Minister planuje 60 tys. łóżek covidowych. Lekarze: same łóżka nie leczą. "Kto ma je obsłużyć?"

Autor: oprac. IB • Źródło: Rzeczpospolita, Rynek Zdrowia09 stycznia 2022 16:00

W związku z wariantem omikron resort zdrowia przewiduje, że dla pacjentów z Covid-19 miałoby zostać zarezerwowanych nawet 60 tys. łóżek. Pytanie, kto miałby je obsłużyć.

Na zdjęciu szpital tymczasowy w Lublinie Fot. Wojtek Jargiło/PAP
  • Pod koniec stycznia ma nastąpić kumulacja zakażeń wariantem omikron. Rząd, licząc się z większą liczbą hospitalizacji, zadeklarował zwiększenie liczby łóżek covidowych
  • Miałaby ona wzrosnąć z ok. 30 tys. do 40 tys., a przy najczarniejszym scenariuszu - nawet do 60 tys.
  • Łóżek może i tak zabraknąć ze względu na dużą liczbę pacjentów z innymi chorobami i wydłużający się czas hospitalizacji przeciętnego pacjenta z Covid-19 - mówi dr Zaczyński
  • Zastanawiam się, w jaki sposób minister pozyska personel do obsługi łóżek covidowych - pyta Krzysztof Hałabuz
  • Dziwię się, że rząd dopiero teraz zaczął myśleć o zabezpieczeniu infrastruktury na wypadek omikronu - zaznacza Jerzy Przystajko

Jak przypomina Rzeczpospolita, pod koniec stycznia ma nastąpić kumulacja zakażeń wariantem omikron. Rząd, licząc się z większą liczbą hospitalizacji, zadeklarował zwiększenie liczby łóżek dla zakażonych. Jak wyjaśniał minister zdrowia Adam Niedzielski, miałaby ona wzrosnąć z ok. 30 tys. do 40 tys., a przy najczarniejszym scenariuszu - nawet do 60 tys.

Łóżek i tak może zabraknąć

Eksperci obawiają się, że i tak łóżek może zabraknąć. Rzeczpospolita cytuje dr Artura Zaczyńskiego, dyrektora tymczasowego Szpitala Narodowego i członka  Rady Medycznej przy premierze, który zauważa, że oprócz chorych na Covid-19 przybywa pacjentów z innymi chorobami, zaniedbanymi podczas kolejnych fal koronawirusa.

- To osoby, które wymagają większej opieki i dłużej zajmują łóżka szpitalne. Również przeciętny pobyt chorego z Covidem znacznie się wydłużył - z ok. 3,5 dnia w poprzednich falach do ok. 10 dni - mówi dr Zaczyński.

Jak minister pozyska personel?

Nie ma także gwarancji, że wszystkie łóżka covidowe zostaną uruchomione. Zdaniem dr Krzysztofa Hałabuza, prezesa Porozumienia Chirurgów „Skalpel", lekarze nie garną się już do pracy w szpitalach covidowych czy tymczasowych.

- Medycy mają świadomość, że zgłaszając się do placówek tymczasowych musieliby zostawić swoje dotychczasowe miejsca pracy i pacjentów, którzy ich potrzebują. Sytuacja kadrowa w wielu szpitalach jest tragiczna i brak choćby jednego dyżurującego może sparaliżować pracę całego oddziału. Zastanawiam się więc, w jaki sposób pan minister pozyska personel do obsługi łóżek covidowych - pyta na łamach Rzeczpospolitej Krzysztof Hałabuz.

Dlaczego dopiero teraz?

Z kolei, jak czytamy w Rzeczpospolitej, Jerzy Przystajko, farmaceuta i ekspert ochrony zdrowia, dziwi się, że rząd dopiero teraz zaczął myśleć o zabezpieczeniu infrastruktury na wypadek omikronu.

- Przecież to, że wariant omikron jest wyjątkowo zakaźny, wiadomo było od dawna. Można było zapobiec czarnym scenariuszom, o których dziś mówi rząd, intensyfikując akcję szczepień. Nic takiego nie zrobiono, a teraz mówi się o bezradności wobec nadchodzącej piątej fali - zauważa Jerzy Przystajko.



Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum