Minister chce kontynuacji i poszerzenia zasięgu programu. Zapowiada rozmowy z resortem zdrowia

Autor: oprac. ML • Źródło: Rynek Zdrowia/PAP23 maja 2022 18:00

Konieczne jest kontynuowanie w całej Polce programu badań wzroku u dzieci - stwierdził dziś minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Minister chce kontynuacji i poszerzenia zasięgu programu. Zapowiada rozmowy z resortem zdrowia
Wyniki badań klinicznych "są bardzo niepokojące i trzeba je kontynuować". Fot. Adobestock
  • Minister Czarnek: Program "Dobrze widzieć" dotyczący profilaktyki krótkowzroczności musi objąć całą Polskę
  • Wyniki badań klinicznych "są bardzo niepokojące i trzeba je kontynuować"
  • Minister Czarnek zapowiada w tej sprawie rozmowy z Ministerstwem Zdrowia i Agencją Badań Medycznych

Będą rozmowy z resortem zdrowia i ABM

- Kompleksowe wyniki badań wzroku u dzieci z klas I-III pokazują, że ich kontynuowanie jest konieczne nie tylko w skali całego woj. lubelskiego, ale też w skali całej Polski – powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podsumowującej program badań przesiewowych u dzieci "Dobrze widzieć".Szef MEiN stwierdził, że szczegółowe wyniki pilotażowego programu profilaktyki krótkowzroczności, przeprowadzonego u 1052 dzieci z klas I-III z województwa lubelskiego, jednoznacznie wskazują, że program musi być kontynuowany w całej Polsce.

- Wyniki kompleksowe tych badań pokazują, że jest to konieczne nie tylko w skali całego województwa, ale też w skali całej Polski. W związku z tym już w tym tygodniu będę rozmawiał z Ministerstwem Zdrowia, Agencją Badań Medycznych, ale także z panem premierem na temat tego, jak rozszerzyć to na całą Polskę - zapowiedział Czarnek.

Zdaniem ministra wyniki badań klinicznych "są bardzo niepokojące i trzeba je kontynuować po to, żeby dzieciom pomagać na początkowym etapie". Według niego pozostawienie wyników bez reakcji, bez uświadomienia rodziców i opiekunów może spowodować nieodwracalne problemy.

Według szefa MEiN, jeśli epidemii wad wzroku wśród dzieci i młodzieży nie powstrzyma się w najmłodszym wieku, to tym bardziej nie powstrzyma się jej w wieku nastoletnim i dorosłym.

"Kłopoty ze zdrowiem do tego stopnia zaawansowane, że grożące już nawet kalectwem, niepełnosprawnością, powodują kłopoty na wszystkich płaszczyznach - i zdrowotnych, i społecznych" - powiedział.

Zapytany przez dziennikarzy, od kiedy program mógłby być kontynuowany, odpowiedział, że chciałby, żeby badania rozpoczęły się od początku nowego roku szkolnego.

Program objął ponad tysiąc dzieci

Kierujący zespołem badawczym kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie i prorektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Robert Rejdak poinformował, że w ramach programu przeprowadzono nieinwazyjne badania 1052 dzieci od 6. do 9. roku życia w 10 szkołach w Lublinie, Jastkowie, Jakubowicach Konińskich, Świdniku, Biskupicach, Trawnikach, Bychawie, Puławach i w Lubartowie. Badania zakończono w ubiegłym tygodniu.

"Mamy dowody, że bardzo istotnie zwiększył się odsetek występowania wad refrakcji, ale też schorzeń oczu u dzieci. Odnotowaliśmy nadwzroczność, astygmatyzm, krótkowzroczność. Były także przypadki choroby zezowej. Około 10 proc. dzieci, to jest zatrważające, wykazywało uszczerbek i obniżenie czynności funkcji narządu wzroku w postaci niedowidzenia" - powiedział okulista.

W przekazanych dziennikarzom materiałach prasowych napisano, że u przebadanych 36 dzieci wykryto krótkowzroczność, u 180 - nadwzroczność, u 80 - astygmatyzm, a u sześciu - zez. 381 skierowano do kliniki okulistyki na badania pogłębione.

Podnoszenie świadomości społecznej, zwłaszcza rodziców

Prof. Rejdak podkreślił, że jednym z celów programu było podnoszenie świadomości społecznej, zwłaszcza wśród rodziców. "Chcemy również podnosić świadomość społeczną, adresować to do rodziców, ponieważ to rodzice muszą organizować wizyty u okulisty, ale też przyglądać się dzieciom" - wyjaśnił.

Zdaniem okulisty rodzice powinni zwracać uwagę na takie objawy wad wzroku u dzieci, jak niewidzenie obiektów, mrużenie oczu, np. przed telewizorem, i pieczenie oczu. Jak stwierdził, przebywanie dziecka przez 2-3 godziny dziennie poza domem w naturalnym świetle to najlepsza naturalna profilaktyka dla narządu wzroku.

Mówiąc o kontynuacji programu "Dobrze widzieć", wyraził chęć przebadania w dalszej kolejności 5000 dzieci w województwie lubelskim.

Powiedział, że po wstępnej diagnozie dzieci uczestniczące w programie nie są pozostawione same sobie, ale wybrane osoby są zapraszane do kliniki okulistyki i są poddawane wnikliwej diagnostyce.

- Ci nasi mali pacjenci nie pozostaną bez opieki. My się natychmiast nimi zajmiemy, będziemy dalej ich leczyć i oczywiście lepiej rozumieć to, co wydarzyło się w czasie pandemii - stwierdził rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Wojciech Załuska.

Lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk podkreśliła, że wartość badań trudno przecenić, o czym świadczy duże zainteresowanie dyrektorów szkół z regionu udziałem w projekcie.

W skład ZSO nr 1 w Lublinie wchodzą: XIV Liceum Ogólnokształcące i Szkoła Podstawowa nr 45. W liceum uczy się 448 uczniów w 16 oddziałach. Od 1 września 2020 r. w liceum są oddziały przygotowania wojskowego.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum