Marcin Sobotka: Ministerstwo Zdrowia wykazuje wolę porozumienia, mamy jednak ograniczone zaufanie

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 05 kwietnia 2019 10:42

- Odnoszę wrażenie że ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu zależy na wyjaśnieniu kwestii spornych i niejasności dotyczących dyskutowanych od dłuższego czasu zmian w ochronie zdrowia. Niestety wciąż nie zgadzamy się w pewnym punktach, z których najważniejsza jest sprawa wzrostu nakładów na ochronę zdrowia - powiedział Rynkowi Zdrowia Marcin Sobotka, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Marcin Sobotka: Ministerstwo Zdrowia wykazuje wolę porozumienia, mamy jednak ograniczone zaufanie
Marcin Sobotka, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Poprosiliśmy Marcina Sobotkę, przewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL, by podsumował wyniki czwartkowego (4 kwietnia) spotkania środowiska lekarskiego, w tym OZZL, Porozumienia Rezydentów z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, podczas którego przedyskutowano wszystkie najważniejsze postulaty zawarte w Porozumieniu z Rezydentami z dnia 8 lutego 2018 r.

Obie strony potraktowały to spotkanie bardzo poważnie, czego dowodem była liczna reprezentacja resortu zdrowia w trakcie rozmów. Oprócz ministra Szumowskiego pojawili się również przedstawiciele poszczególnych departamentów w MZ.

W tych kwestiach będzie porozumienie?
- Przyjmując wolę ministra zdrowia do rozwiązania wszelkich niejasności i interpretacji zapisów, które znalazły się w porozumieniu muszę jednak przyznać, że nasze zaufanie do ministra Szumowskiego nie jest dziś takie same jak przed rokiem. Dlatego też pozostajemy w stałej gotowości do podjęcia określonych form protestu, gdyby rozmowy zakończyły się fiaskiem - powiedział nam Marcin Sobotka.

Jednocześnie zaznaczył, że w dniu 1 czerwca 2019 r z inicjatywy OZZL odbędzie się w Warszawie manifestacja środowisk medycznych: - Decyzja w tej kwestii zapadła i nic jej nie zmieni. Natomiast jeśli chodzi o dalszą eskalację protestów to wszystko zależy od tego, w jakim kierunku będą zmierzać rozmowy z Ministerstwem Zdrowia.

- Obecnie wydaje się, że są pewne kwestie, co do których obie strony są zgodne. Sprawą bardzo prostą do rozwiązania jest objęcie bonem patriotycznym lekarzy-dentystów, którzy zostali wykluczeni z tego zapisu przy realizacji porozumienia. Tym bardziej, że dodatek ten nie dotyczy wszystkich rezydentów lekarzy - dentystów a tylko tych, którzy zdecydują się po zakończeniu rezydentury na pozostanie w Polsce - mówił Sobotka.

Dodaje również, że także kwestia wzrostu wynagrodzenia do kwoty 6750 zł dla lekarzy specjalistów za pracę w jednym miejscu, z którego to zapisu zostali wykluczeni specjaliści pracujący w AOS, jest możliwa do rozwiązania.

- Widzimy dużą szansę na realizację tego bardzo ważnego postulatu. Oczywiście nie stanie się to od ręki ponieważ konieczne są tu precyzyjne wyliczenia, jednak rozmowy toczą się tu w dobrym kierunku - przekazał przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Nakłady na zdrowie - tu brak konsensusu
Jak stwierdził, w trakcie rozmów nie udało się dojść do konsensusu w kwestii zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia i sposobu ich wyliczania.

- Tutaj mamy odrębne poglądy. Oczywiście nakłady na ochronę zdrowia rosną, jednak w naszej ocenie dzieje się to zbyt wolno. Nie możemy zapominać, że zbyt niskie finansowanie sektora ochrony zdrowia jest głównym problemem opieki zdrowotnej. Pod tym względem jesteśmy daleko w tyle za krajami zachodniej Europy - zwracał uwagę Sobotka.

Przypomina również, że już na samym początku po ustaleniach zniknął podpunkt znajdujący się w podpisanym porozumieniu, zgodnie z którym w przypadku korygowania PKB będą także skorygowane wzrosty nakładów na ochronę zdrowia.

- Tej korekty dokonano w resorcie zdrowia bez konsultacji z rezydentami. Tymczasem przy tak dużym wzroście gospodarczym jaki mamy obecnie i znacznie niższym planowanym poziomie PKB w grę wchodzą bardzo duże kwoty, które mogłyby trafić, a niestety nie trafią do ochrony zdrowia - wyjaśniał Sobotka stanowisko Porozumienia Rezydentów.

Podkreślał, że obecnie Porozumieniu Rezydentów zależy na tym, aby dojść do porozumienia i wypracować wspólnie rozwiązanie, dzięki któremu nakłady na ochronę zdrowia będą rosły w sposób relatywnie wysoki. - Będziemy o to zabiegać, jednak w tym zakresie rozmowy są bardzo trudne i stąd też nasze przygotowania do protestów i manifestacji - powiedział.

Podczas spotkania poruszono również kwestie nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz sprawy związane ze zniesieniem obowiązku nanoszenia przez lekarzy na receptach poziomu refundacji. - Projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty miał pojawić się do końca marca, niestety warunek ten nie został spełniony. Mamy jednak obiecane, że jeśli tylko będzie gotowy, jako pierwsi będziemy mogli się do niego odnieść. Obecnie zależy nam bardzo na tym aby ten projekt był dobry jakościowo i prolekarski - twierdził Sobotka.

Zaznaczył także, że w kwestii zniesienia obowiązku oznaczenia poziomu refundacji na recepcie środowisko wciąż czeka na pojawienie się e-recepty, która ten obowiązek ma znieść.

Powrót do rozmów - po długim weekendzie
- Niestety na razie e-recepty nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Lekarzom zależy na tym, aby zapisy dotyczące zdjęcia tego obowiązku znalazły się w ustawie refundacyjnej. Na czwartkowym spotkaniu w tej kwestii ze strony Ministerstwa Zdrowia nie padły jednak żadne konkrety, chociaż była gotowość do rozwiązania tego problemu - podał Sobotka.

Jak poinformował, w maju, zaraz po długim weekendzie środowisko lekarskie ma spotkać się z ministrem zdrowia ponownie. - Wówczas powrócimy do dyskusji m.in. nad budżetem, projektem nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza czy zdjęciem obowiązku określenia poziomu refundacji. MZ zdaje sobie sprawę, że jeśli nic się w tym zakresie nie zmieni to zapowiedziane przez nas protesty, w takiej czy innej formie odbędą się. Liczymy jednak na to, że uda się nam pewne kwestie ustalić i wyjść z tego impasu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum