PAP/Rynek Zdrowia | 11-02-2021 20:40

Marszałek Senatu o projekcie opodatkowania mediów m.in. na NFZ

Wzywam rządzących do wycofania się ze złego projektu ws. podatku reklamowego - oświadczył w czwartek (11 lutego) marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Wystąpienie marszałka senatu prof. Tadeusza Grodzkiego. Fot. PTWP/screen

Na początku lutego do wykazu prac legislacyjnych rządu wpisano projekt ustawy, której konsekwencją będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej. Zgodnie z założeniami, połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić m.in. do NFZ.

W środę znaczna część prywatnych mediów protestowała we wspólnej akcji "Media bez wyboru", będącej odpowiedzią na zapowiedź przygotowania przez rząd projektu ustawy.

Telewizje, m.in. TVN24 i Polsat News zamiast programu nadawały specjalny komunikat. Emitowane na tle czarnego ekranu plansze z napisem: "Tu powinien być Twój ulubiony program".

Na portalach, m.in. TVN24, Onet oraz Interia czytelnicy nie mogli przeczytać żadnego artykułu. Do akcji przyłączyły się również niektóre dzienniki.

Grodzki: wolne media płacą podatek

W wystąpieniu wyemitowanym w TVP i Polskim Radiu, prof. Tomasz Grodzki marszałek senatu, lekarz powiedział, że w środę "zamilkły wolne media". - Zamilkły na chwilę, byśmy mogli uświadomić sobie i zrozumieć, o co toczy się gra. Nie chodzi o pieniądze - powiedział Grodzki.

Dodał, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że celem projektu ws. podatku reklamowego jest "stłumienie wszelkiej krytyki rządzących i nałożenie kagańca na niezależne media".

Podkreślił, że wolne media płacą w Polsce podatki, CIT, VAT, opłaty za koncesje i inne daniny publiczne.

- Co więcej, corocznie przeznaczają z własnych zasobów wiele milionów złotych na działalność kulturalną i charytatywną. Tymczasem tak zwane media publiczne dostają z naszych pieniędzy co roku gigantyczną kwotę 2 miliardów złotych na swoją działalność, podczas gdy te pieniądze powinny zostać przeznaczone na wsparcie ochrony zdrowia walczącej z COVID-19, czy na onkologię, o co bezskutecznie wnioskował Senat - powiedział Grodzki.

Po prostu zwiększmy składkę zdrowotną

Przed emisją wystąpienia Grodzkiego, TVP pokazała czarny ekran z napisem "Tu powinien być Twój ulubiony mecz".

Porozumienie Jarosława Gowina z niepokojem analizuje projekt nowego podatku od mediów. - Na żadnym etapie nie był z nami konsultowany; finalne stanowisko zarząd partii przedstawi w najbliższych dniach - głosiło oświadczenie ugrupowania opublikowane w środę.

- Jeśli chcemy więcej pieniędzy na zdrowie, to zwiększmy wprost składkę zdrowotną, a nie wprowadzajmy podatek od mediów. Będę przeciwny takiej ustawie w Sejmie - mówił Rynkowi Zdrowia Andrzej Sośnierz, b. prezes NFZ, poseł PiS.

Zdaniem posła, zasilanie strumieniami bocznymi oczywiście nie powinno być na pierwszym miejscu. Przede wszystkim należy spróbować zrównoważyć potrzeby z wydatkami. Trzeba najpierw określić, co państwo finansuje - podkreśla b. prezes NFZ.

Jak zaznaczał, mamy koszyk świadczeń gwarantowanych, ale w koszyku jest wszystko, więc tak jakby tego koszyka nie było.

- Składka od przychodów z reklam na poziomie dwóch, trzech czy pięciu proc. nie naruszy stanu finansowego żadnego z istniejących mediów - twierdziła w środę posłanka PiS Joanna Lichocka. Mówienie, że jest to "zamach" na stabilne istnienie mediów - jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd - przekonywała.

Ustawa jest "potrzebna"

Lichocka pytana na antenie TVP Info o projektowaną ustawę powiedziała: - To jest dopiero projekt, który jest na etapie takiej jeszcze prekonsultacji. Dopiero został zaprezentowany na stronach rządu, dopiero o tym powiedział pan premier Mateusz Morawiecki i jeszcze ten projekt nie trafił do Sejmu, jeszcze nie podlega żadnym pracom, żadnej debacie, także ta cała dyskusja dotycząca szczegółów tego projektu dopiero przed nami.

Zdaniem posłanki projektowana ustawa jest "potrzebna". - Wpływy z tej składki, z przychodów reklamowych wielkich koncernów będą szły na szczytne cele - 50 proc. dochodów z tego tytułu ma pójść na Narodowy Fundusz Zdrowia, na dodatkowe finansowanie służby zdrowia. 15 proc. na fundusz renowacji i odnowy zabytków, a 35 proc. na fundusz kultury i dziedzictwa również w sferze mediów i współfinansowania działań, które mają na celu i podniesienie świadomości medialnej i podniesienie naszych wartości kulturalnych, tożsamościowych - poinformowała.

W ocenie Ministerstwa Finansów wpływy ze składki mogą wynieść 800 mln zł.