Rynek Zdrowia | 21-04-2021 18:10

Minister Niedzielski: zdjęcie maseczek jeszcze nie teraz. Może za tydzień?

Liczba zakażeń będzie głównym kryterium, które zdecyduje o noszeniu lub zdjęciu maseczek na zewnątrz pomieszczeń. Decyzja za tydzień.

  • Decyzja o zdjęciu maseczek na zewnątrz będzie podjęta w oparciu o wnioski z badań naukowych i analizę liczby zakażeń
  • Niedzielski: - Absolutnie bierzemy pod uwagę ryzyko pojawienia się IV fali pandemii
  • Zdaniem ministra, perspektywa utrzymania szpitali tymczasowych na pewno musi sięgać września

- Rozmawiamy o maseczkach - zapewnił minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany o możliwość ograniczenia obostrzenia dotyczącego obowiązku noszenia maseczek.

- W przyszłą środę również odniesiemy się do tego zagadnienia - zapowiedział 21 kwietnia podczas konferencji prasowej dotyczącej łagodzenia restrykcji związanych z Covid-19.

Na marginesie warto zaznaczyć, że część ekspertów postuluje jak najszybsze zniesienie tego obowiązku. Opowiada się za tym m.in. dr Paweł Grzesiowski Noszenie maseczek na świeżym powietrzu. Grzesiowski: bezsensowne

O zdjęciu maseczek zdecyduje liczba zakażeń

Jak powiedział, analizując czy można zdjąć maseczki w przestrzeni publicznej "zarówno bierzemy pod uwagę aspekt związany z nowymi badaniami, które się pojawiają i dotyczą określenia ryzyka transmisji koronawirusa na zewnątrz pomieszczeń, ale bierzemy też pod uwagę pewne aspekty związane z łatwością egzekucji prawa".

- Natomiast głównym kryterium, które będzie decydowało o tym czy maseczki na zewnątrz będą nadal noszone jest częstotliwość zakażeń, zachorowań. To na pewno będzie główny parametr - zaznaczył.

Dodał, że to liczba zakażeń jest najistotniejszym parametrem, który będzie analizowany przy  konstruowaniu planu dalszego postępowania w sprawie ograniczeń.

Edukacja i kultura - co mówią modele i badania

- Chcemy jeszcze przez ten tydzień przyjrzeć się jak będzie wyglądała dynamika spadku - przede wszystkim obłożenia bazy szpitalnej, również zgonów. Mamy takie ustalenie, że w oparciu o te dane w najbliższą środę będziemy przedstawiali plan dłuższego postępowania - mówił minister Niedzielski.

Pytany o edukację dzieci i młodzieży odpowiedział, że "przede wszystkim bazujemy na modelach, które zwracają nam uwagę, że przywracanie edukacji jest bardzo wrażliwe jeśli chodzi o generowanie kolejnego wzrostu liczby zachorowań, czyli potencjału wywołania IV fali".

- Dlatego zaczniemy w tych miejscach, gdzie sytuacja epidemiczna jest stosunkowo najlepsza, zaczniemy od najbardziej bezpiecznej formy edukacji - nawiązał do luzowania obostrzeń w szkołach.

Jak dodał minister, "sport uprawiany na świeżym powietrzu, ale też w obiektach sportowych będzie na pewno jednym z priorytetów", gdy mowa o łagodzeniu rygorów sanitarnych.

Minister dał też nadzieję, że ruszą instytucje kulturalne. Powiedział, że takie są wstępne ustalenia z wicepremierem, ministrem kultury Piotrem Glińskim.

- Ustaliliśmy, że po weekendzie majowym najprawdopodobniej otworzymy instytucje kultury, bo to jest miejsce, które wydaje się bezpieczne zgodnie z badaniami, które analizujemy. To na pewno będą jedne z pierwszych ruchów, które wykonamy - zapowiadał, odnosząc się do kolejności znoszenia ograniczeń związanych z epidemią Covid-19.

Ryzyko IV fali Covid-19 brane pod uwagę 

Jak podkreślił, nadal "absolutnie bierzemy pod uwagę ryzyko pojawienia się IV fali pandemii". - To ryzyko jest definiowane przede wszystkim pojawianiem się nowych mutacji wirusa, które mogą być nieobjęte zakresem ochrony szczepiennej - mówił minister zdrowia.

Podkreślił, że ze względu na ryzyko IV fali, rząd będzie "chciał utrzymać infrastrukturę szpitali tymczasowych".

- Będziemy chcieli wskazać w każdym województwie parę: szpital jednoimienny i szpital tymczasowy działający pod auspicjami tego szpitala jednoimiennego. Szpital tymczasowy ma działać niezależnie od poziomu zachorowań w najbliższym czasie - zaznaczył Niedzielski.

Zaznaczył, że "perspektywa utrzymania tych szpitali na pewno musi sięgać września".

Podkreślił też, że bardzo ważne dla ochrony przed możliwą IV falą epidemii jest sekwencjonowanie genomu koronawirusa, czyli badanie z jakimi mutacjami mamy do czynienia.

Ważne sekwencjonowanie genomu wirusa

- Działania, które podjęliśmy od początku stycznia dają nam już bardzo kompleksowy obraz już nie tylko w skali ogólnopolskiej, ale na poziomie każdego regionu - mówił o efektach sekwencjonowania.

Jak stwierdził minister, w kraju sekwencjonujemy kilkadziesiąt, bądź nawet powyżej stu próbek koronawirusa tygodniowo w regionach. Dają informację, która w obiektywny sposób przedstawia nam zagrożenia epidemiczne.

W tej chwili w Polsce dominującą postacią koronawirusa jest mutacja brytyjska, zidentyfikowaliśmy mutację południowoafrykańską i mutację nigeryjską - przekazał. Dodał, że nie wykryto w Polsce jeszcze mutacji brazylijskiej.