Katarzyna Rożko/Rynek Zdrowia | 31-10-2014 17:02

Medycyna potrzebuje krwiodawstwa jak organizm krwiobiegu

Działacze polityczni z Kielc chcą, by wzorem Tarnowa, honorowe oddawanie krwi było doceniane bezpłatnymi biletami miesięcznymi na przejazdy komunikacja miejską. Ma to zaspokoić zwiększające się zapotrzebowanie na krew, przy stałej liczbie krwiodawców.

Dotychczas dramatyczne apele o oddawanie krwi dotyczyły okresów wakacyjnych i świątecznych, kiedy naturalnie maleje liczba krwiodawców. Obecnie stacje apelują o oddanie krwi praktycznie przez cały rok. Na stronie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach wezwanie ''Dramatycznie brakuje krwi!!!'' pojawiło się w ostatnich dniach października br.

Tarnów przetarł szlak
Działacze PO zaproponowali, by w Kielcach, na wzór Tarnowa, za honorowe oddawanie krwi wprowadzono bezpłatne bilety miesięczne na przejazdy komunikacja miejską.

Tarnów w 2009 r., jako pierwsze miasto w Polsce, wprowadził dla wszystkich krwiodawców przywilej bezpłatnych przejazdów środkami komunikacji miejskiej przez jeden miesiąc od dnia oddania krwi.

Akcja zachęcania mieszkańców do oddawania krwi odbiła się szerokim echem i przyniosła wymierne efekty, zwłaszcza wśród młodzieży i przedstawicieli tarnowskiego sportu. W II połowie 2009 r. liczba honorowych dawców krwi zwiększyła się o 708 osób, a liczba oddanej krwi o 316,7 litra, czyli aż o 15,6 proc. Dodatkowo pozyskana wtedy krew zaspokoiła całkowite potrzeby obu tarnowskich szpitali na dwa miesiące.

Jak podaje Rynkowi Zdrowia Krzysztof Kluza, dyrektor Tarnowskiego Organizatora Komunalnego, w 2010 roku bilety miesięczne za donację krwi odebrało 3430 osób, w 2011 - 5019 osób, w 2013 r. - 4517 (średnio miesięcznie 376), a do września 2014 roku - 3035 krwiodawców.

Dorota Kunc, rzecznik Urzędu Miasta Tarnowa wyjaśnia, że do wprowadzenia takiego rozwiązania potrzebna jest uchwała Rady Miejskiej; w przypadku Tarnowa konieczna była zmiana taryfy przewozowej przez radnych, czyli objęcie pewnej grupy osób przywilejem bezpłatnych przejazdów.

- Przedsięwzięcie ma istotny wymiar społeczny i uczy mieszkańców dobrych wzorców postępowania. Mamy świadomość, że oznacza to niższe wpływy z biletów, ale nie wszystko można przeliczać na pieniądze - mówi Rynkowi Zdrowia Dorota Kunc.

Zniżki mają przyciągnąć, ale...
W całej Polsce gminy i miasta honorują krwiodawców zniżkami na komunikację, ale dotyczy to głównie zasłużonych krwiodawców, którzy oddali kilkanaście lub ponad 20 litrów krwi.

Jerzy Stalmasiński, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach pomysł biletów miesięcznych za donację ocenia jako ciekawy, ale...

- To rozwiązanie, które ma szansę sprawdzić się głównie w dużych miastach, które mają swoją komunikację. Pytanie, jaka jest propozycja dla krwiodawców z mniejszych ośrodków? Obecnie krwiodawcy z Kielc, którzy oddali kilkanaście litrów krwi mają 100-procentową, dożywotnią zniżkę na komunikację miejską. Bilet miesięczny mógłby zachęcić np. tych, którzy rozpoczynają oddawać krew lub dotąd oddawali ją okazjonalnie - uważa dyrektor Stalmasiński.

Wskazuje też, że dynamicznie wzrasta zapotrzebowania na krew, a liczba krwiodawców i donacji pozostaje na tym samym poziomie. Dlatego pozyskiwanie krwiodawców wymaga rozwiązań kompleksowych i to wprowadzonych jak najszybciej.

- Nakładem wielkich pieniędzy i wysiłku rozwijamy medycynę. Zabiegamy o to, by województwie świętokrzyskim pojawił się kierunek lekarski na wyższej uczelni. Wiąże się to m.in. z podnoszeniem referencyjności klinik - przypomina dyrektor Stalmasiński.

Dodaje: - Musimy mieć świadomość, że nie ma transplantologii i wielu innych dziedzin medycyny ani kształcenia przyszłych lekarzy bez rozwoju krwiodawstwa. Medycyna potrzebuje krwiodawstwa, tak jak organizm ludzki krwiobiegu - podsumowuje.