MZ: podatek cukrowy przyniesie prawdopodobnie mniej niż 2 mld zł

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2020 13:45

Podatek cukrowy przyniesie najprawdopodobniej mniej niż zakładane 2 mld zł, ale z pewnością stopniowo zacznie zmieniać złe nawyki żywieniowe - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Opłata będzie stała, uzależniona od ilości cukru w produktach.

Opłata będzie stała, uzależniona od ilości cukru w produktach Fot. Archiwum

- Słuchamy, co przedsiębiorcy mają do przekazania. Chcielibyśmy wprowadzić rozwiązania, które są najlepsze dla zdrowia Polaków, stąd pewne modyfikacje, które być może przyniosą mniej korzyści finansowych do budżetu państwa, ale będą korzystniejsze zdrowotnie - zapowiedział Szumowski w trakcie rozmowy z Money.pl.

Przypomniał, że w pierwotnej wersji pomysłu dochody z podatku cukrowego założono na poziomie 2 mld zł. - Obecnie prawdopodobnie będzie to trochę mniej, ale z drugiej strony wprowadziliśmy mechanizmy, które zachęcą producentów do stopniowej redukcji ilości cukru w napojach. A to jest naprawdę niezwykle ważne. Lepiej mieć napoje, które są mniej słodzone, niż po prostu przerzucić całe koszty na ludzi - ocenił.

Minister zaznaczył, że pieniądze z podatku cukrowego nie są przeznaczone na ratowanie budżetu państwa, ale bezpośrednio mają zasilić Narodowy Fundusz Zdrowia.

- W związku z tym nie jest to żadna danina, która trafia do ogólnego kotła budżetowego. To są pieniądze, które mają iść bezpośrednio na zdrowie, dla pacjentów - wyjaśnił. Ostrzegł, że niezdrowy tryb życia i złe odżywianie jest pierwszym krokiem do takich chorób, jak choroba wieńcowa, zawał, cukrzyca typu II czy nowotwory.

Jeśli chodzi o konstrukcję samego podatku, będzie to stawka bazowa. - Będzie dotyczyła napojów słodzonych, a następnie, w zależności od tego, ile cukru na daną objętość napoju dodaje producent, będzie ona rosła aż do 1 zł za litr. Nie chcemy, by napój dietetyczny był tak samo traktowany jak napój w pełni słodzony - mówił minister.

Szumowski pytany o pomysły ograniczenia np. małoletnim dostępu do napojów energetyzujących, które są szkodliwe, uznał, że jest to kwestia do rozważenia. Nie jest to jednak, jak podkreślił, substancja, która jest trująca bezpośrednio, ale w większych dawkach.

- Byłoby to na pewno dużym wyłomem w systemie prawnym, bo równie dobrze można by zapytać, czy zakazane powinny być słodycze lub produkty wysokosolone, np. chipsy. Myślę, że za daleko wkroczylibyśmy w wolność obywateli. Polacy nie lubią takich zakazów - stwierdził Szumowski.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum