Minister Szumowski o zmianach w ratownictwie: ratowanie życia "na cito" to zadanie państwa

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 kwietnia 2018 17:10

Ratowanie życia ludzkiego "na cito", w trybie pilnym to odpowiedzialność państwa - wskazał w środę (18 kwietnia) szef MZ Łukasz Szumowski, odnosząc się do uchwalenia przez Sejm noweli dotyczącej upaństwowienia ratownictwa medycznego.

Minister zdrowia podkreśla, że "ratowanie życia ludzkiego na cito, na pilnie, to odpowiedzialność państwa".Fot. archiwum

Przekazał jednocześnie, że trwają prace, by transport specjalistyczny był odrębnym "produktem", a firmy prywatne mogły świadczyć takie usługi.

Sejm uchwalił w ubiegłym tygodniu ustawę przewidującą upaństwowienie systemu ratownictwa medycznego. Najważniejsze zmiany dotyczą zawierania umów na zadania zespołów ratownictwa medycznego z podmiotami z większościowym udziałem kapitału publicznego i przejęcia przez ministra zdrowia od MSWiA Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, będącego narzędziem teleinformatycznym do obsługi zgłoszeń alarmowych.

Minister Szumowski, pytany w środę w Warszawie o zmiany dotyczące ratownictwa, przypomniał, że ustawa została przegłosowana w Sejmie, a regulacja tej dziedziny jest w programie Prawa i Sprawiedliwości od dawna. Podkreślił, że zmiany postulowało środowisko ratowników medycznych.

- To ma głęboką logikę, jeżeli popatrzymy na działanie innych służb ratowniczych: straży pożarnej, policji. Dlaczego w jednym obszarze, bardzo krytycznym, ratowania życia ludzkiego mielibyśmy mieć graczy prywatnych. Wydaje się że ten ruch jest ruchem w dobrym kierunku, zapewnia bezpieczeństwo - powiedział minister.

- Jednocześnie są inne obszary, np. transport specjalistyczny, który będzie niedługo odrębnym produktem w Narodowym Funduszu Zdrowia, pracujemy nad tym; te firmy (prywatne) będą mogły świadczyć rynkowe usługi. Natomiast ratowanie życia ludzkiego na cito, na pilnie, to odpowiedzialność państwa - dodał.

Umowy, jakie prywatne firmy zawarły z NFZ na ratownictwo medyczne, zakończą się 31 grudnia 2018 r.

Wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko mówiła w ubiegłym tygodniu w Sejmie, że Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego zadeklarował zapewnienie świadczeń na terenie kraju. Podkreśliła, że w ustawie przewidziano taką sytuację, gdy w pierwszym postępowaniu na świadczenie usług ratownictwa medycznego na danym terenie nie znajdzie się żaden podmiot państwowy, który chciałyby zapewniać te świadczenia. Założono, że w kolejnym postępowaniu będą mogły zgłosić się podmioty prywatne. - Ustawa przewiduje, że podmioty prywatne będą w takiej sytuacji udzielać świadczeń przez okres dwóch lat - powiedziała.

MZ podkreśla, że przyjęta tzw. mała nowelizacja ustawy o PRM niesie wiele zmian oczekiwanych przez środowisko ratownictwa medycznego, m.in. przejęcie dyspozytorni medycznych przez wojewodów, zapewnienie dostępu do wsparcia psychologicznego dla dyspozytorów medycznych, doprecyzowanie możliwości wykonywania zawodu przez ratownika medycznego w jednostkach podległych ministrowi obrony narodowej, a także w policji i w Służbie Ochrony Państwa, oraz rozszerzenie o kardiologię i neurologię katalogu specjalizacji lekarskich, które umożliwią uzyskanie statusu lekarza systemu PRM.

Obowiązująca regulacja dotycząca systemu ratownictwa weszła w życie w styczniu 2007 r. Nowelizacja - jak wyjaśnia MZ - wynika z analizy funkcjonowania systemu i dotyczy także dyspozytorni medycznych. Liczbę tych dyspozytorni zredukowano z 338 w 2011 r. do 42 na początku ostatniego kwartału 2017 r. Od 1 stycznia 2028 r. na każde województwo ma przypadać jedna dyspozytornia (z wyjątkiem województw śląskiego i mazowieckiego, gdzie przewiduje się po dwie).

Regulacja powiększa też katalog osób, którym będzie przysługiwała ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych, o udzielających pomocy medycznej w szpitalnym oddziale ratunkowym, dyspozytorów medycznych oraz wojewódzkich koordynatorów ratownictwa medycznego. Ma to, jak uzasadnia MZ, zapobiegać sytuacjom, gdy osoby wzywające karetkę, pacjenci szpitalnych oddziałów ratunkowych i osoby im towarzyszące bezkarnie znieważają, grożą lub fizycznie atakują personel medyczny.

Przegłosowana w ubiegłym tygodniu w Sejmie nowela dotycząca Państwowego Ratownictwa Medycznego była jednym z postulatów ratowników medycznych, którzy protestowali, domagając się podwyżek i zmian systemowych.

PAP - Katarzyna Lechowicz-Dyl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum