Minister Dera: protest w Sejmie powoli staje się strajkiem politycznym

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 maja 2018 10:37

- Podstawowe postulaty protestujących w Sejmie zostały spełnione poprzez ustawy przygotowane przez rząd; domaganie się przez nich gotówki to eskalacja - powiedział prezydencki minister Andrzej Dera. Według niego protest w Sejmie powoli "przekształca się w strajk polityczny".

Prezydencki minister Andrzej Dera zadeklarował, że Kancelaria Prezydenta jest gotowa pośredniczyć w zakończeniu protestu. Fot. Fotolia (zdj. ilustracyjne)

Dera był pytany w czwartek (24 maja) w radiowej Trójce o słowa protestujących w Sejmie od kilku tygodni rodziców dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy dopytywali o to, "gdzie jest prezydent, który obiecał pomoc".

- Ten spór zaczyna być mało zrozumiały dla zwykłych obywateli - ocenił prezydencki minister. Dopytywany, czy "jest on zrozumiały dla prezydenta" powiedział, że jest.

- Zostały spisane postulaty. Spór, który dzisiaj te panie toczą polega na tym, że one chcą gotówkę - powiedział. Jak zaznaczył, podczas rozmowy z prezydentem osoby protestujące mówiły, że "nie mają środków na rehabilitację, że nie mają dostępu do lekarzy, że mają limitowane środki".

Dopytywany stwierdził, że według prezydenta "podstawowe postulaty protestujących zostały spełnione". - Prezydent podpisał ustawy, które przygotował rząd. One spełniają dwa główne postulaty protestujących - powiedział Dera.

Zaznaczył, że zostały też zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego "kolejne działania dla osób niepełnosprawnych i one dopiero dłuższej perspektywie zdecydowanie poprawią (sytuację niepełnosprawnych)".

- Była rozmowa i jest realizacja tych postulatów. Natomiast upieranie się, że my chcemy gotówkę w moim odczuciu już jest eskalacją tego (protestu), z tego względu, że postulaty, o których mówiły te panie, czy ci panowie, opiekunowie i rodzice tych osób niepełnosprawnych zostały zrealizowane - podkreślił.

Jak mówił, "zostało to wyliczone, że to jest około 520 zł w pomocy państwa dla tych osób". - Czyli krótko mówiąc te rodziny nie muszą wydawać tych pieniędzy, które do tej pory wydawały - dodał.

Dera został też zapytany, czy Kancelaria Prezydenta ma pomysł, jak doprowadzić do zakończenia lub przynajmniej zawieszenia protestu i czy prezydent mógłby być "gwarantem porozumienia dotyczącego przyszłości, jeśli odbyłyby się mediacje, które w tej chwili proponują zarówno protestujący, jak i szefowa PAH Janina Ochojska".

- Przychyliłbym się do postulatów i głosów, żeby ten strajk zakończyć, bo on już jest po prostu bardzo niebezpieczny; bo on już powolutku przekształca się w strajk polityczny; pewne idee tego protestu zostają zastąpione przez działania polityczne - powiedział Dera.

Zadeklarował, że Kancelaria Prezydenta również jest gotowa pośredniczyć w zakończeniu tego protestu. Zaznaczył, że mediacje powinny się odbyć bez udziału mediów.

20 kwietnia prezydent spotkał się z protestującymi mi w Sejmie. Po tym, gdy Andrzej Duda opuścił Sejm, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski spotkał się z protestującymi w prezydenckim gabinecie w Sejmie, by spisać wspólnie ich postulaty.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

Protestujący uważają, że dotychczas zrealizowano jeden z ich postulatów. Chodzi o podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą, którą podpisał prezydent, renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Prezydent podpisał również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem autorów ustawy (posłowie PiS) spełnia ona jeden z postulatów protestujących w Sejmie i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Innego zdania są protestujący, którzy uważają, że ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum