Minister Szumowski o opłatach dla pacjentów niestawiających się na wizytę: rozważamy, nie mówię nie

Autor: Radio ZET, RZ/Rynek Zdrowia • • 02 lutego 2020 13:05

- Nie mówię nie, analizujemy sytuację, bo faktycznie jest to ogromny problem - potwierdził w niedzielę (2 lutego) minister zdrowia Łukasz Szumowski pytany w Radiu Zet o możliwość finansowego dyscyplinowania pacjentów, którzy nie zgłaszają się na umówione wizyty do lekarzy.

W Polsce problem niestawiennictwa do lekarzy specjalistów dotyczy około 20 proc. wizyt lekarskich. Fot. archiwum

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zwrócił uwagę, że liczba wizyt do specjalistów, na które nie stawili się zapisani wcześniej na nie pacjenci w skali roku jest ogromna, bo sięga aż 17 milionów. - Osoby umówiły się, a później po prostu nie przyszły. To oznacza, że lekarze mogliby przyjąć 17 milionów Polaków więcej, gdyby ktoś wcześniej odwołał wizytę - stwierdził minister zdrowia.

Przyznał, że rozważa możliwość dyscyplinowania pacjentów, którzy nie stawiają się na umówione wizyty, nie informując wcześniej o rezygnacji. - Nie mówię nie, analizujemy sytuację, bo faktycznie jest to ogromny problem - odpowiedział pytany czy mogłyby to być kary finansowe.

Dodał, że trwa dyskusja w ministerstwie, jakie rozwiązanie przyjąć, by pacjenci wykazali jednak "trochę odpowiedzialności", skoro w Polsce problem niestawiennictwa do lekarzy specjalistów dotyczy około 20 proc. wizyt lekarskich.

Przytaczał przykłady niestawiennictwa się pacjentów: - W jednym z instytutów ilość osób, które się nie zgłosiły na ortopedię i traumatologię to 150 tysięcy, 90 tysięcy na kardiologię.

Zdaniem ministra pytaniem pozostaje, czy opłata, gdyby została wprowadzona, zdyscyplinuje pacjentów.

Według Szumowskiego ewentualna opłata musiałaby być ustalona centralnie. - Przyjmować ją powinien szpital, czy przychodnia. To jest taka trochę forma niewypełnienia umowy pomiędzy pacjentem a jednostką. Wtedy jednostka zabezpiecza środki na wizytę tego pacjenta, a pacjent po prostu sobie nie przychodzi - tłumaczył.

- Największy problem dotyczy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, czyli świadczeń realizowanych przez lekarzy specjalistów, do których obecnie kolejki są najdłuższe. Ale zdarza się także, że pacjenci nie stawiają się na umówioną operację - mówiła wcześniej dziennikowi "Fakt" Renata Jażdż-Zaleska, prezes Specjalistycznego Centrum Medycznego im. św. Jana Pawła II w Polanicy-Zdroju. I - jak podkreślała - "Polska wzorem innych krajów powinna wprowadzić przepisy dyscyplinujące pacjentów, np. kary finansowe".

Jak pisaliśmy, w grudniu 2019 r. liczba wizyt niezrealizowanych w poradniach szpitala w Polanicy wynosiła aż 598, a w listopadzie - 467 wizyt. Łącznie w ciągu 3 miesięcy liczba niezrealizowanych wizyt w poradniach specjalistycznych stanowiła tam ok. 14 proc.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński też przyznał, że placówki medyczne zgłaszają resortowi problem niestawiania się na wizyty u specjalisty. - Jednym z rozwiązań, jakie postulują, jest wprowadzenie pewnej formy odpłatności za niestawienie się u specjalisty - mówił. - Rozważamy różne możliwości rozwiązania tego problemu, tak by na tym rozwiązaniu skorzystało jak najwięcej pacjentów - dodawał.

Warto przypomnieć, że odwołanie wizyty jest obowiązkiem ustawowym pacjenta.

Art. 20 ust. 9 ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych stanowi, że "w przypadku gdy świadczeniobiorca nie może stawić się u świadczeniodawcy w terminie określonym w trybie ust. 2, 7 lub 8 lub gdy zrezygnował ze świadczenia opieki zdrowotnej, jest on obowiązany niezwłocznie powiadomić o tym świadczeniodawcę".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum