Minister o spadkach zakażeń w dwóch regionach. Naukowcy studzą optymizm: fala nadal wzbiera

Autor: oprac. WOK • Źródło: Interia, Twitter, Rynek Zdrowia27 listopada 2021 15:53

Koronawirus w Polsce. - Obserwujemy dalsze spadki nowych zakażeń na Lubelszczyźnie i Podlasiu oraz wyhamowanie wzrostów na Mazowszu - napisał w sobotę na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski. Naukowcy przestrzegają jednak, że szczyt czwartej fali dopiero przed nami.

Minister o spadkach zakażeń w dwóch regionach. Naukowcy studzą optymizm: fala nadal wzbiera
Szczyt czwartej fali epidemii jet jeszcze przed nami FOT. Shutterstock
  • Obserwujemy dalsze spadki liczby zakażeń na Lubelszczyźnie i Podlasiu oraz wyhamowanie wzrostów na Mazowszu - podał w mediach społecznościowych Adam Niedzielski
  • Na mniej optymistyczne dane wskazują eksperci z grupy MOCOS, zajmującej się prognozowaniem rozwoju pandemii
  • Wyliczyli, że szczyt czwartej fali epidemii nastąpi w pierwszą sobotę grudnia. Potem fala wzbierze w szpitalach
  • Czwarta fala wygaśnie w połowie marca 2022 r. - mówi dr Piotr Szymański

 Możemy się spodziewać około 30-35 tys. nowych zakażeń na dobę

"W dzisiejszych statystykach nowych zakażeń obserwujemy dalsze spadki na Lubelszczyźnie i Podlasiu oraz wyhamowanie wzrostów na Mazowszu. W województwie lubelskim i podlaskim od kilku dni obserwujemy również spadek hospitalizacji" - napisał na Twitterze w sobotę, 27 listopada minister zdrowia Adam Niedzielski.

Na mniej optymistyczne dane wskazują eksperci z grupy MOCOS, zajmującej się prognozowaniem rozwoju pandemii. Wyliczyli, że szczyt czwartej fali epidemii nastąpi w pierwszą sobotę grudnia. Potem fala wzbierze w szpitalach. - Powrót do poziomu wakacyjnego, czyli sprzed fali prognozujemy na połowę marca 2022 - mówi w portalu Interia dr Piotr Szymański z MOCOS Polska.

Także wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział Interii, że szczyt nastąpi on w przyszłym tygodniu/ Dziennie możemy się wówczas spodziewać około 30-35 tys. nowych zakażeń SARS-Cov-2. 

Zespół naukowców analizujący rozwój epidemii w Polsce, na czele którego stoi prof. Tyll Krüger z Politechniki Wrocławskiej, co tydzień przekazuje swoje prognozy do Ministerstwa Zdrowia. Prof. Krüger już w październiku alarmował, że możliwy jest scenariusz zakładający nawet 35 tys. zakażeń dziennie. Wówczas prognoza ta wydawała się przesadzona. Aktualne dane i zapowiedzi płynące z resortu zdrowia wskazują, że już wkrótce stanie się faktem. 

Czytaj też: Koronawirus. Raport MZ: ponad 26 tysięcy nowych zakażeń. Zmarło 378 osób

"Zejście ze szczytu fali nie jest natychmiastowe"

Jak mówi Interii dr Szymański, w szczytowym tygodniu czwartej fali możemy się spodziewać łącznie 171 tys. nowych przypadków SARS-Cov-2, co daje siedmiodniową średnią dzienną na poziomie 24 tys. zakażeń. Dane na konkretny dzień mogą być znacznie wyższe lub znacznie niższe, bo wahania są ogromne.

- Pamiętajmy, że zejście ze szczytu fali nie jest natychmiastowe. Będziemy świadkami coraz mniejszych statystyk zakażeń, ale w grudniu i pierwszej połowie stycznia - wysokich liczb zgonów - mówi dr Piotr Szymański.

- Powrót do poziomu wakacyjnego, czyli sprzed fali prognozujemy na połowę marca 2022. Wtedy wygaśnie czwarta fala - dodaje.

Wcześniej ochronę zdrowia po raz kolejny czeka dramatyczny sprawdzian: wzrost liczby pacjentów z COVD-19. Z prognoz MOCOS wynika, że szczyt hospitalizacji nastąpi w okolicach świąt Bożego Narodzenia. 

Czytaj też:

Szczepienie, albo zakaz pracy z pacjentami. Surowe zasady w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym

Paraliż SOR w SPSK4. Lekarze, ratownicy i pielęgniarki na zwolnieniach

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNERZY SERWISU
    partner serwisu
    partner serwisu

    Najnowsze