Mamy problem z policzeniem lekarzy w Polsce. Co zestawienie, to inny wynik. Nowy zespół ma uporządkować statystyki

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia01 stycznia 2023 15:00

Choć przybywa lekarzy, to wciąż ich brakuje. Konia z rzędem temu, kto policzy, ilu pracuje z pacjentem. Jeśli spojrzeć w dane Eurostatu, Polska z wynikiem 2,4 lekarza na tysiąc ludzi plasuje się na szarym końcu państw Unii. Jeśli jednak wziąć dane Głównego Urzędu Statystycznego - wskaźnik rośnie do 3,4. Przy Ministerstwie Zdrowia powstał nawet zespół ekspertów, który przyjrzy się zapotrzebowaniu na przedstawicieli zawodu.

Mamy problem z policzeniem lekarzy w Polsce. Co zestawienie, to inny wynik. Nowy zespół ma uporządkować statystyki
Z rejestru prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską wynika, że obecnie zarejestrowanych jest w Polsce 160 tys. lekarzy Fot. AdbeSo
  • Jak liczyć lekarzy? W oparciu o dane Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL), sprawozdania podmiotów leczniczych dla Ministerstwa Zdrowia, a może na podstawie odprowadzanych składek? 
  • Na kontrowersje związane z pojawiającymi się danymi dot. liczby lekarzy zwrócił uwagę w  mediach społecznościowych Filip Urbański, analityk Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia
  • - W porównaniach międzynarodowych chcemy mówić o "lekarzach pracujących z pacjentem". Co to właściwie znaczy? - napisał 
  • Zdaniem Urbańskiego najbliższe temu jest zestawienie opracowane przez Główny Urząd Statystyczny (GUS), a nie plasujące Polskę w ogonie państw Unii Europejskiej dane Eurostatu. To ilu jest lekarzy i dlaczego tak trudno to policzyć?

Ilu lekarzy jest w Polsce? Co zestawienie, to inny wynik. Analityk NFZ obalił "legendę" 

Dyskusja ilu jest lekarzy w Polsce, a ilu powinno, i które dane są miarodajne, powraca. Temat wywołał ponownie portal obserwatorgospodarczy.pl powołując się w swoim materiale m.in. na raport "State of Health in the EU - Country Health Profile 2021”.

Jak czytamy, jeśli chodzi o deficyt kadrowy "nie możemy się porównywać nawet do najbiedniejszych państw Unii Europejskiej. W naszym kraju na 1 000 mieszkańców przypadało jedynie 2,4 lekarza. Dla porównania, w Czechach było to ponad 4 lekarzy". 

Jak dodał na Twitterze autor materiału, "mamy 6 razy za mało geriatrów i 2 razy za mało psychiatrów". 

Jeśli spojrzeć jednak w mapę potrzeb zdrowotnych lub dane Głównego Urzędu Statystycznego nie jest tak źle, jak wynika to z zestawień Eurostatu. Zwrócił na to uwagę Filip Urbański, wicedyrektor Departamentu Analiz i Innowacji w Centrali NFZ, czym wywołał burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych. 

- Widzę, że legenda o 2,4 lekarza na 1 tys. ludności ciągle żyje. Krótko wyjaśnię, dlaczego to nie jest właściwa statystyka - rozpoczął swój tweet.

Jak tłumaczył dalej, porównania międzynarodowe odnoszą się do "lekarzy pracujących z pacjentem", a te można interpretować w różnoraki sposób. Dla przykładu sięgnął do kilku różnych danych, odnoszących się do liczby medyków: 

  • Z Centralnego Rejestru Lekarzy prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską wynika, że obecnie zarejestrowanych jest w Polsce 160 tys. medyków. Daje to już 4,2 lekarza na tysiąc ludzi. Nie wszyscy jednak, jak zwrócił uwagę Urbański, pracują z pacjentem, część prowadzi bowiem inną działalność, zachowując prawo do wykonywania zawodu.
  • Dane Narodowego Funduszu Zdrowia mówią z kolei o 117,6 tys. lekarzy, czyli 3,1 na tysiąc ludzi w 2021 r. Statystyki te jednak nie obejmują lekarzy, którzy nie pracują w ramach umów NFZ, a nadal pracują z pacjentem.
  • Zdaniem analityka NFZ należałoby zatem przeanalizować, kto jest płatnikiem składek lekarzy. - Jeśli podmiot wykonujący działalność leczniczą, można uznać lekarza za "pracującego z pacjentem" - tłumaczy.  Tak zrobił to GUS i wyszło, że w 2019 roku 125,3 tys. lekarzy pracowało z pacjentem, czyli ok. 3,3 lekarza na tysiąc mieszkańców. 

- Biorąc pod uwagę, że w 2021 roku mieliśmy o 3,5 tys. więcej lekarzy w NFZ niż w 2018, prawdopodobnie przekroczyliśmy 3,4 lekarza - dodał wicedyrektor Departamentu Analiz i Innowacji NFZ. 

Skąd 2,4 lekarza na tysiąc ludzi? "Niepełna sprawozdawczość to niepełne wyniki"

Dane Eurostatu natomiast, jak przypomniał Urbański, pochodzą z raportów składanych przez praktyki i podmioty w ramach tzw. sprawozdań resortu zdrowia.

- Niepełna sprawozdawczość = niepełne wyniki. Niepełna, acz oficjalna i stąd powstała legenda - wyjaśnił.

Głos w dyskusji zabrał na Twitterze nawet minister zdrowia Adam Niedzielski. - Polecam ten wątek dla wnikliwie szukających rzetelnych informacji. Jak zwykle świetna robota - pochwalił wywód analityka. 

Nie wszyscy byli jednak tak przychylni przedstawionym danym, jak szef resortu.

- Oceniając czy to dużo zadałbym pytanie o FTE a nie PESEL. Ile czasu lekarza istotnie przypada na pracę z pacjentem? Z powodu złego wykorzystania potencjału osób współpracujących, lekarze w nadmiarze wypełniają funkcje pomocnicze i tę część etatu FTE należy odjąć ze statystyki - skomentował Robert Mołdach, ekspert rynku ochrony zdrowia.

W kolejnym komentarzu zwrócono również uwagę, że należałoby w ten sam sposób uaktualnić dane pozostałych krajów w zestawieniu, ktoś inny napisał: pańskie wywody biorą w łeb wobec rzeczywistości. Po pierwsze ta statystyka uwzględnia nie tylko lekarzy 65+, ale 70 i 80+.

Pojawił się nawet zarzut o manipulację, bo grafika odnosząca się do danych Eurostatu, którą podał Urbański dalej, była ucięta, na co analityk odpowiedział odesłaniem do oryginalnego wykresu i wyjaśnieniem, że było to jedynie zbliżenie do wątku. 

Nie zmienia to faktu, że wynik 3,3 lekarza na tysiąc mieszkańców, choć jest lepszy, nadal plasuje się poniżej średniej europejskiej, która wynosi 3,9. 

Ilu medyków potrzeba? Nowy zespół opracuje model optymalnego wykorzystania kadr

Rozbieżności w danych dają jednak do myślenia. Ministerstwo Zdrowia postanowiło przyjrzeć się bliżej zasobom i zapotrzebowaniu na personel medyczny na nadchodzące lata. W tym celu powołało właśnie specjalny zespół ds. modelowania i prognozowania zapotrzebowania na kadrę medyczną. Zarządzenie w tej sprawie opublikowano 27 grudnia. 

Jak czytamy, do zadań gremium należeć będzie przedstawianie rekomendacji dotyczących metodologii szacowania zapotrzebowania na przedstawicieli poszczególnych zawodów medycznych, w tym: lekarzy, dentystów, pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych. 

Rekomendacje obejmą także sposoby racjonalnego wykorzystania zasobów kadry, z uwzględnieniem czynników demograficznych i epidemiologicznych oraz długoterminową perspektywę rozwoju poszczególnych grup zawodowych.

Co ciekawe, podobny model planowania kadry medycznych już jest i również powstał na zlecenie MZ. 

- MZ powołało zespół ds. modelowania i prognozowania zapotrzebowania na kadrę medyczną. Tymczasem w 2017 wraz z Fundacją im. Lesława A. Pagi stworzyliśmy raport i model planowania kadr medycznych na zlecenie Ministrów Radziwiłła i Pinkasa. 5 lat posiadania narzędzi, 1 rok otwierania uczelni i dopiero refleksja oraz bezsensowne powielanie zadań - skomentował pomysł na Twitterze Filip Pawliczak, sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum