Medycyna szkolna: kiedy doczekamy się jej reaktywacji?

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 28 lutego 2017 05:39

Zapowiadanego powrotu medycyny do szkół wciąż nie widać. Postulaty pielęgniarek szkolnych, których realizacja miała poprawić ich sytuację finansową, nie zostały dotąd wdrożone. Samorządy wymagają opłat za prowadzenie szkolnych gabinetów, co sprawia, że chętnych do takiej pracy w placówkach oświatowych może wkrótce zabraknąć.

Medycyna szkolna: kiedy doczekamy się jej reaktywacji?
FOT. Vazovsky/Flickr.com (CC BY-SA 2.0); zdjęcie ilustracyjne

Przypomnijmy, że w trakcie kampanii wyborczej PiS wielokrotnie wskazywało, iż rezygnacja z medycyny szkolnej była poważnym błędem systemowym. W swoim exposé premier Beata Szydło podkreślała, że jednym z priorytetów nowego rządu będzie zatem jej reaktywacja.

Jednak działań, które ten zamysł pomogłyby wcielić w życie, nadal nie widać. Jak przyznaje Małgorzata Wojciechowska, prezes Krajowego Stowarzyszenia Pielęgniarek Medycyny Szkolnej, praktycznie sytuacja pielęgniarek szkolnych - wbrew zapowiedziom polityków - nie zmieniła się i nadal jest bardzo trudna.

- Stan opieki medycznej nad dziećmi w szkołach w znacznej mierze zależy od NFZ, bo to z nim pielęgniarki podpisują kontrakty na działalność w placówkach oświatowych. Warunki finansowe nie zachęcają do tej pracy - zaznacza prezes Wojciechowska i dodaje, że sytuacja staje się coraz trudniejsza, gdyż na pielęgniarki nakładane są kolejne obciążenia.

Opłatami w gabinety
Ostatnio w środowisku zawrzało w związku z faktem, że od nowego roku kolejne samorządy wprowadzają opłaty dla pielęgniarek za prowadzenie w szkołach gabinetów oraz za zużytą tam wodę, gaz i prąd. Do tej pory z takich opłat samorządy przeważnie zwalniały przedstawicielki tego zawodu. 

Jak jednak wyjaśnia na przykład zielonogórski magistrat, wszystko zmieniło się, ponieważ od 1 stycznia br. weszła w życie nowa ustawa o VAT, która nie przewiduje takiej formy prawnej jak użyczenie lokalu. Dyrektorzy placówek oświatowych muszą więc podpisywać z pielęgniarkami umowy na wynajem gabinetów. Te muszą zatem płacić, bo prawo nie pozwala na zwolnienie z takich opłat.

W efekcie praca pielęgniarek szkolnych staje się coraz mniej opłacalna. Z pieniędzy, jakie otrzymują na opiekę nad każdym dzieckiem, muszą same opłacić także składki na ubezpieczenie i kupić potrzebne do pracy środki. 

Chętnych do tej pracy ubywa
W zmagającym się z brakami kadrowymi środowisku pielęgniarek ubywa także osób posiadających odpowiednie przygotowanie do opieki nad uczniami w szkołach. Nie widać też, aby młode pokolenie było zainteresowane taką pracą. Tym bardziej, że - jak mówiła nam wcześniej prezes Wojciechowska - aby zdobyć uprawnienia w zakresie medycyny szkolnej, potrzebne jest szkolenie, za które również musi zapłacić sama pielęgniarka.

W opinii pielęgniarek szkolnych, bez programu pozyskania nowych kadr, trudno będzie w ogóle realizować jakiekolwiek świadczenia zdrowotne w placówkach oświatowo-wychowawczych.

Stowarzyszenie Pielęgniarek Medycyny Szkolnej przygotowało „Strategię opieki nad uczniem w wieku szkolnym w środowisku nauczania i wychowania”, którą przedstawiono ponad rok temu w resorcie zdrowia.

Wśród propozycji zmian, które miałyby poprawić sytuację ekonomiczną tej grupy zawodowej, zgłoszono między innymi:
• wprowadzenie dodatkowych, oddzielnie finansowanych świadczeń realizowanych przez pielęgniarki w środowisku nauczania i wychowania (fee for service)
• wzrost stawki kapitacyjnej wraz z systematyczną indeksacją minimum raz w roku
• ustawowy zapis gwarantujący taką indeksację.

Potrzebne są nowe ramy prawne
Postanowiliśmy sprawdzić w resorcie zdrowia, jak wygląda realizacja zapowiadanej reaktywacji medycyny szkolnej. Milena Kruszewska, rzecznik ministra zdrowia, przyznaje, że warunkiem wprowadzenia zapowiedzianych przez premier Beatę Szydło w exposé zmian w opiece zdrowotnej nad uczniami jest stworzenie nowych ram prawnych, które określą zakres i organizację profilaktycznej opieki zdrowotnej w szkołach.

- Dopiero wówczas mogą nastąpić zmiany w zakresie działań i finansowania podmiotów realizujących obecnie opiekę zdrowotną w szkołach, w szczególności pielęgniarek środowiska nauczania i wychowania lub higienistek szkolnych - wyjaśnia rzecznik.

- Odrębnym zagadnieniem pozostaje wypracowanie rozwiązań organizacyjnych i finansowych, które umożliwią objęcie uczniów opieką zdrowotną w szkołach przez lekarzy oraz lekarzy dentystów - tłumaczy Milena Kruszewska.

Rzecznik przypomina, że „w Ministerstwie Zdrowia przeprowadzono stosowne analizy potrzeb oraz możliwości finansowych, organizacyjnych, kadrowych oraz infrastruktury szkół (możliwość tworzenia, wyposażenia i utrzymania gabinetów medycznych), które będą miały wpływ na kluczowe decyzje o zmianach w realizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad uczniami w szkołach”.

- Na podstawie dokonanych analiz, we współpracy z ekspertami z Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, opracowano projekt założeń do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym (tzw. projekt o medycynie szkolnej) - informuje rzecznik MZ.

Wyjaśnia, że celem nowej ustawy będzie wprowadzenie rozwiązań służących zintegrowaniu systemu ochrony zdrowia oraz systemu edukacji w zakresie umacniania potencjału zdrowotnego dzieci i młodzieży poprzez promocję, edukację zdrowotną i profilaktyczną opiekę zdrowotną na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej.

- Działania te będą realizowane przez jednoznaczne określenie zadań spoczywających na podstawowej opiece zdrowotnej, szkole oraz jednostce samorządu terytorialnego, jak również określenie relacji i zależności między tymi podmiotami - wylicza.

Kiedy zmiany wejdą w życie?
Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że „planując termin wejścia w życie ustawy, konieczne jest uwzględnienie sytuacji finansowej i organizacyjnej podmiotów tworzących szkoły (samorządy terytorialne), na które ustawa nałoży obowiązek tworzenia, wyposażenia i utrzymania gabinetów medycznych w szkołach”.

„Projektowane przepisy muszą być również skorelowane z planowanymi zmianami w systemie ochrony zdrowia oraz zmianami w systemie oświaty” - czytamy w odpowiedzi resortu zdrowia na nasze pytania.

- Zmiany w systemie oświaty mogą - w naszej opinii - wpłynąć korzystnie na poprawę dostępu uczniów do świadczeń pielęgniarki lub higienistki szkolnej - przyznaje Milena Kruszewska.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że w bieżącym roku planowane jest zintensyfikowanie prac nad projektem założeń do ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, a w dalszej kolejności - nad projektem ustawy, aby możliwe było wejście w życie nowych rozwiązań od roku szkolnego 2018/2019.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum