Maciej Bogucki: elektorat rządzących nie lubi szczepień. "Dlatego państwo boi się wywierania presji"

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia28 października 2021 17:00

COVID-19. Co najmniej dwa miesiące temu w Polsce powinny zostać wdrożone, dobrze sprawdzone w innych krajach, mechanizmy presji, zwiększające odsetek zaszczepionych obywateli - uważa Maciej Bogucki, dyrektor Europejskiego Centrum Strategii i Polityk w Ochronie Zdrowia.

COVID-19. Dlaczego Polacy się nie szczepią? Bo rząd nie wywiera presji - uważa Maciej Bogucki FOT. PTWP
  • W wielu krajach osoby bez potwierdzonego szczepienia przeciw COVID-19 nie wejdą, między innymi do kina czy restauracji. Ten system działa - zaznacza Maciej Bogucki
  • Dlaczego w Polsce dotąd nie wdrożono takiego prostego, skutecznego narzędzia presji? Bo elektorat rządzących nie lubi szczepień - odpowiada ekspert
  • Pandemia, niestety, potwierdziła wieloletnie zaniedbania dotyczące promowania profilaktyki i zaniechania edukacji zdrowotnej polskiego społeczeństwa - uważa dr Małgorzata Gałązka-Sobotka

Szczepienia w Polsce. Egzaminu nie zdali rządzący czy społeczeństwo?

Dlaczego w Polsce odsetek zaszczepionych co najmniej jedną dawką szczepionki przeciw COVID-19 wynosi 52,6 proc., natomiast w pełni zaszczepionych jest tylko 46,25 proc. społeczeństwa (dane z 28 października)?

- Czy można powiedzieć, że obywatele nie zdali egzaminu? Ja uważam, że tego egzaminu przede wszystkim nie zdało polskie państwo - odpowiada Maciej Bogucki, dyrektor Europejskiego Centrum Strategii i Polityk w Ochronie Zdrowia.

- Elektorat rządzących obecnie w naszym kraju nie chce się szczepić przeciwko COVID-19, dlatego państwo nie wprowadza mechanizmów presji, które szybko sprawdziły się w wielu innych krajach - zaznaczył Maciej Bogucki podczas czwartkowej (28 października) debaty online "Ekonomika ochrony zdrowia po pandemii COVID-19 - co się zmieni?".

Dodał: - I nie chodzi o obowiązkowość szczepień, ale inne - proste, a zarazem skuteczne narzędzia - przyczyniające się do zwiększania odsetka zaszczepionych obywateli, a które w Polsce rządzący powinni wdrożyć już co najmniej dwa miesiące temu.

- W wielu krajach osoby bez potwierdzonego szczepienia przeciw COVID-19 nie wejdą, między innymi do kina czy restauracji. I ten system działa - zaznacza ekspert.

Czytaj też: Koronawirus. 28 października. Nowy RAPORT o zakażeniach. Czwarta fala galopuje

Walka z pandemią. Sama medycyna naprawcza już nie wystarczy

Podczas debaty dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego wskazała, że pandemia, niestety, potwierdziła wieloletnie zaniedbania dotyczące promowania profilaktyki (w tym, m.in. chorób zakaźnych) i zaniechania edukacji zdrowotnej społeczeństwa.

- Widzimy już, że w następstwie pandemii musimy niemal od początku budować zdrowotne kompetencje społeczeństwa. Państwo musi zdecydowanie mocniej postawić na profilaktykę oraz edukację, a nie koncentrować się głównie na medycynie naprawczej, która - jak się okazało w czasach koronawirusa - już nie wystarczy, by podołać wszystkim zdrowotnym wyzwaniom - podkreśliła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

"Muszą się poszerzać kompetencje innych zawodów medycznych"

Z kolei Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med i Pracodawców Medycyny Prywatnej zwróciła podczas debaty uwagę, że po pandemii systemy ochrony zdrowia na świecie muszą uwzględniać nowe formy dostarczania świadczeń zdrowotnych.

- Już dziś trudno sobie wyobrazić medycynę bez cyfryzacji oraz narzędzi do zdalnej opieki medycznej. Muszą się też poszerzać kompetencje innych zawodów w ochronie zdrowia, np. pielęgniarek czy asystentów medycznych - powiedziała prezes Rulkiewicz.

- Trend jest taki, że coraz więcej świadczeń zdrowotnych będzie udzielanych poza bezpośrednim kontaktem z lekarzem. Tak dzieje się już w Stanach Zjednoczonych, gdzie od lat dynamicznie rozwija się zdalny monitoring pacjentów z różnymi jednostkami chorobowymi - podkreśla Anna Rulkiewicz.

Czytaj też:

Kraska: Ta fala pandemii jest inna. Zakażeni trafiają do szpitali już po 2-3 dniach od zakażenia

Są wytyczne MZ ws. trzeciej dawki. 2 listopada ruszą skierowania dla wszystkich

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum