PAP/Rynek Zdrowia | 04-11-2020 21:18

Minister: leczenie COVID-19 bezpłatne także dla nieubezpieczonych. Premier: szczepionka już w styczniu

Leczenie COVID-19 jest bezpłatne niezależenie od tego, czy ktoś jest ubezpieczony czy nie; to leczenie należy się w Polsce każdemu - powiedział w środę (4 listopada) minister zdrowia Adam Niedzielski podczas sesji pytań i odpowiedzi na Facebooku.

Minister zdrowia Adam Niedzielski i premier Mateusz Morawiecki ; FOT. Facebook

- Leczenie COVID-19 jest bezpłatne niezależnie od tego, czy ktoś jest ubezpieczony czy nie. Państwo wzięło na siebie ciężar, że jeżeli nie jesteś ubezpieczony, nie masz prawa do ubezpieczenia, to i tak masz prawo do świadczeń związanych z leczeniem COVID. To leczenie należy się w Polsce każdemu - powiedział minister zdrowia podczas sesji pytań i odpowiedzi na Facebooku. W sesji brał także udział premier Mateusz Morawiecki.

Żaden pacjent leczony w domu nie pozostanie bez opieki
- Żaden pacjent leczony w domu nie pozostanie bez opieki - zapewniał  Adam Niedzielski. Szef resortu zdrowia zreferował również całą procedurę od podejrzenia zakażenia koronawirusa po wyjście z izolacji.

Niedzielski był pytany o to, w jaki sposób wygląda obecnie leczenie koronawirusa w warunkach domowych. Szef resortu zdrowia zreferował całą procedurę - od momentu podejrzenia zakażenia po wyleczenie.

Podkreślił, że każda osoba, która podejrzewa u siebie zakażenie powinna zgłosić się do lekarza rodzinnego - w formie bezpośredniej lub przez teleporadę. Następnie - jak dodał - lekarz będzie pytał o objawy, a jeśli zidentyfikuje ryzyko zakażenia się, wystawi zlecenie na test, przekaże specjalny numer, z którym pacjent musi udać się np. do punkt drive thru.

W dalszej kolejności, jeśli wynik będzie dodatni, a pacjent nie ma objawów, to wraca do domu i poddaje się izolacji. Niedzielski zaznaczył, że lekarz rodzinny ma obowiązek wykonania konsultacji po ósmym dniu od otrzymania przez pacjenta pozytywnego wyniku i następnie decyduje, czy po 10 dniach będzie można zakończyć izolację.

- Jeżeli okaże się, że ten stan zdrowia nie jest bezobjawowy, choroba nie jest przechodzona bezproblemowo, to w tej sytuacji będzie albo przedłużona izolacja albo, jak nasilą się objawy, to będziecie musieli państwo udać się do szpitala" - podkreślił szef MZ.

Kolejnym elementem monitorowania stanu zdrowia pacjentów mają być pulsoksymetry, które są już przekazywany chorym w Małopolsce. Urządzenia te - jak dodał - badają nasycenie tlenem, którego spadek może oznaczać konieczność hospitalizacji. - Żaden pacjent leczony w domu nie pozostanie bez opieki - zapewniał Niedzielski.

Szczepionka na Covid-19 może być dostępna już w styczniu
Z kolei premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że szczepionka na Covid-19 może być dostępna już w styczniu dla tych, którzy najbardziej jej potrzebują.

Szef rządu mówił, że Polska czeka na potwierdzoną badaniami klinicznymi szczepionkę. - Dlatego też już na samym początku pandemii razem z innymi krajami Unii Europejskiej kupiliśmy niejako bilet wstępu do zakupu szczepionki od tych, którzy pierwsi ją wynajdą. Mamy podpisane umowy, jako Unia - zaznaczył.

Premier poinformował, że jedna z firm pracujących nad szczepionką przekazała przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że szczepionka na Covid-19 może być dostępna już w styczniu dla tych, którzy najbardziej jej potrzebują, czyli dla medyków i osób starszych.

- Nie będziemy stosować szczepienia obowiązkowego w tym sensie, że jeżeli ktoś sobie nie będzie życzył, to szczepionki na siłę nikt nie będzie aplikował" - zapewnił Morawiecki. "Lecz proszę wziąć pod uwagę, jakie gigantyczne perturbacje wiążą się z tą epidemią i zastanowić się, czy nie lepiej jednak, żeby się społeczeństwo w ogromnej większości zaszczepiło, bo dzięki temu będziemy mogli normalnie uczyć się, normalnie żyć, normalnie pracować - dodał.

Minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił, że bezpieczeństwo pacjentów jest najważniejsze. - Dochodzą do nas informacje o tym, że w Rosji i w Chinach pojawiła się szczepionka, ale to są szczepionki, które nie przeszły standardowych badań klinicznych, które mają swoje cztery fazy, które testują skutki uboczne, rezultaty, skuteczność. My absolutnie żadnych eksperymentów na ludziach nie będziemy prowadzili - zapewnił.

Podkreślił, że Polska włączyła się w "cywilizowane mechanizmy europejskie" wspólnego zakupu szczepionki, dzięki czemu razem z innymi państwami UE możemy pilnować, żeby wszystkie standardy były spełnione.

- To, z czym mamy do czynienia pokazuje, jakby wyglądał świat, gdyby nie było szczepionek. Świat by wyglądał tak, jak teraz: ciągła presja, ciągłe zachorowania, ciągła obrona systemu opieki zdrowotnej oraz naszego życia i zdrowia. Cieszmy się, że są szczepionki i trzymajmy kciuki, żeby szczepionka na koronawirusa pojawiła się jak najszybciej - oświadczył Niedzielski.

Premier: proszę powstrzymać się od organizacji Marszu Niepodległości
Natomiast premier  Morawiecki pytany o to, czy rząd wyda jakieś zalecenia w sprawie Marszu Niepodległości 11 listopada, odparł, że zalecenia rządu są jednakowe dla wszystkich. - Przepisy obowiązują wszystkich i dlatego bardzo proszę i apeluję o powstrzymanie się od tych marszów w tym roku. W przyszłym mam nadzieję koronawirusa już nie będzie i bardzo chętnie wtedy razem pójdę z innymi w Marszu Niepodległości, jak zrobiłem to w roku 2018 - powiedział premier.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz przekonuje od tygodnia, że Marsz Niepodległości odbędzie się pomimo epidemii, a organizatorzy będą zachęcać do "uczestnictwa w maseczkach i stosowania się do obowiązujących obostrzeń".

Szef rządu pytany, czy strajki po wyroku TK w sprawie aborcji wpłyną na wzrost zakażeń, odpowiedział m.in. powtarzając swój apel, aby osoby, które nie zgadzają się z wyrokiem TK "protestowały w internecie".

Fala protestów, która od 22 października przetacza się przez całą Polskę, jest związana z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.