Medycy zaostrzą protest? Szaraniec: "na stole" wypowiadanie klauzuli opt-out

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia30 września 2021 06:15

Czekamy na czwartkowe rozmowy, a jeśli nie przyniosą zmiany, będziemy już bardzo intensywnie przygotowywać się do zaostrzenia protestu. "Na stole" są wszystkie opcje - mówi Wojciech Szaraniec.

Wojciech Szaraniec to jeden z liderów protestu medyków Fot. Porozumienie Rezydentów
  • Ministerstwo Zdrowia perfidnie gra na czas. Na większość naszych postulatów nie dostaliśmy jakichkolwiek kontrpropozycji. Cały czas jesteśmy zwodzeni - mówi Wojciech Szaraniec, przewodniczący Porozumienia Rezydentów
  • Czasu na wypracowanie porozumienia ze stroną rządową jest coraz mniej, bo ostateczny termin wyznaczyliśmy na 7 października. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zaostrzymy strajk - wskazuje
  • Bierzemy pod uwagę różne formy zaostrzenia protestu. „Na stole” jest m.in. wypowiadanie kontraktów, czy klauzuli opt-out - zaznacza
  • Czekamy na czwartkowe rozmowy, a jeśli nadal nie przyniosą zmiany, będziemy już bardzo intensywnie przygotowywać się do ostrzejszych działań. Oddolnie i w każdym województwie - zapowiada
  • W przypadku każdej formy protestu podstawowa opieka na pewno będzie zapewniona. Mogą być natomiast przesuwane planowe wizyty w ambulatoriach, czy planowe zabiegi w szpitalach - wyjaśnia
  • Odpowiedzialność za ewentualne problemy dla pacjentów spada na Ministerstwo Zdrowia - ocenia

Czy dotychczasowy przebieg rozmów protestujących medyków z resortem zdrowia wróży im powodzenie? Wojciech Szaraniec, przewodniczący Porozumienia Rezydentów w rozmowie z Rynkiem Zdrowia nie ukrywa, że jest sceptyczny.

"Stoimy w miejscu i czekamy na gest dobrej woli"

- Ministerstwo Zdrowia perfidnie gra na czas. Na większość naszych postulatów nie dostaliśmy jakichkolwiek kontrpropozycji. Cały czas jesteśmy zwodzeni. Miejmy nadzieję, że w czwartek coś się zmieni, chociaż - biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe doświadczenia - może to zbyt optymistyczne podejście. Na razie stoimy w miejscu i oczekujemy, że w końcu zobaczymy jakiś gest dobrej woli - mówi Wojciech Szaraniec.

- Od Ministerstwa Zdrowia oczekujemy odniesienia się do każdego naszego postulatu. Jak na razie nie otrzymaliśmy z resortu informacji, że któryś z nich jest nie do zrealizowania albo do zrealizowania w całości. Nadal nie wiemy, jak widzi to druga strona, która - jak warto przypomnieć - otrzymała listę naszych oczekiwań już ponad 20 dni temu. Dlatego na dziś trudno nam nawet mówić o możliwości porozumienia na drodze ustępstw i kompromisów. Sytuacja się zmieni, jeśli poznamy kontrpropozycję ministerstwa na każdy nasz postulat. Wtedy będzie się do czego odnosić - podkreśla.

Zaostrzenie protestu. "Bierzemy pod uwagę wszystkie opcje"

- Czasu na wypracowanie porozumienia ze stroną rządową jest coraz mniej, bo ostateczny termin wyznaczyliśmy na 7 października. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zaostrzymy strajk. Jak to będzie wyglądało? O tym nie chcę jeszcze szczegółowo mówić, ale bierzemy pod uwagę różne formy zaostrzenia protestu. „Na stole” jest m.in. wypowiadanie kontraktów, czy klauzuli opt-out. Już teraz przygotowujemy się do różnych opcji, na które po 7 października musimy być gotowi - zaznacza.

- Na razie niczego nie wykluczamy. Czekamy na czwartkowe rozmowy, a jeśli nadal nie przyniosą zmiany, będziemy już bardzo intensywnie przygotowywać się do ostrzejszych działań. Oddolnie i w każdym województwie. Czy już od 8 października? To już techniczny szczegół i tego jeszcze nie wiemy. O wszystkim będziemy informować - dodaje.

"Na razie pacjenci są zaopiekowani. Potem odpowiedzialność spadnie na MZ"

- Czy obawiamy się skupienia na sobie społecznej niechęci, którą może spowodować zaostrzenie protestu i związane z tym utrudnienia dla pacjentów? Na razie protestujemy pokojowo i pacjenci są zaopiekowani. Teraz rozwój wydarzeń zależy do resortu zdrowia. Jeśli protest zmieni formę na bardziej radykalną, odczuwalną dla chorych, odpowiedzialność spadnie na Ministerstwo Zdrowia, które nie dąży do porozumienia, tylko próbuje nas zwodzić. Piłka jest po drugiej stronie boiska - wskazuje przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

- To, co warto podkreślić, w przypadku każdej formy protestu podstawowa opieka na pewno będzie zapewniona. To mogę obiecać na 100 proc. To oznacza, że pacjent w stanie zagrożenia zdrowia lub życia nie zostanie bez pomocy medycznej. Mogą być natomiast przesuwane planowe wizyty w ambulatoriach, czy planowe zabiegi w szpitalach - wyjaśnia Wojciech Szaraniec.

Czytaj też: 30 września czwarte spotkanie medyków z wiceministrem Bromberem. Bedzie porozumienie?

Czytaj też: Niedzielski: nie spodziewam się w czwartek finału rozmów z medykami

 

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum