Medycy do ministra zdrowia: "Nie godzimy się na monolog władzy"

Autor: JKB • Źródło: Rynek Zdrowia09 września 2021 13:40

Nie godzimy się na monolog władzy; Nie ma medyków, nie ma leczenia; Jeśli mamy frustracje, to wyłącznie z tytułu lekceważenia pracowników ochrony zdrowia - to tylko niektóre mocne słowa pod adresem rządu i resortu zdrowia jakie padły na konferencji prasowej Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia, którą medycy zorganizowali w czwartek, 9 września, w Karpaczu.

Konferencja Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia w Karpaczu Fot. NIL/Twitter
  • Konferencja prasowa Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia miała miejsce w czwartek 9 września w Karpaczu
  • Czy wszyscy musimy odejść z pracy, żeby się politycy zrozumieli? - pytała retorycznie Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP
  • Spotkanie z mediami zorganizowano w odpowiedzi na pojawiające się w ostatnich dniach komunikaty ze strony resortu zdrowia
  • Jednym z postulatów - o którym przypomnieli medycy - jest natychmiastowa zmiana ustawy o minimalnych wynagrodzeniach.

W konferencji prasowej zorganizowanej przed protestem medyków (manifestacja odbędzie się w Warszawie 11 września) wzięli udział: Krystyna Ptok (Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych), Artur Drobniak (Naczelna Izba Lekarska), Maciej Krawczyk
(Krajowa Izba Fizjoterapeutów) oraz Wojciech Szaraniec (Porozumienie Rezydentów).

Medycy do ministra zdrowia: "Nie godzimy się na jednostronny dialog"

Krystyna Ptok przewodnicząca OZZPiP stwierdziła, że minister zdrowia deklaruje prowadzenie rozmów z zawodami medycznymi, ale to nie jest całkowita prawda.

- My stanowimy reprezentatywną organizację. Dialog z nami odbywa się na warunkach rządzących. Zwracaliśmy uwagę na sytuację, na to że zabraknie pieniędzy dla osób będących na kontraktach i umowach zlecenie. Jest to monolog władzy, oczekującego na przyjęcie warunków, na które się nie godzimy - podkreśliła.

- Zrezygnowaliśmy z udziału w trójstronnym zespole, bo nie godzimy się na jednostronny dialog. Ustawa o najniższych wynagrodzeniach jest złym aktem prawnym - dodała przewodnicząca.

Ptok przypomniała, że medycy wielokrotnie apelowali o spotkanie z premierem oraz prezydentem. Bezskutecznie. 

Dodała natomiast, że w czwartek, 9 września, na krótko przed konferencją prasową, minister zdrowia zaprosił Komitet - za pośrednictwem wiadomości SMS - na spotkanie. Ma się odbyć jeszcze dzisiaj (9 września).

- Czy wszyscy musimy odejść z pracy, żeby rządzący zrozumieli, że nie wystarczy dosypywać do systemu ochrony zdrowia pieniędzy? - zapytała retorycznie Ptok.

Czytaj również: Co zatrzyma strajk medyków? Wiceprezes NRL: "Rząd musiałby spełnić kilka warunków"

"Wyleczcie albo dobijcie!". Jest mocny apel lekarzy do rządu PiS

Czego żądają medycy?

Głos zabrał także Maciej Krawczyk z Krajowej Izby Fizjoterapeutów, który przedstawił najważniejsze postulaty medyków:

  • żądamy zmiany ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, bo podzieliła społeczeństwo medyków
  • żądamy zrównania wynagrodzeń do średnich europejskich, co znacznie poprawi warunki pracy.

Z kolei przewodniczący Porozumienia Rezydentów Wojciech Szaraniec podkreślił, że Polska od wielu lat znajduje się na szarym końcu, jeśli chodzi o dofinansowanie ochrony zdrowia.

- W ciągu ostatniej dekady wzrost nakładów na ochronę zdrowia wyniósł tylko o 12 proc. W tym samym czasie, inflacja wynosiła 18 proc, czyli jesteśmy na minusie. Tak nie może być, bo służba zdrowia jest niedofinansowana. Ten 1 mld 200 mln złotych to jednorazowa zapomoga i nie rozwiązuje całego problemu. Wzrost wynagrodzeń musi być w tym momencie, ponieważ widzimy dramat, jaki się tutaj rozgrywa - dodał Szaraniec.

Przypomniał także, że podczas wizyty, lekarze tracą około 50-80 proc. czasu na "papierologię", przez co tracą cenne minuty na wysłuchanie pacjenta i jego problemów. "My chcemy leczyć. Stop biurokracji" - dodał przewodniczący Rezydentów.

Sprawdź: Protest medyków. - Rządowi nie uda się poróżnić środowiska - zapewnia Wojciech Szaraniec

Dramatycznie brakuje lekarzy i pielęgniarek. Winne "nieludzkie warunki pracy i niskie pensje"

"Nie ma medyków, nie ma leczenia"

"Nie ma medyków, nie ma leczenia" - podsumował Maciej Krawczyk.

Przypomniał, że jeśli w systemie ochrony zdrowia będzie więcej kadr medycznych, wówczas pacjenci będą mieli lepszej jakości usługi.

- Przyjechaliśmy nie dla siebie, ale dla pacjentów leczonych w systemie opieki refundowanej. [...] Zwracam się do pacjentów: cierpimy razem z wami. W naszym kierunku kierujecie pretensje, ale to nie my, ale to politycy organizują system opieki zdrowotnej w Polsce. Niestety, opieka medyczna w Polsce kona - dodał na koniec Artur Drobniak (NIL).

Dyrektorzy szpitali popierają płacowy protest pracowników ochrony zdrowia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum