MZ negatywnie opiniuje projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017"

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 stycznia 2018 19:33

Projekt ustawy budzi wiele wątpliwości, zarówno prawnych jak i merytorycznych, ministerstwo zdrowia negatywnie opiniuje projekt przygotowany przez komitet "Ratujmy Kobiety 2017" - powiedziała w środę (10 stycznia) w Sejmie wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko: - Przerwanie ciąży bez żadnych wskazań nie mieści się w definicji świadczenia zdrowotnego. Fot. MZ

- Projekt ustawy budzi wiele wątpliwości, zarówno prawnych jak i merytorycznych - powiedziała wiceminister.

Wyjaśniła, że chodzi m.in. o przepisy projektu dot. praw reprodukcyjnych.

Projektodawca określając zakres praw reprodukcyjnych wskazał w ramach tego pojęcia również prawo do przerywania ciąży. To pozostaje w sprzeczności z wiążącymi dokumentami o charakterze międzynarodowym, bowiem żaden akt prawa międzynarodowego nie nakłada na państwa obowiązku powszechnego dostępu do aborcji - powiedziała Szczurek-Żelazko.

- Pozostaje wątpliwość, czy to świadczenie - przerwanie ciąży bez żadnych wskazań może być definiowane jako świadczenie zdrowotne - dodała.

Wiceminister wskazała, że świadczeniem zdrowotnym jest działanie "służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne, wynikające z procesu leczenia".

- Przerwanie ciąży bez żadnych wskazań nie mieści się w definicji świadczenia zdrowotnego, w związku z tym nie może być finansowane ze środków publicznych - podkreśliła.

Wątpliwości resortu zdrowia budzi też m.in. propozycja wykonywania badań prenatalnych "na życzenie kobiety", oraz projektowane przepisy ws. klauzuli sumienia lekarzy ginekologów. Zgodnie z nimi, świadczeniodawcy mieliby obowiązek udostępnienia listy współpracujących z nimi lekarzy, którzy powołują się na klauzulę sumienia.

PAP - Karolina Kropiwiec

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum