DK, PAP/Rynek Zdrowia | 01-04-2021 16:09

Minister o potknięciach, a lekarze rano: "zaraz to rzucę i wyjadę w Bieszczady!"

W czwartek, patrząc na działanie punktów szczepień w całej Polsce, nie widać tu jakiejś zmiany - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk. Tymczasem lekarze rodzinni opisywali rano: "Wszystkie systemy leżą - POZ mam sparaliżowany!"

Część osób w wieku 40-59 lat zarejestrowała się na kwietniowe terminy szczepień. Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

  • Rano z powodu "usterki systemu", część osób w wieku 40-59 lat rejestrowała się na kwietniowe terminy szczepień. Na kilka godzin wstrzymano rejestrację
  • Szef KPRM Michał Dworczyk: - Dzisiaj, patrząc całościowo na działanie punktów szczepień w całej Polsce, nie widać tu jakiejś zmiany
  • Za to lekarze rodzinni alarmowali o awarii e-zdrowia: "wszystkie systemy leżą - POZ mam sparaliżowany!"

Szefa KPRM-u pytano o opinie, że czwartkowe "zamieszanie", dotyczące szczepień, może zdezorganizować system i pracę lekarzy.

Dezorganizacja systemu czy przejściowe problemy?

Dworczyk odnosząc się do kwestii możliwej "dezorganizacji" wyraził nadzieję, że jej nie będzie. - Dzisiaj w normalnym rytmie, patrząc całościowo na działanie punktów szczepień w całej Polsce, nie widać tu jakiejś zmiany - do południa wykonano ponad 50 tys. szczepień, więc miejmy nadzieję, że dalej tak będzie i nie wpłynie to na tempo prowadzenia szczepień - powiedział.

- Oczywiście będą przejściowe problemy dla punktów szczepień, które nie mogą - ze względu na awarię systemu - wprowadzać od razu danych pacjenta i będą musiały przepisywać te dane później do systemu. Ale takie drobniejsze zdarzenia już miały miejsce i punkty szczepień sobie z tym radziły, więc mam pewność, że znając oddanie i zaangażowanie osób, które tam pracują, tym razem z tą niedogodnością, mam nadzieję bardzo krótkotrwałą, również sobie poradzą - dodał Dworczyk.

- I to jest takie pierwsze potknięcie, mam nadzieję, że ostatnie - dodał szef KPRM.

W czwartek rano Dworczyk poinformował, że dla osób w wieku 40-59 lat, które wypełniały od stycznia formularz deklarując gotowość do zaszczepienia się, zostały wystawione e-skierowania i otworzono możliwość do rejestracji na konkretny termin szczepienia. Jak podał, to grupa licząca ponad 600 tys. osób. Przyznał jednocześnie, że z powodu usterki systemu, część osób w wieku 40-59 lat rejestrowała się na kwietniowe terminy szczepień. Dlatego - jak mówił - na kilka godzin została wstrzymana rejestracja; potem do każdej takiej osoby zadzwoni konsultant lub automat proponując termin w drugiej połowie maja.

Całkowity paraliż przychodni

Efekt? - Pacjenci nie maja dostępu do internetowych kont pacjentów. Lekarze nie mają dostępu do kont http://gabinet.gov.pl. Punkty szczepień nie mają dostępu do aplikacji dla punktów szczepień. Nie można wystawiać e-recept, skierowań. Nie ma dostępu do historii leczenia. Totalny chaos! - ocenił w mediach społecznościowych poseł Michał Szczerba.

Z kolei lekarz rodzinny Marek Zawadzki pisał w kolejnych tweetach, że "od samego rana system P1 się wiesza, nie mogę pisać e-recept, e-skierowań, wiesza się http://gabinet.gov, nie mogę badania kwalifikacyjnego do szczepienia zrobić! Zaraz to rzucę i wyjadę w Bieszczady!!"

W końcu "wszystkie systemy leżą - POZ mam sparaliżowany!"

- Padły od rana pod naporem rejestracji - bo to jeden system wszystko ogarnia. Jak wyłączyli rejestracje, to nasze systemy do obsługi recept, skierowań, wymazów covid i realizacji szczepień dopiero ruszyły! - tłumaczył.

- Systemy ruszyły ... nadganiamy teraz ... masakra... - podsumowywał obrazowo.

Z kolei Joanna Szeląg, ekspertka Porozumienia Zielongórskiego, pisała: - Od rana mieliśmy całkowity paraliż przychodni. 50 osób do szczepienia Astra. Nie działa e-rejestracja, http://gabinet.gov. Telefony zablokowane przez młodych dzwoniących w sprawie szczepień. POZ nie dostał żadnego info. @a_niedzielski jeśli to prima aprilis, to nieśmieszny.