Minimalne wynagrodzenia medyków. Porozumienie Szpitali Powiatowych apeluje o uwzględnienie pracowników niemedycznych

Autor: oprac. IB • Źródło: Związek Pracodawców Mazowieckie Porozumienie Szpitali Powiatowych, Rynek Zdrowia31 sierpnia 2021 14:20

Apelujemy o ujęcie pominiętych grup pracowników niemedycznych w nowej tabeli grup zawodowych - pisze w liście do ministra zdrowia Związek Pracodawców Mazowieckie Porozumienie Szpitali Powiatowych.

Minimalne wynagrodzenia medyków. Porozumienie Szpitali Powiatowych apeluje o uwzględnienie pracowników niemedycznych
Podwyżki dla tej grupy mają obecnie czysto iluzoryczny charakter - ocenia Związek Fot. Andrzej Wawok/PTWP
  • Związek Pracodawców Mazowieckie Porozumienie Szpitali Powiatowych w liście do ministra zdrowia przedstawił stanowisko ws. ustawy o wynagrodzeniu minimalnym
  • Wdrożone rozwiązania zamiast zmniejszyć dysproporcje dodatkowo je pogłębiły, narażając pracodawców na koszty, których nie są w stanie ponieść - pisze Związek
  • Ustawa nie stanowi dla pracowników niemedycznych gwarancji uzyskania podwyżki wynagrodzenia, co nie jest szczególnie mocno podkreślane w publicznych wypowiedziach i deklaracjach ministra zdrowia - zaznacza
  • Podwyżki dla tej grupy, jako obciążające wyłącznie budżety podmiotów leczniczych, mają czysto iluzoryczny charakter - podkreśla Związek
  • Apelujemy o ujęcie pominiętych dotychczas grup pracowników w nowej tabeli grup zawodowych, co pozwoli uwzględnić je w planach finansowych NFZ - dodaje

W liście do Adama Niedzielskiego Związek przedstawił stanowisko dot. obowiązującej od 22 czerwca br. ustawy z dnia 28 maja br. o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2021.1104).

Minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia. "Rozwiązania budzą sprzeciw"

W ocenie Związku rozwiązania legislacyjne narzucone tą nowelizacją budzą sprzeciw nie tylko pracodawców - podmiotów leczniczych, ale także ich pracowników.

Jak przypomina Związek, najniższe wynagrodzenia zasadnicze dla lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, położnych oraz tzw. pracowników niemedycznych zostały zagwarantowane ustawowo - ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (Dz.U z 2020 r. poz.830).

- Z uzasadnienia do tej ustawy jasno wynika, że miała ona stanowić systemowe rozwiązanie prawne w zakresie stopniowego niwelowania dysproporcji w poziomie wynagrodzeń zasadniczych grup pracowników medycznych zatrudnionych w podmiotach leczniczych. W założeniu unormowania te miały na celu ochronę konstytucyjnie zagwarantowanego prawa obywatela do ochrony zdrowia, do czego niezbędne jest nie tylko wykształcenie kadry medycznej, ale także zachęcenie jej do zatrudnienia w podmiotach leczniczych w Polsce - czytamy w liście do ministra.

W ocenie zarówno Związku, jak i samych pracowników, tego celu nie udało się zrealizować.

"Pracodawcy są narażeni na koszty, których nie będą w stanie ponieść"

- Obecnie mierzymy się z kryzysem kadrowym służby zdrowia w niespotykanej dotąd skali. Jako pracodawcy obserwujemy na co dzień narastającą frustrację zawodową personelu rozczarowanego pogłębiającymi się nierównościami dochodowymi w ochronie zdrowia. Wdrożone rozwiązania zamiast zmniejszyć te dysproporcje dodatkowo je pogłębiły, narażając pracodawców na koszty, których nie są w stanie ponieść i osłabiając motywację do pracy wśród pracowników - zauważa Związek.

Jak przypomina, to na podmiotach leczniczych spoczywał obowiązek podwyższenia w okresie przejściowym, tj. do 31 grudnia 2021 r. wynagrodzenia zasadniczego pracownika wykonującego zawód medyczny, którego wynagrodzenie zasadnicze jest niższe od najniższego wynagrodzenia zasadniczego.

- Od 1 lipca br. po raz ostatni wzrosły wynagrodzenia pracowników podmiotów leczniczych w oparciu o zapisy tej nowelizacji. Ustawą przyspieszono o pół roku obowiązek osiągnięcia przez podmioty lecznicze minimalnych wynagrodzeń zasadniczych pracowników oraz wprowadzono mechanizm zakazujący pogarszania warunków wynagradzania pracowników objętych do połowy 2021 r. regulacjami opartymi o odrębne strumienie finansowania (lekarze specjaliści, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni) - czytamy w liście.

Zmiany objęły również grupę pielęgniarek i położnych, w ramach której dodano licencjat jako jeden z warunków przynależności do 8 grupy w tabeli określającej współczynniki pracy.

Pracownicy niemedyczni żądają podwyżek wynagrodzeń

- Ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia objęto też teoretycznie pracowników niewykonujących zawodu medycznego. Pracownicy ci, powołując się na art. 5 ustawy, wywierają presję na kierownictwo podmiotów leczniczych żądając, na równi z innymi, podwyżek wynagrodzeń - zwraca uwagę Związek.

Wskazuje, że zgodnie z treścią tego przepisu, w porozumieniu lub zarządzeniu, określa się również zasady podwyższania wynagrodzenia zasadniczego osoby zatrudnionej w ramach stosunku pracy w podmiocie leczniczym, niewykonującej zawodu medycznego, tak, aby wynagrodzenie to odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy, kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy.

- Przepis ten miał stanowić wzmocnienie normy prawnej wynikającej z art. 78 Kodeksu pracy, który zobowiązuje pracodawcę do kształtowania wynagrodzeń pracowników z uwzględnieniem wskazanych w tym przepisie kryteriów - wyjaśnia Związek.

- Jednakże regulacje zawarte w art. 3 i 3a ustawy oznaczają w praktyce, że zakres zawieranego porozumienia lub wydawanego zarządzenia jest ograniczony poprzez konieczność stosowania przepisów ustawy określających zasady podwyższania wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawód medyczny. Prowadzi to zatem do wniosku, że zapis art. 5 ma w istocie przypominać o obowiązku równego traktowania zarówno pracowników medycznych, jak i niewykonujących zawodu medycznego, ale zatrudnionych w podmiocie leczniczym w ramach stosunku pracy - podkreśla.

"Uznajemy zasadność postulatów, ale nie możemy ich spełnić"

- Nie nakłada na pracodawcę określonego wprost obowiązku podwyższenia wynagrodzeń pracowników niewykonujących zawodu medycznego, nie wskazuje również terminów, w których ewentualne podwyższenie wynagrodzeń dla tych pracowników miałoby zostać dokonane. Z całą pewnością przepis ten nie stanowi dla tzw. pracowników niemedycznych gwarancji uzyskania podwyżki wynagrodzenia, co nie jest szczególnie mocno podkreślane w publicznych wypowiedziach i deklaracjach ministra zdrowia - precyzuje.

  1. Związek zaznacza, że problem dotyczy m.in.:
  2. pracowników kontraktowych,
  3. administracji,
  4. pracowników technicznych,
  5. księgowości,
  6. informatyków,
  7. osób zatrudnionych do punktów wymazowych Covid-19,
  8. technicznej obsługi punktów szczepień,
  9. pracowników kadr i płac,
  10. kasjerów
  11. pracowników usług pomocniczych, np, sprzątaczek.

- Pracownicy ci domagają się równego traktowania, wysuwając pod naszym adresem kolejne roszczenia finansowe, z oczywistych względów niemożliwe do zrealizowania. Szpitale znalazły się w bardzo ciężkiej sytuacji, ponieważ z jednej strony uznajemy zasadność postulatów pominiętych pracowników, z drugiej natomiast - nie jesteśmy w stanie ich spełnić - pisze Związek w liście do ministra.

Pieniądze na podwyżki? Z budżetów szpitali

Jak wyjaśnia, w przypadku pracowników niemedycznych norma prawna zawarta w art. 5 ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. ma charakter fakultatywny. Oznacza to, że środki finansowe na ewentualne podwyżki wynagrodzeń muszą pochodzić w tym zakresie z budżetów podmiotów leczniczych.

- Ustawa z 8 czerwca 2017 r. nie określa bowiem precyzyjnie i jednoznacznie źródła finansowania wynagrodzeń - w szczególności trudno za takie uznać rozporządzenie ministra zdrowia z 1 lipca 2021 r. zmieniające rozporządzenie ws. kosztów, których wysokość nie jest zależna od parametrów wskazanych w art. 118 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - dodaje Związek w piśmie do MZ.

Jak wskazuje, rozporządzenie to nie uwzględnia wydatków na podwyżki wynagrodzeń dla pracowników niemedycznych. W konsekwencji podwyżki dla tej grupy, jako obciążające wyłącznie budżety podmiotów leczniczych, mają czysto iluzoryczny charakter. A przecież art. 5 ustawy miał służyć zapobieganiu dysproporcjom płacowym w obrębie podmiotu leczniczego.

Wypłata na czas? "Obawiamy się, że nie będziemy w stanie się z tego wywiązać"

Związek zauważa, że wzrost wynagrodzeń personelu medycznego jest prawie dwukrotnie wyższy od średniego wzrostu przychodów uzyskiwanych z tytułu przychodów uzyskiwanych z tytułu kontraktów zawartych z NFZ. Zwiększona dynamika kosztów zatrudnienia, które stanowią niekiedy nawet 85 proc. kosztów ogółem i nawet 90 proc. przychodów z NFZ, uniemożliwia jakąkolwiek bieżącą działalność operacyjną szpitali.

- Obawiamy się, że w tej sytuacji nie będziemy w stanie wywiązać się z podstawowego dla pracodawcy obowiązku, wyznaczonego przez art. 94 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy, jakim jest wypłacanie pracownikowi wynagrodzenia w stałym i z góry określonym terminie. Nieterminowe wypłacanie wynagrodzenia wiąże się z koniecznością wypłaty odsetek ustawowych - podkreśla Związek.

"Różnicowanie pracowników szpitali narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu"

- Ponadto nasz głęboki sprzeciw budzi niczym nieuzasadnione różnicowanie pracowników szpitali. Ograniczenie zakresu podmiotowego ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. jedynie do pracowników działalności podstawowej podmiotów leczniczych oraz pracowników wykonujących zawód medyczny stanowi pominięcie o dyskryminującym charakterze. Jego wyeliminowanie może nastąpić jedynie w drodze zmiany przepisów poszerzających krąg podmiotów objętych ustawą - dodaje.

- Nieuzasadnione, naszym zdaniem, jest różnicowanie w ustawie pracowników o porównywalnym poziomie wykształcenia czy stażu pracy (tylko niektórzy z tych pracowników zostali ujęci w Tab. nr 3 Współczynniki pracy). Szczególne oburzenie wśród pracowników wywołuje zapis preferujący pracowników medycznych z niższym wykształceniem - przyznaje im wyższe wynagrodzenie, niż pozostałym pracownikom z wyższym wykształceniem i nierzadko drugim kierunkiem ze specjalizacją - pisze Związek w liście.

- Stanowi to naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, analizowana ustawa różnicuje bowiem wynagrodzenia pracowników bez obiektywnego i uzasadnionego powodu - dodaje.

Podwyżki - tak, ale z jasnym wskazaniem źródła finansowania

- Apelujemy o ujęcie pominiętych dotychczas grup pracowników w nowej tabeli grup zawodowych. Zdaniem związku nie tylko zniesie to poczucie wykluczenia pracowników niemedycznych, ale przede wszystkim pozwoli uwzględnić te grupy zawodowe w planach finansowych NFZ - czytamy w piśmie do Adama Niedzielskiego.

- Wnosimy również o podjęcie działań zmierzających do zapewnienia godnych warunków pracy i płacy wszystkim pracownikom ochrony zdrowia przy jednoczesnym precyzyjnym określeniu źródeł finansowania zwiększonych wydatków na wynagrodzenia - pisze Związek.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum