Luzowanie obostrzeń na wakacje. Prof. Marczyńska: limity w wielu miejscach są dość elastyczne

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP11 czerwca 2021 10:50

Nowe obostrzenia na wakacje. Prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej nie jest zaskoczona luzowaniem restrykcji. Ekspertka martwi się natomiast niezaszczepionymi seniorami

Wkrótce w restauracjach limity miejsc zwiększą się do 75% obłożenia. Fot. Shutterstock
  • Nowe obostrzenia w Polsce zostaną wprowadzone od 13 i 26 czerwca 
  • Od 26 czerwca targi i konferencje będą mogły zaprosić większą liczbę gości (dotyczy to także wydarzeń sportowych i koncertów na obiektach sportowych)
  • W hotelach oraz obiektach wypoczynkowych limit dopuszczalnych miejsc zajętych przez gości wyniesie 75%
  • Także od 26 czerwca otwarte będą dyskoteki i kluby - obowiązujący limit to 150 osób, nie wliczając osób zaszczepionych

W czwartek premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosili kolejne poluzowanie obostrzeń epidemicznych. Wiele miejsc np. w hotelach czy kinach, będzie mogło być zajętych od początku wakacji w 75 proc. Na stadionach limit będzie wynosił 50 proc. Nie będą do tych limitów wliczane osoby zaszczepione.

Ekspertka o luzowaniu obostrzeń

- To przy liczbie szczepień w Polsce powoduje, że większość branż dostała już w zasadzie możliwość 100-procentowego wypełnienia - ocenia prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej.

- Społeczeństwo zresztą i tak traktuje obecnie limity w wielu miejscach dość elastycznie. Chyba każdy widzi, że nie obowiązują one już realnie w restauracjach czy transporcie. Dlatego kolejne poluzowania norm sanitarnych na okres wakacji nie dziwią. Doświadczenie z ubiegłego roku, gdy w miejscowościach turystycznych były tłumy, pokazuje, że latem nie wpłynie to raczej na pogorszenie wskaźników epidemicznych. Co będzie jesienią? To zależy od szczepień - dodaje specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Co dalej z niezaszczepionymi?

Dodała, że martwi ją, jak i innych członków Rady Medycznej, szczególnie duży procent niezaszczepionych seniorów.

Nie ma obecnie w Polsce problemu z zapisami na szczepienia. Dlatego bardzo dziwi niechęć wielu osób starszych do tej formy profilaktyki. Nawet tragiczna liczba zgonów od początku epidemii nie podziałała na wyobraźnię - oceniła prof. Marczyńska.

Jej zdaniem osoby, które nie chcą się szczepić, muszą liczyć się jesienią z konsekwencjami tego stanu rzeczy.

- Wówczas, jeżeli sytuacja epidemiczna się pogorszy, a tak raczej będzie, to one będą grupą obejmowaną restrykcjami. Oby więc poluzowanie obostrzeń w wakacje nie spowodowało, że w ogóle zapomnimy jako społeczeństwo o konieczności szczepień - dodała prof. Marczyńska.

Latem w jej ocenie fikcyjne utrzymywanie administracyjnych rygorów i tak nie przyniosłoby pozytywnych efektów.

- Zbyt mocne i niedostosowane do realiów prawo powoduje tylko demoralizację. Poza tym obecnie niskie wskaźniki zachorowań po prostu pozwalają na otwieranie kolejnych branż - podsumowała lekarka. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum