeciwdziałania szerzeniu się koronawirusa jest ograniczenie kontaktu i takie działania rekomendujemy - podkreśliła minister Emilewicz.

Zdementowała jednocześnie fake newsy, które się pojawiły w ostatnim dniu, dotyczące zamykania sklepów czy odcinania kordonem całych miast. - Dziś nie planujemy takich działań. Wiemy, że takie masowe zakupy wiele osób uczyniło, my ich jednak nie rekomendujemy. Natomiast rekomendujemy powstrzymanie się od wychodzenia do miejsc, gdzie jest dużo ludzi. Promujemy też pozytywne zachowania prosąsiedzkie, aby pomóc osobom starszym przy robieniu zakupów. Sklepy nie będą zamknięte, nie zabraknie w nich żywności - podkreśliła Emilewicz.

Dodała też, że Polska jest największym producentem żywności i ma jeszcze rezerwy produkcyjne, które jeśli zajdzie taka potrzeba, zostanę zwiększone. Dlatego, minister rozwoju zaapelowała o racjonalne zachowania w sklepie, podkreślając równocześnie, że na co dzień i tak zbyt dużo żywności się marnuje.

Michał Dworczyk dodał też, że w środę (11 marca) przeprowadzono około 60 tysięcy kontroli sanitarnych na wszystkich przejściach wokół Polski.

- Kontrole, które są na wszystkich granicach, to są kontrole sanitarne, a nie graniczne, to warto podkreślić - powiedział szef kancelarii premiera. P

Dworczyk podał, że było kilka osób, które miały podwyższoną temperaturę. - Miedzy innymi miała miejsce taka sytuacja, że jeden obywatel Turcji, który miał wysoką temperaturę, został zatrzymany w autokarze. Został odwieziony na oddział zakaźny, tam przeprowadzono testy. W tym czasie w ocieplanych namiotach reszta podróżujących czekała, zostali zabezpieczeni, dostali posiłek. Do momentu uzyskania wyniku testu, który był negatywny, wszyscy czekali, następnie ruszyli w dalszą drogę - poinformował.

W kontrole zaangażowani są m.in. funkcjonariusze policji, straży granicznej i inspekcji transportu drogowego. Pomiaru temperatury u pasażerów dokonują ratownicy medyczni. To oni podczas kontroli jako pierwsi wchodzą do pojazdu, a kierowca otrzymuje karty lokalizacyjne, które wypełniają pasażerowie. Kontrola zajmuje ok. 10-15 min.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum