Medycyna szkolna. "Czasami bywa niedoceniana"

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia20 listopada 2022 18:00

Obecność pielęgniarki w szkole jest przede wszystkim ważna dla dzieci niepełnosprawnych i z chorobami przewlekłymi. Medycyna szkolna bywa jednak niedoceniana - mówi Halina Nowik, członek Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, zajmująca się medycyną szkolną od 30 lat. Podczas niedawnego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia prosiła, by pielęgniarkom w każdej szkole zapewniono dostęp do internetu i telefonu.

Medycyna szkolna. "Czasami bywa niedoceniana"
Medycyna szkolna bywa niedoceniana. Fot. PAP/Dariusz Delmanowicz
  • W kraju pracuje 7 958 pielęgniarek szkolnych lub higienistek, obejmując opieką 18 tys. szkół, w których uczy się 4,2 mln uczniów
  • Pielęgniarka szkolna m.in. przygotowuje dzieci do badań bilansowych, wykonując testy przesiewowe i interpretując je, prowadzi postępowanie poprzesiewowe, jest doradcą dla dyrektora szkoły w sprawach zdrowia
  • Obecność pielęgniarki w szkole jest przede wszystkim ważna dla dzieci niepełnosprawnych i z chorobami przewlekłymi
  • Z bilansów wynika, że najczęstsze problemy zdrowotne u dzieci, to wady postawy, wzroku. Rośnie liczba dzieci z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi
  • Brakuje pielęgniarek szkolnych. Ministerstwo Zdrowia zapowiada podniesienie współczynników korygujących w wycenach świadczeń i poszerzenie listy kwalifikacji, które umożliwiają pielęgniarkom pracę w ramach medycyny szkolnej

Medycyna szkolna. Najpierw badania przesiewowe

Od ponad trzech lat medycyna szkolna funkcjonuje w oparciu o ustawę o opiece zdrowotnej nad uczniami z 12 kwietnia 2019 r. Zgodnie z jej zapisami, organ prowadzący szkołę ma zapewnić funkcjonowanie w placówce gabinetu profilaktyki zdrowotnej. Jeśli w szkole nie ma takiego gabinetu, pielęgniarka lub higienistka szkolna udziela świadczeń w poradni POZ.

- Z ustawy jesteśmy generalnie zadowolone, gdyż reguluje jasno kwestie odpowiedzialności oświaty i służby zdrowia w zakresie organizacji medycyny szkolnej. Brakuje nam jednak pielęgniarek - mówi Halina Nowik, członek Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, przew. Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Elblągu, kierownik Podmiotu Leczniczego "Szkol-Med" Nowik, Najdek, Bajczyk i Wspólnicy sp.j.

Świadczeń medycyny szkolnej w oparciu o umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia udziela w 2022 r. 7 958 pielęgniarek lub higienistek pracujących w 11 600 gabinetach, obejmując opieką 18 tys. szkół, w których uczy się 4,2 mln uczniów.

Jakie są zadania pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania, czyli mówiąc inaczej pielęgniarki szkolnej?

Rozporządzenie o świadczeniach gwarantowanych pielęgniarki szkolnej precyzuje, że pielęgniarka szkolna m.in. przygotowuje dzieci do badań bilansowych, wykonując testy przesiewowe i interpretując je, prowadzi postępowanie poprzesiewowe, prowadzi opiekę na dzieckiem chorym i niepełnosprawnym w szkole, realizuje świadczenia na zlecenie lekarza POZ, jest doradcą dla dyrektora szkoły m.in. w kwestii żywienia dzieci.

Z danych przedstawionych na niedawnym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia wynika, że w roku szkolnym 2019/2020, pomimo trudności organizacyjnych związanych ze stanem zagrożenia epidemicznego i stanem epidemii, zdecydowana większość uczniów została zbadana przez pielęgniarki/higienistki szkolne w ramach testów przesiewowych (91 proc. uczniów). W roku szkolnym 2020/2021 było to 76,7 proc. uczniów.

Trochę profilaktyki

Badania profilaktyczne są prowadzone w zerówce, potem w klasach III, V, VII; następnie w pierwszej klasie szkoły średniej i u ucznia kończącego szkołę średnią. Tam, gdzie są obserwowane odchylenia w testach i zaburzenia zdrowotne, dzieci mają wykonywane dodatkowe testy w ramach opieki poprzesiewowej.

Jak tłumaczy Halina Nowik, testy polegają przede wszystkim na ocenie rozwoju fizycznego w oparciu o pomiar masy ciała i wzrostu z oceną wskaźnika BMI. Przeprowadzane jest badanie ostrości wzroku; u małych dzieci test w kierunku wykrywania zeza, w III klasie dodatkowo test w kierunku zaburzeń widzenia barwnego.

U dzieci wykonywany jest również test w kierunku zaburzeń postawy. W odpowiednich rocznikach są to badania w kierunku wykrywania bocznego skrzywienia kręgosłupa, koślawości kolan, płaskostopia i ocena statyki ciała; pomiar ciśnienia tętniczego w kierunku wykrywana nadciśnienia; test słuchu.

Z prostego przeliczenia liczby pracujących pielęgniarek szkolnych do liczby szkół, które obejmują opieką wynika, że na pielęgniarkę statystycznie licząc przypada 2,2 szkoły. Pielęgniarka jest zatem w szkole po kilka godzin dziennie.

Te dzieci szczególnie korzystają na obecności pielęgniarki w szkole

W opinii Haliny Nowik, obecność pielęgniarki w szkole jest przede wszystkim ważna dla dzieci niepełnosprawnych i z chorobami przewlekłymi.

Obecnie dzieci z niepełnosprawnością i chorobami przewlekłymi, jeśli to tylko jest możliwe, uczą się w klasach ogólnodostępnych.

- Rodzice przekazują nam informacje np. o leczeniu neurologicznym, psychiatrycznym, lekach przyjmowanych przez dziecko. Możemy wspólnie z rodzicami, dyrektorem szkoły, pedagogiem szkolnym i nauczycielem ustalić jak zabezpieczyć potrzeby zdrowotne tego dziecka. To bardzo ważne, by - jeśli tylko jest taka możliwość - dziecko nie pozostawało w domu na nauczaniu indywidualnym, ale mogło przebywać w szkole w środowisku rówieśniczym - mówi Halina Nowik.

Z bilansów wynika, że najczęstsze problemy zdrowotne u dzieci, to wady postawy, wzroku. Rośnie liczba dzieci z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi. Przybywa gwałtownie dzieci z nadwagą, otyłych. Pojawiają się przypadki nadciśnienia tętniczego już u dzieci ze szkół podstawowych.

Jak zauważa Halina Nowik, czasami pielęgniarka szkolna jest tą osobą, której - czując się bezpiecznie w gabinecie i wiedząc, że rozmowa jest objęta tajemnicą medyczną - dziecko opowiada o swoim problemie zdrowotnym. To jeszcze jedno z tych miejsc, w których takie dzieci mogą otrzymać wsparcie.

- Czasami to rodzice potrzebują wsparcia, doradzenia. Jest tak, gdy np. widzę w dokumentacji, że po badaniu bilansowym dziecko dostało skierowanie do specjalistów, ale ma niezrealizowane porady specjalistyczne, nie dotarło do poradni rehabilitacyjnej - mówi specjalistka.

Medycyna szkolna pójdzie na emeryturę?

Pielęgniarek szkolnych jest coraz mniej. Tak wynika z obserwacji, bo zwiększa się liczba uczniów, których mają pod opieką.

- Kiedyś w małych szkołach była jedna pielęgniarka na etacie, w większych szkołach były nawet 1,5 - 2 etaty. W tej chwili jedna pielęgniarka medycyny szkolnej opiekuje się 2- 3 szkołami. Miałyśmy lata temu po 300 uczniów pod opieką, potem 660, następnie 880, a teraz mamy 1100 i nawet te normy są przekroczone, tam gdzie brakuje pielęgniarek - słyszymy od naszej rozmówczyni.

Jak przewiduje, o znalezienie pielęgniarek do pracy w medycynie szkolnej będzie coraz trudniej.

- W gabinetach profilaktyki szkolnej pracują w dużej części panie pielęgniarki, które już osiągnęły wiek emerytalny. Z mojego doświadczenia wynika, że w takim wieku jest 70-80 proc. pielęgniarek szkolnych. Daję ogłoszenia z propozycją pracy, ale tygodniami nikt nawet o nie nie pyta - podkreśla Halina Nowik.

W roku szkolnym szefowej "Szkol-Medu" udało się zatrudnić dwie pielęgniarki po studiach, obie z magisterium. Finansowanie medycyny szkolnej nie pozwala na uzyskiwanie wynagrodzeń porównywalnych do tych w szpitalu. Stąd niewielkie zainteresowanie tą dyscypliną wśród absolwentek pielęgniarstwa.

- Myślę, że medycyna szkolna w odbiorze społecznym nie zawsze ma należny jej prestiż. Bywa, nawet w naszym środowisku medycznym, niedoceniana. Choć stale mówi się jak ważna jest profilaktyka i badania, szczególnie u dzieci - uważa Halina Nowik.

Szkoły otrzymały subwencje dwukrotnie na wyposażenie gabinetów medycyny szkolnej, ale nie wszędzie funkcjonują tak jak powinny. - W większości szkół o gabinety się dba, ale w wielu szkołach są usytuowane w pomieszczeniach najmniej potrzebnych szkole - oddalone od głównych korytarzy, schowane gdzieś za salą gimnastyczną, w piwnicach, na poddaszach.

Są kłopoty z dostępem w gabinetach szkolnych do internetu, telefonu - mówi Halina Nowik. Dlatego podczas niedawnego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia poświęconej medycynie szkolnej wystąpiła z prośbą, by każdy gabinet szkolny był wyposażony w internet i telefon.

Będą zmiany w finansowaniu medycyny szkolnej

Dodała: - Ustawa o opiece zdrowotnej mówi, że pielęgniarka szkolna ma się komunikować z rodzicem i lekarzem, z pielęgniarką POZ, z którą współpracuje, ze stomatologiem. Może to robić za pomocą internetu i telefonu. Zapisów regulujących te kwestie nie ma. Możemy się sprzeczać, ale faktycznie w ustawie tego nie zapisano, więc szkoła nie musi zapewnić. I niektóre nie zapewniają.

Jej zdaniem dobrze by się też stało, by doszło do zwiększenia stawek kapitacyjnych dla pielęgniarek szkolnych. - Ten ruch - dlatego, że chętnych do pracy pań pojawiłoby się więcej - pozwoliłby na lepszą edukację prozdrowotną w szkole i wzmocnił systematyczną opiekę nad dzieckiem przewlekle chorym, potrzebującym wsparcia - uważa szefowa "Szkol-Medu".

- Dostrzegamy pojawiające się trudności w dostępie do świadczeń pielęgniarki szkolnej, szczególnie w mniejszych szkołach i szkołach specjalnych. Dlatego razem z NFZ przygotowujemy się do zmiany finansowania - współczynników korygujących, ale także planujemy rozszerzenie listy kwalifikacji umożliwiających pielęgniarkom pracę w szkole - przekazał podczas posiedzenia Komisji wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum